Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawa. Pokaż wszystkie posty

FREBLOWSKIE EKSPRESOWE INSPIRACJE WALENTYNKOWE

12 lutego 2025

Kochani, już za dwa dni walentynki… Wszędzie pełno serc, serduszek, sklepy przepełnione czerwienią… Dzień – przyjemny, miły, w punkt do zaakcentowania w przedszkolu! Wszak atmosfera ciepła, miłości, wzajemności przyda się każdemu! Zatem się inspirujmy i świętujmy!


*** 

Zacznijmy od początku, czyli – od powitanki, którą możemy śpiewać, recytować, wyklaskiwać i tańczyć – wprowadzenie w ten wyjątkowy dzień walentynkowy.

POWITANKA (na melodię „Tygodniowej powitanki”)

Święto ważne, ważny czas (wyklaskiwanie w parach)

Śle serduszka każdy z nas (dzieci tworzą serduszko z kciuków i palców wskazujących)

Chłopcy i wszystkie dziewczynki (pary tańczą w kółkach)

Świętujemy Walentynki! (przytulenie, zmiana pary) (Sylwia Kustosz)

 

*** 

Skoro już wiemy, co świętujemy, a symbolem walentynek jest oczywiście serce, doskonałym punktem zajęć będzie rysowanie – masowanie:

MASAŻYK W PARACH LUB W KOLE

Narysuję serce, a potem promyki słońca (dzieci rysują palcami na plecach)

Niech ciepłe słoneczko świeci Ci bez końca (masowanie okrężnymi ruchami)

Narysuję kwiatek, z sześcioma płatkami, (dzieci rysują palcami na plecach)

Niech Cię zachwycają swymi kolorami, (masowanie małymi okrężnymi ruchami – tak, jakby dzieci kolorowały płatki)

A na koniec Cię przytulę i uśmiech Ci dam,

Bo to wielkie szczęście, że Ciebie mam! 

(Sylwia Kustosz)

 

*** 

Wprowadzenia i ruchu nigdy za wiele, zatem kolejny punkt spotkania zawiera elementy skakania… I sylabizowania…Czyli…

SKOKI PO SERCACH

Na dywanie układamy 4 serca z szarf/sznurówek. Dzieci po kolei skaczą po serduszkach sylabizując wyraz „wa-len-tyn-ki”.

 

*** 

Serca, sercami, ale co my dokładnie świętujemy? Ubierzmy to wyjątkowe słowo MIŁOŚĆ w postać zagadki, którą dzieci oczywiście raz, dwa, rozwiążą…

ROZWIĄZYWANIE ZAGADKI – HASŁA DNIA

Moje serce szybciej bije

I przyjemniej mi się żyje,

W środku miłe ciepło czuję –

O jakiej wartości teraz rymuję?

 

Czuje ją duży, czuje ją mały,

Czuje ją każdy sercem całym,

Do mamy, do taty,

Do siostry, do brata…

Ona trwać będzie do końca świata!

(Sylwia Kustosz)

 

*** 

A jeśli o miłości mowa, to teraz będzie aktywność grupowa!

GRUPOWE SERCE Z DARU 8 (lub innych patyczków)

Każde dziecko wybiera czerwony (inne kolory też mogą być) patyczek z daru 8 i siadają w kole. Kolejno podchodzą i kładą swoje patyczki na środku dywanu mówiąc, kogo kochają. Zadanie polega na tym, by patyczki były układane w taki sposób, by ostatecznie stworzyły serce.

 

*** 

Temat miłości służy kreatywności! Zaprośmy teraz dzieci, by wyraziły swoje uczucia do najbliższych układając jak najpiękniejsze serca według własnych pomysłów z darów i innych materiałów dostępnych w sali. Świetnie sprawdzą się tutaj klocki lego! Zatem, do dzieła:

KREATYWNE SERCA

 


*** 

Serca ułożone, popodziwiane, to czas na wyrażenie wzajemnej sympatii w grupie. Zapraszamy do zabawy…

„PODAJĘ DO…, BO…”

Możemy wykorzystać tu jakieś pluszowe serduszko, lub wycięte z kartonu. Zabawa polega na tym, że dzieci podają sobie (nie po kolei w kole, tylko dowolnie) serduszko uzasadniając np. Podaję do Zuzi, bo lubię z nią rysować. Następnie Zuzia mówi np. Podaję do Oli, bo ostatnio byłam u niej w domu itp. (Żeby nie było pominiętych dzieci ja zawsze przyjmuję zasadę, że podajemy do tych, którzy jeszcze nie mieli serduszka).


*** 

I kolejna prosta, integracyjna zabawa z sercem w tle, a właściwie z sercem w roli głównej – dwuelementowe puzzle, czyli…

ZABAWA „WSPÓLNE SERCE”

Przygotujmy wycięte z papieru serca poprzecinane na pół w różny sposób – tak, żeby można było później dwie połówki do siebie dopasować. Dzieci losują połówki serc i muszą odnaleźć swoją parę (jeśli jest nieparzysta liczba dzieci, my też się bawimy😊). Następnie po dwie osoby ozdabiają wspólnie swoje serce (mogą je nakleić na kartkę lub od spodu podkleić taśmą klejącą). Pokolorowane serca wyeksponujmy w sali.

 

*** 

Na koniec podsumujmy wszystkie działania wyklaskiwanką w parach:

WALENTYNKOWA WYKLASKIWANKA

Raz i dwa, raz i dwa,

Każdy miłość w sercu ma,

Trzy i cztery, trzy i cztery,

Miłość daje uśmiech szczery,

Pięć i sześć, pięć i sześć,

Miłość wkoło trzeba nieść,

Siedem, osiem, siedem, osiem,

Mówmy „Kocham” jednym głosem!

Dziewięć, dziesięć, hej, hej, hej,

Miłość w sercu zawsze miej! (Sylwia Kustosz)

 

Rzecz jasna aktywności przedszkolnych związanych z tym uroczym świętem jest cała masa, jednak czasem z tej masy ciężko się na coś zdecydować. Mam nadzieję, że tych kilka propozycji ułatwi Wam zadanie i uprzyjemni walentynkowy czas!




Czytaj dalej »

Froebel jako odpowiedź na zróżnicowane potrzeby dzieci

25 czerwca 2024

Wszyscy znamy to z autopsji – Kasia z naszej grupy ma problemy z rozróżnianiem kolorów, Bartuś wykazuje trudności w klasyfikowaniu, z kolei Adamowi bardzo ciężko się skupić podczas zajęć – ma bardzo dużą potrzebę ruchu, a co za tym idzie problemy z koncentracją uwagi. Nauczyciel musi ogarnąć to wszystko – a gdzie w tym czas dla dzieci zdolnych, które zainteresowane są czytaniem czy też działaniami? 


https://pl.freepik.com/darmowe-wektory/zestaw-roznych-postaci-z-kreskowek-dla-dzieci-doodle_20710259.htm#fromView=search&page=1&position=0&uuid=3c1bdbb0-8884-4720-b1dd-c3366ca6bcbf


Rozpoczynając pracę z programem „Dar Zabawy” oraz wprowadzając Dary w życie grupy, nie podejrzewałam na jak wielu poziomach mogą one wspierać rozwój dziecka. I nie mówię tu o zajęciach kierowanych – kiedy siedzimy w kole, czy też pracy w grupach zadaniowych – gdzie dziecko ma przydzieloną określoną czynność. Podczas pierwszych tygodni z uwagą obserwowałam zabawę swobodną dzieci – czy to z wykorzystaniem darów, czy z użyciem elementów z kącików badawczego, twórczego, gospodarczego.
Niezmiernie zaskoczył mnie fakt, jak rozwinęła się kreatywność dzieci podczas projektowania zabaw – wymyślają fabułę i zasady, które potem przenoszą na inne materiały zabawowe. Zwykła puszka pełna kamieni jest wspaniałym punktem wyjścia do długiej, i co wspaniałe, edukacyjnej zabawy. Przy stoliku odbywają się więc zawody z budowania wież z kamieni, przeliczanie ich, określanie wielkości, koloru, wagi. Każdy pomysł zostaje wykorzystany, a ja jako nauczyciel jedynie czuwam nad bezpieczeństwem dzieci podczas tego procesu, ewentualnie spełniając prośby dzieci – Czy możemy wziąć pojemniczek z wodą? Czy możemy pomalować kamienie kredkami i zagrać w grę?
Początkowo wydaje się, że przystosowując salę do pracy z programem, zrobi się w niej wielki bałagan. Tutaj wielki szok – wszelkie "przydasie" pochowane w szafkach - ozdobne nożyczki, dziurkacze, papiery, kulki, nakrętki, patyczki, kolorowe kartki, plastelinę, wagi, zlewki i wiele innych – wyjęłam i oddałam do dyspozycji dzieci. Przeciętnego nauczyciela by to przeraziło. I nie będę oszukiwać, dla mnie też było wyzwaniem. Jednak wystarczyło wprowadzenie jasnych zasad, a ujrzałam cały wachlarz wymyślonych i podejmowanych przez dzieci aktywności, które idealnie odpowiadają ich potrzebom. Właśnie w ten sposób Adaś, dla którego wyczynem było usiedzenie pięciu minut w kole, przez piętnaście minut układa wieże z patyczków, nazywając kolory, a Kasia siedzi obok i próbuje robić to samo. 

Obecnie do przedszkoli, czy też szkół trafiają dzieci z przeróżnymi trudnościami, potrzebujące indywidualnego podejścia i wielu dostosowań. Praca z całą grupą wymaga dużego nakładu pracy – a jeśli grupa jest zróżnicowana wiekowo – robi się jeszcze trudniej. Tu z pomocą przychodzą nauczycielowi i dzieciom Dary Froebla.

Dary są niczym innym jak ogromem możliwości. Od prostego układania, aż do tworzenia wymyślonego świata, pełnego symbolicznych figur. Zwróćcie kiedyś uwagę: dajcie dziecku cztery klocki i poproście o ułożenie – jedno z nich stworzy pionową wieżę, kolejne poziomy szereg, inne ułoży w podstawie trzy klocki, a ostatni klocek na szczyt... To właśnie tym jest dla mnie praca z Froeblem – możliwościami, poszukiwaniem rozwiązań. I nigdy nie określam jednego właściwego. Jeśli damy szansę dzieciom, zaobserwujemy jak dzień po dniu coraz bardziej otwierają się im głowy. 
Jakiś czas temu zaproponowałam dzieciom zabawę „Jak się tym bawić?” i pokazałam zwykłą, czerwoną piłeczkę. Dzieci po kolei mówiły jak można się nią bawić – oczywiście pierwszym skojarzeniem było toczenie. No ale co dalej? Podrzucanie, chowanie za plecy, odbijanie, podskakiwanie razem z piłką, przerzucanie z ręki do ręki… dzieci coraz śmielej opowiadały o swoich pomysłach. 

Podczas powtarzania podobnych ćwiczeń w dzieciach bardzo rozwinęła się kreatywność i umiejętność logicznego myślenia. O ile podczas pierwszego podejścia, dzieci miały problem z wymyśleniem czynności – takiej która się nie powtarza – to po pewnym czasie były w stanie podać dwa, trzy a nawet więcej rozwiązań. Czysta magia.

Żeby jednak wszystko się tak ułożyło, nie tylko dzieci muszą się otworzyć na nowe możliwości. Przede wszystkim nauczyciel. Ogranicza nas tylko wyobraźnia – dotyczy to zarówno dzieci jak i nauczycieli. 


Karolina Ciereszko
Przedszkole Niepubliczne Poziomka z Oddziałami Integracyjnymi w Białymstoku




Czytaj dalej »

Dary i zabawa w podchody, czyli zabawy terenowe

15 czerwca 2023

 Dary i zabawa w podchody? Dlaczego nie?

 „Zabawa to jedna z tych form działalności człowieka, występująca we wszystkich okresach jego życia, w której - angażując się z całą pasją - pragnie znaleźć okazję do rekreacji i wypoczynku, odprężenia psychicznego i fizycznego, przyjemności i rozrywki, radości, ciepła i uśmiechu oraz zapomnienia o codziennych troskach i kłopotach”  R.Trześniowski. 

W czasach kiedy dzieci mają zapewnione dużo więcej atrakcji niż moje pokolenie, bardzo trudne jest zorganizowanie dzieciom czasu w sposób dla nich atrakcyjny. Dzięki łatwemu dostępowi do parków rozrywki, gier komputerowych, placów zabaw, trampolin, zabaw z animatorami, itp... na rodziców i nauczycieli czeka nie lada wyzwanie. Pewnie nie jeden rodzic usłyszał od swojego dziecka: „Mamo/Tato nudzi mi się.” 

Stanęłam przed dylematem: Co zrobić, jak sprawić, aby moi uczniowie mieli zapewnioną rozrywkę i  miłe wspomnienia związane ze szkołą? Zadałam sobie pytanie co ukrywa się pod pojęciem: atrakcyjnie? Doszłam do wniosku, iż w moim odczuciu (jako nauczyciela) słowo to oznacza uśmiech na twarzach dzieci, zainteresowanie zajęciem, a przy tym (bo jednak jestem nauczycielem) wplecenie aspektu dydaktycznego i wychowawczego. 

Moim finalnym pomysłem było zorganizowanie „Nocowania” w szkole. Radości nie było końca kiedy podzieliłam się tym pomysłem z uczniami. Oczywiście w pierwszej kolejności zapytałam rodziców czy wrażają na to zgodę, a że padły nawet propozycje weekendowego nocowania, wiedziałam, że mam zielone światło! 

Zorganizowałam „Nocowanie” pod koniec maja. Wspólnie z dziećmi zaplanowaliśmy dyskotekę, nocne oglądanie bajek oraz ustaliliśmy co będzie na kolację. Poza atrakcjami zaplanowanymi razem z uczniami, chciałam wpleść aspekt, o którym pisałam wyżej: dydaktyczno-wychowawczy, a zarazem zabawowy. 

W realizacji tego pomysłu bardzo pomogły mi freblowskie dary. Postanowiłam zorganizować zabawę, która miała w sobie elementy zabawy w „podchody”, jak i elementy  popularnej zabawy „escape room”. Szkoła Podstawowa  im. Leonida Teligi w Myśliborzu jest bardzo duża jeśli chodzi o powierzchnię. Mamy jasno wyznaczone części: jedna to oddziały 1-3, a druga to 4-8. Dlatego też, zabawa na teranie szkoły zwierająca możliwość przebywania w miejscach znajdujących się na obszarze starszych klas, spotkała się z dużym entuzjazmem moich uczniów.

Moja propozycja zabawy miała na celu rozwijanie u dzieci logicznego myślenia poprzez rozwiązywanie zagadek ułożonych z darów oraz umiejętności współpracy w grupie. Poniższy opis i zdjęcia przedstawia cały jej przebieg.


Jak już wspomniałam wyżej zamiast słownych zagadek, dotyczących charakterystycznych miejsc w szkole, ułożyłam obrazki z Darów, które te miejsca przedstawiały. Były to między innymi: biblioteka, sala informatyczna, salka zabaw, korytarz ze stołami do ping-ponga. Następnie zrobiłam zdjęcia temu co ułożyłam i wydrukowałam je z oznaczeniami na odwrocie od 1 do 3.  

W dniu „Nocowania” podzieliłam dzieci drogą losowania na trzy. 

Wyjaśniłam, na czym polega zadanie i co jest efektem finalnym - czerwona kartka, której znaczenie wyjaśnię na końcu wszystkim grupom. 

Zaznaczyłam również, aby pracować w tajemnicy i nie ułatwiać, a nawet można wprowadzić przeciwną grupę w błąd. Każda grupa miała odwiedzić te same miejsca, ale w innej kolejności. Rozszyfrowanie jednej zagadki prowadziło do miejsca, w którym jest ukryta kolejna.

Po wypowiedzeniu magicznego słowa START wszystkie trzy grupy wystartowały z klasy, która była miejscem początkowym.  

Przykład jak poruszała się jedna z grup:

1. START – klasa, gdzie była wskazówka (zdjęcie pomieszczenia ułożonego z Darów) do korytarza z ping- pongiem.

2. Korytarz z ping-pongiem - wskazówka prowadziła do salki zabaw.

3. Salka zabaw - wskazówka prowadziła do Biblioteki.

4. Biblioteka - wskazówka prowadziła do Sali Informatycznej.

5. Sala Informatyczna- wskazówka prowadziła z powrotem do korytarza z ping- pongiem, gdzie czekała czerwona kartka.

Dwie pozostałe grupy robiły to samo tylko w zmienionej kolejności.


Dzieci miały dużo myślenia, zabawy, ruchu, a przede wszystkim uśmiechu na twarzach. A czerwona kartka? Wbrew zasadom piłki nożnej oznaczała coś pozytywnego :) Grupa, która pierwsza do niej dotarła, miała pierwszeństwo w wyborze tytułu bajki na wieczorny seans!





Czytaj dalej »

ROLA ZABAWY W EDUKACJI WCZESNOSZKOLNEJ - WYKORZYSTANIE DARÓW FROEBLA W PROCESIE UCZENIA SIĘ

4 czerwca 2020

„Nie takie ważne,
żeby człowiek dużo wiedział, ale żeby dobrze wiedział, 
nie żeby umiał na pamięć, a żeby rozumiał, 
nie żeby go wszystko troszkę obchodziło, 
a żeby go coś naprawdę zajmowało”
Janusz Korczak


Podstawową aktywnością dziecka od najmłodszych lat jest zabawa w szerokim tego słowa znaczeniu. Dzieci bawią się czymś, bawią się w coś lub w kogoś, konstruują, planują, naśladują.  

Dziecko, które kończy przedszkole i wstępuje w progi szkoły nadal potrzebuje zabawy. Nie możemy go pozbawić tej aktywności. Kształcenie jest procesem bardzo trudnym. Opiera się na diagnozie potrzeb dziecka. Dopiero, gdy wiemy czego dziecko potrzebuje, możemy szukać odpowiedniej metody pracy, która pozwoli nam zaangażować do pracy dziecięcą wyobraźnię oraz pomóc mu być samodzielnym i twórczym.

W historii myśli pedagogicznej wielu jej twórców podkreśla ogromną rolę zabawy dla prawidłowego rozwoju dziecka. Dziecko poprzez różne aktywności zabawowe rozwija swój umysł, rozszerza swe doświadczenia, doskonali swoje sprawności i umiejętności w zakresie psychicznym i fizycznym.

Gry i zabawy w edukacji wczesnoszkolnej pełnią więc istotną rolę i mają charakter wielofunkcyjny:
Motywują dzieci do działania - dziecko bawiąc się doskonali pewne umiejętności oraz zdobywa wiedzę na zasadzie indywidualnego doświadczenia. 
Ułatwiają poznanie i pogłębiają rozumienie pewnych twierdzeń oraz uczą praktycznego posługiwania się nimi.
Wpływają na podniesienie poziomu efektów dydaktycznych poprzez zwiększenie zainteresowania dzieci zajęciami, rozwijają ich zainteresowania.
Podnoszą samoocenę dziecka - dzięki elementom losowym zabawa daje szansę na uwierzenie we własne możliwości.
Mają również oddziaływanie w sferze wychowawczej - uczą opanowania i cierpliwości, przyzwyczajają do przestrzegania dyscypliny i ustalonych zasad, umów, norm, reguł postępowania społecznego.
Zabawa służy rozwojowi wszystkich procesów poznawczych, kształceniu wszystkich zmysłów, doskonaleniu sprawności, powoduje u dziecka rozwój ciekawości, zainteresowań, przyjemności, zadowolenia, a także przyczynia się do wzbogacenia jego wiedzy o świecie i daje mu możliwość poznania samego siebie.

Toteż nie rezygnujmy z niej w edukacji wczesnoszkolnej. Jeśli chcemy, aby nasi uczniowie prawidłowo się rozwijali, posiadali odpowiednie kompetencje, byli samodzielni i twórczy, to musimy odpowiednio zaplanować proces dydaktyczny w klasie. Pomoże nam w tym myśl pedagogiczna F. Froebla, który również uważał, że zabawa jest w życiu dziecka jest niezwykle ważna. Podobnie jak w przedszkolu, możemy także w szkole tak organizować zajęcia, aby uczeń w sposób twórczy zdobywał nowe wiadomości, które na pewno będą trwalsze od tych odtwórczych. 

Już na samym początku roku szkolnego w klasie pierwszej możemy wprowadzić dzieci w świat pisania, czytania, mówienia i liczenia w sposób zabawowy. Jeśli uczeń robi coś z przyjemnością, jeśli sam tego doświadcza, to ta wiedza jest trwała.

Wciąż tak często przeciwstawia się sobie naukę i zabawę, choć jak dowodzi Stern, stanowią one pewną całość. Nie ma lepszej metody uczenia się niż zabawa. Stern podkreśla, że bawiące się dziecko charakteryzują takie cechy, które jako dorośli uznajmy za cenne i pożądane, a są to: wytrwałość, skupienie, koncentracja, odwaga, umiejętność pokonywania własnych ograniczeń. Co więcej, niejednokrotnie odrywamy dzieci od zabawy i skłaniamy do „nauki” w imię wykształcania tych właśnie cech, które podczas swobodnej zabawy rozwijają się całkowicie naturalnie. Skutkiem takiego postępowania jest utrata przez dzieci tych cech – czasem bezpowrotnie.

A oto kilka przykładów zabaw stosowanych w klasie I w czasie zajęć lekcyjnych:
Poznajemy się – uczniowie z różnych darów układają swoje imię. 
Poznajemy nową literę – układamy jej kształt z kasztanów, kamyków, ziarenek fasoli…. Kształt litery wypełniamy darami. Ozdabiamy literę ornamentami. Tworzymy z niej inny rysunek. Konstruujemy literę z drucików kreatywnych, z plasteliny.
Ćwiczymy analizę i syntezę – wykorzystujemy do zabawy kształty figur geometrycznych. Każdy kształt to jest jedna sylaba. Układamy dywanik z figur. Uczniowie odczytują sylaby. Tworzą z nich proste wyrazy.  Można również z figur zbudować „chodnik literowy” – każda figura to jedna litera. Rzucamy kostką i przesuwamy się po chodniku. Następnie podajemy słowo zaczynające się na literę, na której zatrzymaliśmy pionek.
Czytamy wiersze – nauczyciel czyta wiersz, a uczniowie ilustrują go darami.
Doskonalimy małą motorykę – ustawiamy się w kole i recytując krótki utwór o literce przekazujemy sobie wkoło za pomocą słomki pierścień (dar 9). Utrudnieniem będą zawody – wtedy jeden pierścień np. czerwony podajemy w prawo, a niebieski w lewo.
Zabawy sylabami – wybieramy różne kształty i kolory figur geometrycznych. Następnie przyklejamy na nich sylaby. Ustawiamy uczniom wzór z kolorowych figur. Uczniowie ze swoich budują słowa i odczytują je. 
Budujemy zdania – układamy przed uczniami patyczki (dar 8). Każdy patyczek symbolizuje jedno słowo. Zadaniem ucznia jest ułożyć zdanie z tylu wyrazów, ile ma przed sobą patyczków. Można również korzystać z innych darów. Ta zabawa świetnie sprawdza się podczas pisania z pamięci. 
Zabawy matematyczne – doskonalenie liczenia, dodawanie i odejmowanie, przekroczenie progu dziesiątkowego – to tylko niektóre tematy do realizacji w formie zabawy. Układamy ilustracje do zadań z treścią.
Obliczenia pieniężne – czyli zabawa tematyczna w sklep. Organizujemy sklep, kupujemy, płacimy, liczymy. 
Ustalenie równoliczności zbiorów – nauczyciel opowiada bajkę o kwiatach w ogrodzie, uczniowie układają przed sobą żółte trójkąty, a następnie pod każdym trójkątem kładą zielony patyczek. Sprawdzają czy jest ich tyle samo.
Zabawy przygotowujące do mnożenia – uczniowie układają 4 pierścienie, do każdego chowają 3 trójkąty. Przeliczają. Z trójkątów i kwadratów budują budy dla psa. Liczą klocki.

Nie ma w podstawie programowej edukacji wczesnoszkolnej takiego zagadnienia, którego nie dałoby się zrealizować w formie zabawowej. Współczesne odkrycia neurobiologii jednoznacznie pokazują, że aby człowiek mógł trwale zapamiętywać wiedzę, muszą być aktywizowane jego ośrodki emocjonalne. Zatem w dziecku, które z natury jest wolne od rywalizacji, które spotyka w swoim życiu wyłącznie rzeczy aktywizujące te ośrodki budzi się zainteresowanie, a gromadzony materiał zostaje natychmiastowo i trwale przez nie zapamiętany. Zabawa wywołuje wiele emocji, nikt nie musi niczego ćwiczyć, utrwalać, specjalnie trenować.





Czytaj dalej »

PRZEMYŚLENIA FREBLANKI - DRZWI DO JUTRA

27 marca 2020

W dzisiejszym wpisie chcielibyśmy podzielić się kilkoma przemyśleniami jednej z nas - nauczycielki pracującej w przedszkolu. Pięknie pisze czym jest dla niej koncepcja Froebla. Zapraszamy do lektury! 
WYZWANIE
Praca w nurcie pedagogiki freblowskiej jest dla mnie wyzwaniem, lecz w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Podczas długoletniego stażu pracy brakowało mi „czegoś” wyjątkowego. Powtarzające się w zawodzie nauczyciela pewne utarte kanony mogą mimowolnie wprowadzić wychowanie i nauczanie w stan nudy, a czyż to nie jest początek zawodowego końca? 
Jednak kilka lat temu „wkradła się” w moje życie, a ujmując dokładniej: miałam możliwość  i zarazem szczęście zetknięcia się z nietypową, ponadczasową metodą pracy, która zapaliła przede mną przysłowiowe zielone światło i otworzyła szerokie horyzonty w codziennej pracy.

ZABAWA
Pedagogika freblowska to dla mnie „drzwi do jutra”, to majstersztyk. Praca w tym nurcie jest  motorem do wyzwalania innowacyjności i systematyczności. Stosowanie pedagogiki Froebla wniosło w moje życie zawodowe dużo zmian, a niedoścignionym wzorcem działań wychowawczych i dydaktycznych jest dla mnie freblowski cytat:

 „Dzieci i zegarki nie mogą być stale nakręcane. Trzeba im też dać czas na chodzenie”

Analizując dokładnie ów cytat doszłam do wniosku, jak istotna jest zabawa w życiu dziecka, a wszelkie przemyślenia skłoniły mnie do odejścia od sztywnych reguł i powolnego, lecz systematycznego wdrażania zabawy jako formy nauki

Obecnie, dużo więcej czasu poświęcam w pracy z dziećmi na zabawę dowolną, która paradoksalnie w znacznie większym stopniu wpływa na polisensoryczny rozwój dziecka, niż zabawa kierowana. Samoistna praca dzieci, czyli nienarzucana przez nauczyciela, wyzwala w nich uśpione pokłady wiedzy i umiejętności, mobilizuje do myślenia, rozwija wyobraźnię, sprawność manualną, koordynację wzrokowo - ruchową, kreatywność, relacje społeczne i wiele innych. Mając nieograniczony dostęp do darów, dzieci uczą się poprzez zabawę – zdobywają nowe wiadomości – uczą się poznawać świat i w nim istnieć, czyli łączą wiedzę z praktyką.

EDUKACJA MATEMATYCZNA
Zastosowanie metody freblowskiej w diametralny sposób zmieniło także moje podejście do przekazywania dzieciom treści matematycznych. Owszem, teoria jak najbardziej, lecz jedynie w przysłowiowej pigułce. Obecnie matematyka jest dla dużej grupy dzieci i młodzieży tzw. piętą achillesową, dlatego należy jak najszybciej złamać istniejące stereotypy i całkowicie zmienić podejście do „królowej nauk”. 
Praca w nurcie pedagogiki freblowskiej jest wspaniałą ku temu okazją. W dużym stopniu stawiam na praktykę, która skłania dzieci do działania, myślenia, abstrahowania, uogólniania i wyciągania wniosków. Stosując dary (np. kulę, sześcian i inne bryły) w nauce matematyki, wychodzę ponad ramy podstawy programowej, a czyż to nie są „drzwi do jutra", o których wcześniej wspomniałam?

NATURA
Praca z darami to także kontakt z naturą. Moja fascynacja przyrodą ze wszystkimi jej walorami rozpoczęła się w latach dziecięcych i trwa po dzień dzisiejszy. Kocham obcować z nią każdej chwili, dlatego pracując z Froeblem niejako wzbogacam i realizuję swoje przyrodnicze pasje i staram się zarażać nimi dzieci. Freblowskie zabawki to nic innego jak dary natury, a to przecież samo zdrowie. Dary są przyjemne w dotyku, a ich wielkość i kształt stwarzają wiele możliwości operowania w różnych miejscach i w różnych sytuacjach.

SKUPIENIE I WSPÓŁPRACA
Kolejnym atutem pracy z darami jest wyciszenie, skłanianie do refleksji, przemyśleń. W takiej atmosferze można skoncentrować się na drobiazgach i drogą dedukcji dochodzić do konkretnych wniosków. Wyciszenie sprzyja samodzielnym i grupowym działaniom, których efektem jest zwykle realizacja wspólnego celu.
Zabawy z wykorzystaniem darów uczą również współpracy, która często jest pomijana lub  całkowicie zapominana w tradycyjnych metodach. Takie zajęcia są świetną płaszczyzną do kształtowania wzajemnych relacji, rozwijają dokładność, precyzję, uczą nawyku czekania na swoją kolej oraz umiejętności ustępowania drugiej osobie w razie potrzeby.

MUZYKA I RUCH
Szczególnego kolorytu pracy z darami dodają również zabawy muzyczno - ruchowe prowadzone w nurcie pedagogiki freblowskiej. Są moim zdaniem doskonałym dopełnieniem freblowskich zajęć, to taka przysłowiowa wisienka na torcie. Korelacja zajęć intelektualnych, manualnych, muzycznych i ruchowych buduje spokojną, radosną atmosferę, rozszerzając jednocześnie wachlarz dziecięcych możliwości. W ten sposób kreujemy człowieka myślącego i otwartego na nowości, otwartego na „jutro”.


Pedagogika Froebla, czyli w moim przekonaniu „drzwi do jutra” pozostaną otwarte dopóki, dopóty dziecięca ciekawość świata nie zostanie zaspokojona... Czy jest to możliwe? Czas pokaże...


Joanna Mazur – Broncel
nauczycielka w Przedszkolu Miejskim nr 4 STEBLUŚ w Lublińcu





Czytaj dalej »

SKARBY UKRYTE W DOMACH - CZYLI W CO SIĘ BAWIĆ Z DZIEĆMI W DOMU?

18 marca 2020

Każdy dom skrywa w sobie przeróżne skarby. Nieważne czy mamy naturę chomika i skrzętnie upychamy w pudełeczkach najdziwniejsze przedmioty, czy też uwielbiamy ład i porządek, szybko pozbywając  się zbędnych rzeczy… W każdym domu znajdzie się „małe coś”. Z doświadczenia wiem, że kiedy „małe coś”, trafia w ręce naszych dzieci, zamienia się w „DUŻE COŚ”, to „COŚ” często ma imię, swoje przeznaczenie, a co najważniejsze… ogromną wartość emocjonalną. Dzisiaj, ze względu na obecną sytuację, gościmy w Waszych domach. Podczas gdy działalność szkół i przedszkoli została zawieszona, my pukamy do Was cichutko przynosząc garść pomysłów. 
To nie jest łatwy czas dla naszych dzieci, docierające do nich informacje często są niezrozumiałe, co powoduje lęk i niepokój, a ich liczba przekracza możliwości percepcyjne. W małych główkach rodzi się milion pytań… Zróbmy zatem wszystko, aby nasz dom stał się na ten czas enklawą spokoju i bezpieczeństwa. 

Myślę że warto też ten czas potraktować jako pewien „DAR”: wyłączmy zatem telewizory i cieszmy się sobą nawzajem, cieszmy się wspólnie spędzonym czasem, wspólną rozmową… Zapraszamy Was zatem do niecodziennych poszukiwań domowych, a kiedy będziecie gromadzić swoje skarby, nie zapominajcie o tym, że Friedrich Froebel mnóstwo skarbów odnalazł w naturze. My też tam pobuszujemy :)

KAMIENIE
Na początek możecie poeksperymentować z kamieniami. Jeśli zastanawiacie się, czy to normalne, że po każdym spacerze przybywa w domu kolejny worek kamieni, to spieszę z odpowiedzią: całkowicie normalne! SIŁA NATURY! Pomysłów na kamienie jest cała góra, można je malować farbami, flamastrami lub ozdabiać wzorkami. U nas tym razem padło na brokaty. Co gwarantuje taka zabawa? Cały dom lśni!

SZLACZKI
Nie jesteśmy zwolennikami kart pracy pełnych szlaczków, ale szlaczkom w takiej formie mówimy: tak! Ćwiczymy koordynację wzrokowo-ruchową, precyzję ruchów, a co najważniejsze: każde dziecko odnosi sukces. Jeśli nie posiadacie w domu guzików, zajrzyjcie do kuchni. Guziki można zastąpić soczewicą, fasolą, grochem :) Jeśli problemem okażą się kartony, wykorzystajcie czarne pisaki  (sprawdźcie wcześniej czy się zmazują) i ….płytki podłogowe.


MEMO DOTYKOWE
Zbliża się wiosna, więc pewnie większość konfitur i zapasów zimowych opuściła już szafki, a co za tym idzie, może się okazać, że posiadacie w domu przeróżne zakrętki od słoików. Można je wykorzystać i wspólnie z dziećmi stworzyć Memo Dotykowe. Sprawdźcie też pojemniki z ciastoliną, może się okazać, że leży tam mnóstwo kolorowych zakrętek! Pozwólcie dzieciom zdecydować o tym co przykleją na zakrętki, to bardzo ważna część zabawy :)


MEMO SŁUCHOWE
Kiedy zrobicie już Memo Dotykowe, warto pomyśleć o Memo Słuchowym. Tutaj z pomocą przychodzą pudełeczka po niespodziankach z czekoladowych jajek i wszystkie nieprzezroczyste pojemniczki. Podobnie jak w poprzedniej zabawie, ogromną radość sprawi dzieciom poszukiwanie przedmiotów, wydających zróżnicowane dźwięki.


BUTELKI SENSORYCZNE
Myśląc o zmysłach naszych dzieci warto pokusić się o stworzenie butelek sensorycznych. Co możemy włożyć do środka? Ogranicza Was tylko wyobraźnia i pojemność butelki. Eksperymentujcie z brokatami, cekinami, zajrzyjcie znów do kuchni. Butelki sensoryczne tworzą okazję do obserwacji tego jak zachowują się różne przedmioty w wodzie, co tonie, a co pływa na powierzchni, co opada szybciej, a co wolniej. Ponadto cudownie relaksują i uspokajają… nie tylko dzieci :)


MAKARON, TEKTURA I SZNUREK
Jeśli macie w domu małego matematyka i wielbiciela liczb, spróbujcie stworzyć taką prostą zabawkę. Oprócz kompetencji matematycznych, rozwijamy sprawność w zakresie motoryki małej, a zabawki wykonane wspólnie z dzieckiem mają same zalety. Dzięki swojej prostocie, pozwalają dziecku koncentrować się na konkretnym zadaniu, a kiedy ulegną zniszczeniu rodzic nie odczuje dużej straty, jak w przypadku drogich zabawek sklepowych. My wykorzystaliśmy makaron typu rurki, kawałek tektury i sznurka. Polecamy spróbować z układaniem makaronu w konkretne wzory, wtedy sznurek jest dopełnieniem obrazka.


ZABAWA Z WODĄ

Dzieci uwielbiają zabawy z wodą i w wodzie. Jeśli znajdziecie w domu gumki recepturki, spróbujcie wrzucić je do miski wypełnionej wodą. Patyczek do szaszłyków może stać się świetną wędką. A może urządzicie zawody w łowieniu kolorowych gumeczek?

PORTRETY
Przy tworzeniu portretów zasada była jedna: wykorzystujemy tylko naturalne materiały. Proces twórczy został zatem poprzedzony poszukiwaniami. Muszelki z wakacji, makarony, patyki, kamyczki, trawa… Uwielbiamy takie arcydzieła!


GUMKI I GUMECZKI
Gumki recepturki mają jeszcze jedną zaletę – można z nich tworzyć przeróżne obrazy. Wystarczy na deseczce lub tekturce klejem na gorąco przykleić drewniane kołki, przybić gwoździki lub pinezki i plansza do rysowania gumkami gotowa!



Mamy nadzieję, że udało nam się Was zainspirować do wspólnych poszukiwań z dziećmi i tworzenia zabawek niezwykłych, bo niepowtarzalnych – WASZYCH! Życzymy wspaniałej zabawy!





Czytaj dalej »

Prawa dziecka w koncepcji pedagogicznej F. Froebla

18 listopada 2019

20 listopada w wielu szkołach i przedszkolach obchodzony będzie Międzynarodowy Dzień Praw Dziecka. Z tej okazji zachęcam do poznania praw dziecka zawartych w koncepcji F. Froebla.

W swojej koncepcji Froebel podkreślał nie tylko rolę zabawy w rozwoju dziecka, ale także zwracał uwagę na ważne w dzisiejszym świecie prawa i wartości: WOLNOŚCI i SZACUNKU. Ten ostatni stanowi zdaniem Froebla podstawę relacji dorosłego i dziecka. Szacunek jest wyrazem życzliwości do dziecka oraz poszanowania dla jego wolności. 

Życzliwość w ujęciu Froebla jest rozpatrywana w szerszym niż dziś kontekście. Wykracza ona poza ramy uprzejmości względem dziecka i ujawnia w obdarzaniu go swoja uwagą, poświęcaniu mu czasu, zapewnieniu poczucia bezpieczeństwa i tworzeniu warunków do prawidłowego rozwoju. 

Podobnie jest z szacunkiem. Według Froebla wyraża się on w respektowaniu i zaspokajaniu potrzeb poznawczych dziecka, stworzeniu warunków do kontaktu z naturą i możliwości obcowania z jej darami, a także zapewnienie zabawek stymulujących rozwój dziecka. 

Życzliwość i szacunek wobec dziecka to główne, ale nie jedyne założenia w koncepcji Froebla. Niemiecki pedagog postrzega dziecko jako jednostkę indywidualną, w pełni wolną i akceptowaną przez innych. Wolność to naturalne i podstawowe prawo dziecka. Wiąże się ono z respektowaniem woli i własnego zdania dziecka, realizowaniem jego potrzeb, pragnień i marzeń oraz prawa do zabawy. 
Samo dzieciństwo i związana z nim zabawa w koncepcji Froebla jest także cennym darem – najważniejszym i niepowtarzalnym okresem w życiu dziecka, który rządzi się własnymi prawami, w tym m.in. do: niczym nieskrępowanej ekspresji, eksploratywności i swobodnej zabawy. Dlatego też nauczyciel nie może i nie powinien w dominujący sposób ingerować w zabawę dziecka i jego proces uczenia się w niej. Będzie to równoznaczne z ograniczeniem wolności dziecka. 

Na koniec warto wspomnieć o freblowskim prawie do jedności w różnorodności – TOLERANCJI dla odmiennych poglądów, przekonań i postaw innych ludzi, każdego człowieka i wzmacnianiu naturalnej więzi łączącej go z naturą, ludźmi i światem. Warto o nich pamiętać nie tylko przy okazji obchodów Międzynarodowego Dnia Dziecka.


Bibliografia: 
- Bilewicz-Kuźnia B., "Dar zabawy. Metodyka i propozycje zadań z dziećmi wg założeń pedagogicznych Froebla", Lublin 2014



Czytaj dalej »

Swobodna zabawa to ważna sprawa!

30 lipca 2019


Ten wpis rozpocznę słowami Marka Twain’a, które powinny dać nam wszystkim do myślenia!

„Ludzie nie dlatego przestają się bawić, że się starzeją, lecz starzeją się, bo przestają się bawić"


Zabawa jest niesamowicie ważnym elementem życia każdego człowieka. Piszę człowieka, a nie dziecka, bo powyższe słowa pokazują, że o tym zapominamy. Przypisujemy zabawę tylko dzieciom, a przez to traktujemy ją jako coś nieistotnego, jako stratę czasu… Myślimy, sobie: „Zamiast się bawić mógłby robić coś wartościowego!” Efektem takiego myślenia dorosłych są niestety „przepracowane” dzieci. Już przedszkolaki mają mnóstwo zajęć dodatkowych, a ich grafik na cały tydzień jest zapełniony. Niestety często brakuje w nim miejsca na zabawę swobodną. 

Taka zabawa, która nie ma celu i jest po prostu rozrywką dla dziecka jest naprawdę wielką wartością! To wtedy dziecko ma szansę puścić wodze wyobraźni, wymyśla i dowodzi, działa i jest aktywne. Zabawa dowolna rozbudza kreatywność, rozwija relacje społeczne, uczy samodzielności, a czasem ma działanie terapeutyczne (bo w zabawie dziecko uwalnia się od napięć).  Już sto lat temu Froebel zwracał uwagę na znaczenie zabawy swobodnej we wszechstronnym rozwoju dziecka… Dlaczego my, ludzie współcześni, zapominamy o tak podstawowych sprawach?

Albert Einstein mówił, że „zabawa jest najwyższą formą nauki”. O tym też należy pamiętać: nie ma skuteczniejszej metody przyswajania wiedzy, niż zabawa! Dzieciństwo to czas badania, odkrywania otaczającej rzeczywistości, doświadczania, natomiast dorosłość to okres, w którym z tej wiedzy korzystamy. Dlatego stwarzajmy dzieciom warunki do podejmowania ciekawych zabaw wg własnych pomysłów: nie przeszkadzajmy, dajmy dziecku kierować zabawą, udostępnijmy niecodzienne przedmioty do zabawy, dajmy dziecku się pobrudzić, chwalmy za niekonwencjonalne pomysły, ale też  dajmy się ponieść wspólnej zabawie!

Tak było i u nas w grupie pewnego ranka. Zamiast organizować zajęcia i zabawy postanowiłam dać dzieciom wolną rękę. Przygotowałam freblowskie dary, dary natury oraz figurki zwierząt i powiedziałam do dzieci: „Możecie dowolnie wykorzystać te przedmioty. Mam tylko jedną prośbę: zbudujcie tor przeszkód dla wybranych przez siebie zwierzątek”. Była to zabawa dowolna, ale trochę przeze mnie ukierunkowana. Dzieci pracowały w grupkach, w parach. Wspólnie tworzyły niesamowite budowle, konstrukcje, obmyślały przeszkody, dogadywały się. Było naprawdę super, a efekty możecie zobaczyć na zdjęciach :)  








Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia