Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anna Goncerz-Liberek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anna Goncerz-Liberek. Pokaż wszystkie posty

Jak freblować i nie zwariować? Sposoby na wypalenie

20 czerwca 2024

Wielkimi krokami zbliża się koniec roku szkolnego. Czas podsumowań i refleksji. Czas domykania projektów, sprawozdań, sporządzania dokumentacji. W głowie niejednej nauczycielki i niejednego nauczyciela piętrzą się w głowie pytania. Jak minął ten czas? Czy zrealizowałam/łem wszystkie swoje założenia? Czy moi uczniowie/ wychowankowie kończą ten rok z nowymi umiejętnościami i dostateczną wiedzą? Tak, koniec roku szkolnego to pracowity okres w zawodzie nauczyciela. Jest to też czas kiedy w głowach wielu z nas kołacze się myśl – MAM DOŚĆ! Jesteśmy przepracowani, przebodźcowani, zmęczeni. Dziś przychodzę do was niejako z pocieszeniem.


Jeśli czujesz się zmęczona/ny, wypalona/ny, nie widzisz sensu w tym co robisz i masz ochotę rzucić nauczanie w tej chwili to pamiętaj, że nie jesteś w tym sam/a. Mnie swego czasu pomogły dwa zdania wypowiedziane przez moją przyjaciółkę (również nauczycielkę): „Każdy tak ma” i „To minie”. 

Czasem tyle właśnie wystarczy. Bo o ile bardziej czujemy się źle kiedy myślimy, że jesteśmy samotni w swojej beznadziei. Kiedy myślimy, że wszyscy wokół są pozytywnie nastawieni, mają mnóstwo energii i zapału do pracy z dziećmi... Tylko ja nie mam już sił? To znaczy, że ZE MNĄ jest coś nie tak i nie jestem prawdziwym nauczycielką/ nauczycielem z pasją...


Jeśli choć raz poczułaś/łeś, że wypalenie zawodowe zagląda do twojej sali, ukradkiem zagląda przez okno i próbuje podciąć Ci skrzydła pozwól, że dziś ja będę Twoją przyjaciółką i powiem: „Każdy tak ma” i „To minie”. 


Osobiście nie raz czułam, że to co robię nie ma sensu, że inni robią to lepiej, że nie mam już sił. Dlatego dziś postanowiłam podzielić się z Wami moimi sposobami na tego potwora zwanego wypaleniem. Zanim zacznę, wspomnę tylko, że nie jestem psychologiem, nie jestem ekspertem. Jednak z wypaleniem i jego następstwami spotkałam się już w swojej karierze nie raz, zarówno u siebie, jak i u innych. Przez lata pracy z dziećmi wypracowałam kilka strategii, które pomagają mi w trudnych chwilach. Potraktuj więc ten artykuł jako luźną poradę od koleżanki po fachu, nie specjalistyczną pomoc. I pamiętaj, czasem warto wybrać się do eksperta, by poradzić sobie z problemem. 

Po pierwsze - ODPOCZNIJ

Często negatywne emocje są skutkiem zwykłego przemęczenia. Natłok projektów, dokumentów, zebrań, konkursów i zajęć dodatkowych może przyprawić o zawrót głowy. Dodatkowo wiadomości od rodziców, ciągłe pytania dzieci, hałas na przerwach lub w salach przedszkolnych, a pięć minut przed wyjściem z pracy przypomnienie o oddaniu sprawozdania. Za dużo na raz i brak regeneracji. Nasz mózg potrzebuje chwili oddechu. Jeśli dociera do niego za dużo sygnałów, przeciąża się jak komputer i nie działa poprawnie. W związku z tym mój pierwszy pomysł – ZAPLANUJ odpoczynek. Zaplanuj go – wpisz w kalendarz tak samo jak wpisujesz terminy wysłania prac konkursowych czy zebrania. Zaplanuj to już dziś i wybierz ulubioną formę spędzania wolnego czasu. 

Po drugie – NIE ZAPOMNIJ

Przyklej na ścianie rysunek, który dostałaś/łeś od dziecka. Jeśli uczysz w przedszkolu tak jak ja, zapewne masz takich dzieł niezły stosik. Dzieci obdarowują nas rysunkami, z uśmiechem przybiegają, wręczają – to dla Pani. Zapamiętaj ten uśmiech, przyklej rysunek na ścianie i przypomnij sobie jak Jaś czy Zosia starali się dla Ciebie. Jak doceniają to wszystko co dla nich robisz. Oni nie wiedzą jaki był plan. Nie wiedzą, że nie przeprowadziłaś/łeś wszystkich zabaw, że zapomniałaś/łeś wziąć z domu potrzebnych materiałów i nie zrobią dziś kosmosu w słoiku. Oni widzą, że wysłuchujesz ich kiedy chcą się z czymś podzielić. Że opatrujesz podrapane kolano i przykładasz lód na siniaki. Że przytulasz kiedy tęsknią za rodzicami. Że służysz radą kiedy kłócą się o zabawkę. Kiedy ich wspierasz w momencie wykonywania trudnego zadania. To jest dla nich ważne! Że jesteś kiedy Cię potrzebują. I odwdzięczają się tak jak potrafią – rysują kwiaty, słońce i tęczę. 

Po trzecie – POROZMAWIAJ

Rozmowa. Po prostu. Porozmawiaj z kimś o tym jak się czujesz. Może to będzie koleżanka z pracy, mąż, żona, mama, tata. Wyrzuć z siebie wszystko o czym myślisz. Obiecuję, poczujesz się lżej. Jeśli nie chcesz/ nie potrzebujesz rozmowy – napisz. Działa tak samo – wiem bo sprawdziłam ;)


Po czwarte – PAMIĘTAJ DOBRE SŁOWA 

Przypomnij sobie o tych wszystkich miłych słowach, które usłyszałaś/łeś na swój temat od rodziców swoich wychowanków. Jestem pewna, że jest ich wiele. Kiedy wspaniale zorganizowałaś/łeś uroczystość szkolną/ przedszkolną. Kiedy przygotowałaś/łeś dzieci do konkursu. Kiedy wsparłaś/łeś rodzica w trudnej sytuacji. Kiedy żegnałaś się/żegnałeś się z grupą/ klasą. Nie rzadko, w momentach zwątpienia skupiamy się na tym co złe, co negatywne. Jakbyśmy sami szukali w swojej pamięci, myślach potwierdzenia, że jesteśmy beznadziejni. To tylko myśli! Można nimi sterować. Zamiast przypominać sobie wszystkie nasze błędy (zapewniam, wszyscy je popełniamy) pomyśl o mnóstwie uśmiechów i miłych słów. Teraz!

Po piąte  – ZWOLNIJ

Czasem zdarza mi się zapętlić we własnych planach. Mam ambicję zrobić fantastyczne zajęcia, po których dzieci będą zachwycone. Przygotowaniom i planowaniu poświęcam wiele godzin, odwiedzam sklepy w okolicy, żeby dokupić potrzebne pomoce. Tempo, już i tak szybkie, podkręca moc kiedy trzeba jeszcze zrobić dobrze wykadrowane zdjęcia i wysłać fotorelację na media społecznościowe. Kiedy czujemy się wypaleni warto czasem zmniejszyć tempo. Zrealizować krótsze, mniej skomplikowane zajęcia i pozwolić sobie na więcej swobody. Kiedy mam gorszy dzień spędzam więcej czasu na rozmowach z dziećmi. Siadamy wtedy razem wśród klocków. Ja pytam co u nich słychać, oni opowiadają o babeczkach babci Basi, jeździe na rolkach z tatą, nowych zabawkach, świecących butach, kotkach, które podrapały rączki i czytaniu nowej książeczki z mamą. To ładuje baterie! To pozwala nam przypomnieć dla kogo tam jesteśmy i że dzieciom nie zawsze trzeba fajerwerków. Wystarczy chwila na relacje. 

Mam nadzieję, że moje pomysły przydadzą Ci się w chwilach zwątpienia. Pamiętaj, to tylko chwila. 

Niezależnie od tego co myślisz – JESTEŚ WYJĄTKOWA / WYJĄTKOWY. 

Pracujesz z drugim, małym człowiekiem. To nie jest łatwa praca. Ale tak jak wspierasz dzieci, pozwalasz im doświadczać, obserwujesz jak się rozwijają, nie zapominaj o sobie. Wspieraj się, dbaj o siebie, doświadczaj dobrych i złych momentów, obserwuj jak rośniesz i się rozwijasz, bo nie ma sytuacji bez wyjścia. Jeśli potrzebujesz -  odpocznij, zwolnij, zrób przerwę. Potem wróć i rób dalej swoje, bo robisz to dobrze! 

Dajcie znać czy Was też dopadają czasem chwile zwątpienia i jak Wy sobie z tym radzicie. Tymczasem ściskam Was gorąco i życzę pogodności! 







Czytaj dalej »

CZYTANIE TO WAŻNE ZADANIE! PRZYGODY KROPELKI, CZYLI O TYM JAK WAŻNE JEST CZYTANIE DZIECIOM

8 listopada 2023

Codzienność przedszkolną cechuje rytm. Każda grupa ma swój unikalny rytm, wyznaczony przez pory posiłków, zajęć dydaktycznych, zabaw swobodnych czy spędzania czasu na świeżym powietrzu. Choć dni mogą się od siebie różnić pod względem aktywności, to istnieją pewne „stałe punkty programu”, które są nieodzowną częścią dnia codziennego każdego przedszkolaka. Jedną z nich jest czas na czytanie bajki. 


Słuchanie tekstu czytanego przez nauczycielkę może służyć wielu celom. Czasem jest to sposób na odpoczynek po posiłku lub aktywnym czasie spędzonym na placu zabaw. W wygodnej pozycji, przytulając swojego ulubionego pluszaka dzieci mogą przeżyć niesamowite przygody ze swoimi ulubionymi postaciami. 

Niekiedy stosujemy opowiadania, fragmenty książek czy wiersze, aby wprowadzić dzieci do tematu zajęć. Wykorzystujemy wtedy dydaktyczne funkcje literatury. Dzięki wypowiadaniu się na temat tekstu dzieci wzbogacają słownictwo, poszerzają horyzonty i usprawniają pamięć. 

Czytanie wpiera rozwój dziecka na wielu płaszczyznach. Przede wszystkim stymuluje rozwój mózgu. Słuchanie opowiadań we wczesnym okresie dzieciństwa, zanim jeszcze pojawi się mowa, pozwala na rozbudowywanie słownika biernego. Tym samym zwiększa się umiejętność rozumienia mowy i dziecko lepiej przyswaja wiedzę o języku. 

Okres przedszkolny to czas niezmiernie istotny dla rozwoju mowy, myślenia i pamięci dziecka. To czas bardzo dynamicznych zmian, postępu i wzrostu kompetencji poznawczych. 

Na tym etapie czytanie daje dziecku wiedzę o sobie i otaczającym je świecie. 

Pomaga poznać i nazywać emocje. Dzięki utożsamianiu się z bohaterami książek dziecko uczy się strategii radzenia sobie w sytuacjach trudnych. W tym miejscu nie wolno zapomnieć o bajkach terapeutycznych i ich ogromnej roli w wychowaniu małego człowieka, które zaopatrują go w zasoby wiedzy, umiejętności i cech psychicznych ułatwiających radzenie sobie w okolicznościach stresujących. 

Dzięki codziennemu czytaniu dzieciom rozbudzamy ich kreatywność, ciekawość poznawczą i wyobraźnię. Często na podstawie usłyszanych historii dzieci tworzą wspaniałe fabuły zabaw. Opowieści motywują ich do tworzenia ilustracji, rysunków, konstrukcji. Dają niesamowite pole do szeroko pojętego tworzenia. 

Słuchanie tekstu czytanego przez rodziców lub przez nauczycielki wdraża do dostrzegania relacji przyczynowo-skutkowych. Dzieci zainteresowane tekstem zadają mnóstwo pytań, komentują, łączą ze sobą zdarzenia, układając je w kolejności chronologicznej. To z kolei prowadzi do rozwijania myślenia logicznego. 

Korzyści płynących z czytania dzieciom można by wymieniać w nieskończoność. Czytanie wpływa na wszystkie sfery rozwoju małego człowieka. My, nauczycielki, dobrze wiemy jak wykorzystywać literaturę w codziennych aktywnościach, by osiągnąć zaplanowane cele i zoptymalizować proces kształcenia i wychowania. 

Rynek wydawniczy książek dla dzieci w wieku przedszkolnym przeżywa obecnie swój renesans. Do księgarni przyciągają nas coraz to wspanialsze wydania, które zawierają piękne ilustracje. Obrazki w książkach dla dzieci odgrywają niemałą rolę. Uzupełniają one treść zawartą w tekście, ułatwiają percepcję i potęgują przeżycia związane z opowiadaną historią.

Spędzanie czasu z książką z dzieckiem w warunkach domowych przez rodziców, a w grupie przedszkolnej z oczywistych względów różnią się od siebie. Nie jest łatwo czytać historie grupie dzieci i jednocześnie pokazywać im ilustrację bez irytacji i ciągłych komentarzy: „Proszę Pani ja nie widzę!”, „Proszę Pani! Pokaż mi obrazek”. Tutaj przychodzę z pomocą i propozycją. W swojej pracy często sięgam do publikacji „Niewielka księga wielkich bajek” stworzonej przez znane freblanki, która zawiera opowiadanie na każdą okazję. 

Zainspirowana opowiadaniem K. Małek pt. "Kropelka” stworzyłam do tego tekstu proste ilustracje z wykorzystaniem darów. Z jednej strony widnieje obrazek, a z drugiej tekst. Dzięki takiemu ułożeniu czytanie dzieciom było dla mnie bardziej komfortowe. Dzieci natomiast skupiły się mocno na ilustracjach i słuchały przygód z dużą uwagą. Przedstawiam Wam zatem moją propozycję zilustrowania opowiadania w nadziei, że będziecie korzystać.  



Tutaj można pobrać ilustracje i tekst: KLIK






Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia