Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wakacje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wakacje. Pokaż wszystkie posty

Ładowanie akumulatorów, czyli jak zatroszczyć się o siebie?

14 sierpnia 2019



Wakacje w pełni. Niektórzy powiedzą, że wrzesień tuż tuż. Inni, że jeszcze całe 18 dni wakacji przed nami. Jedni już wypoczęli i z nową energią czekają na nowy rok. Inni są w trakcie urlopu i rozkoszują się beztroskim czasem. Jeszcze inni, pomimo dni wolnych, wcale nie odpoczęli.

Dbanie o siebie to podstawa relacji z samym sobą oraz z innymi ludźmi. Kiedy okażemy sobie troskę, wsparcie i życzliwość, będziemy prowadzić bardziej satysfakcjonujące życie. Z większą łatwością stawimy czoła codzienności. Będziemy również mogli z radością obdarzać innych uwagą i ofiarować im pomoc.

Są takie dni, kiedy mamy mnóstwo energii do życia, do pracy, do czynienia świata lepszym. Bywają też takie, gdy najchętniej nie wychodzilibyśmy spod kołdry, gdy jesteśmy zmęczeni, obciążeni, sfrustrowani. Niektórzy powiedzą, że takie jest życie. Trzeba przetrwać jakoś ten gorszy czas, później będzie lepiej.  I tak trwamy, zaciskamy zęby, harujemy, czekamy.
Pewnie trochę prawdy w tym jest, że po gorszym czasie przychodzi ten lepszy. Przecież po każdej nocy przychodzi dzień. Bywa jednak tak, że te trudne chwile przedłużają się.

  • Co zrobić, gdy przez lata czekania na zmianę, nic się nie zmienia?
  • Co, jeśli coraz częściej jesteśmy podirytowani, bez sił, bez energii?
  • Co, jeśli z trudnością zauważamy dobro w naszym życiu, a czarne myśli nieustannie kłębią się w naszej głowie?

Powyższe  kwestie dotyczą zarówno pracy, jak i życia osobistego. Te rzeczywistości, pomimo, że odrębne, przenikają się nieustająco. Stres, zmęczenie, nierozwiązane konflikty, napięcie, brak wsparcia, przeciążenie. Czy jeden dłuższy urlop raz w roku wystarczy, aby zadbać o siebie i naładować akumulatory?

Niekoniecznie. Sami dobrze wiemy, że można być na wakacjach i nie odpoczywać. Że można mieć dzień wolny, nic nie robić, ale ani trochę się nie relaksować. Nie będzie to nic odkrywczego jeśli napiszę, że zmiana leży w głowie, w naszej psychice, w naszym nastawieniu. Prawdziwe dbanie to nie tylko leżenie i czytanie książki, albo spacer lub kąpiel. Człowiek jest złożoną istotą i potrzebuje zadbania w wielu sferach życia. Szczególnie istote są relacje, czyli bliscy nam ludzie, którzy są obok, wysłuchują, wspierają, towarzyszą.

Ważne jest również, aby wyrobić sobie codzienne dobre, wspierające praktyki. Można spytać siebie : 
Co dziś się wydarzyło dobrego/trudnego? Co czuję teraz? Co jest dla mnie ważne? Co sprawiło mi radość? Co najbardziej mnie zmęczyło? Praca? Ludzie? Co mogę zrobić, żeby poczuć się lepiej?

Każdy może mieć własne sposoby i potrzebować czegoś innego, żeby owocnie zadbać o siebie. Warto  obserować, pytać i sprawdzać, co daje nam prawdziwe wytchnienie…

Co zrobić tu i teraz? Oto 20 krótkich propozycji do wykorzystania w codzienności:

1) Poleżeć czytając książkę.
2) Wyjść na spacer i głęboko pooddychać.
3) Usiąść na ławce i obserwować chmury.
4) Wieczorem spisać 3 dobre rzeczy, które się wydarzyły w ciągu dnia.
5) Zrobić sobie ciepłą kąpiel z pachnącymi olejkami.
6) Zamówić pizzę i zjeść ją bez wyrzutów sumienia.
7) Wybrać się na przejażdżkę rowerową.
8) Przytulić się do kogoś.
9) Zadzwonić do koleżanki.
10) Pójść na kawę i pogadać o głupotach.
11) Zatańczyć do ulubionej piosenki, kiedy nikt nie widzi.
12) Wypić pyszną kawę lub ulubioną herbatę, siedząc na kanapie i nic nie robiąc.
13) Wyrazić wdzięczność komuś w cztery oczy lub smsem.
14) Spojrzeć w lustro i uśmiechnąć się do siebie.
15) Wypisać to, co się lubi w sobie.
16) Przygotować ulubione słodkości i delektować się nimi.
17) Wyspać się - nie włączając budzika ;-)
18) Pójść na zakupy i kupić coś dla siebie.
19) Spotkać się z przyjaciółką i podzielić się z nią swoim problemem.
20) Wziąć kartę papieru i zrobić mapę swoich marzeń.

Co dziś zrobisz dla siebie?

Jeśli masz własne pomysły – napisz o nich. 
Warto dzielić się z innymi tym, co dobre i wspierające :-)






Czytaj dalej »

Wakacyjne zabawy podwórkowe - garść inspiracji

23 lipca 2019




Słońce za oknem pięknie świeci i zachęca nas do wyjścia na podwórko. Zabawy na świeżym powietrzu niosą ze sobą wiele korzyści. Stymulują rozwój dziecka i oddziałują na jego samopoczucie. Zaproponujmy przedszkolakom ciekawe formy spędzania czasu, które przyczynią się do pobudzenia twórczego myślenia, do wnioskowania czy łączenia przyczyny ze skutkiem. Dziś przeniesiemy się troszkę do czasów naszego dzieciństwa i przypomnimy sobie, ile radości dostarczały nam z pozoru proste zabawy podwórkowe, w których  wykorzystywaliśmy ogólnodostępne, nieskomplikowane przedmioty.

Poniżej opisane są przykładowe zabawy, których głównym celem jest  wywołanie uśmiechu na dziecięcej twarzy.
Malowanie wodą
Na ciepłe słoneczne dni to wspaniała zabawa. Pędzel, naczynie z wodą i nic więcej nie potrzeba, aby pobudzić kreatywność dzieci.
Malowanie kostkami lodu
Do wlanej w pojemniczek na lód wody dodajemy barwniki spożywcze, albo farbę. Wkładamy do zamrażarki i czekamy, aż woda zamarznie. Po wyjęciu mamy gotowe kostki lodu, którymi możemy malować.

Malowanie kolorową wodą
Narzucamy na płot materiał, w moim przypadku było to prześcieradło. Dzieci wyposażyłam w spryskiwacze z kolorową wodą (zabarwioną farbą). Zabawa wyśmienita i pełna kolorów.
Poszukiwanie skarbów
Na dworze w różnych miejscach (drzewa, krzaki, kamienie) schowaj jakiś przedmiot – coś słodkiego, błyszczącego, wyjątkowego. Posługując się poleceniami „Idź do przodu, stań, idź w stronę ławki, omiń ją, szukaj na dole....” podajemy wskazówki, które mają doprowadzić do ukrytego skarbu. Po odnalezieniu następuje zamiana ról. Zabawę możemy dowolnie modyfikować poprzez zmianę poleceń np. podanie odpowiedniej liczby kroków, jakie dziecko ma przejść, aby doszło do celu.
Celowanie
Ustawiamy na środku placu dużą piłkę (najlepiej do koszykówki). W pewnej odległości od niej rysujemy linię (możemy położyć skakankę, sznur), na której stają rzucające dzieci. Każde dziecko otrzymuje małą piłkę, którą stara się trafić w dużą. Jeśli dzieci z łatwością wykonują zadanie zwiększamy odległość.
Gra w klasy
Przy pomocy kredy rysujemy na chodniku planszę. Każde pole numerujemy od 1 do 10. Szukamy kamyczka i zaczynamy. Grę rozpoczyna osoba, która pierwsza rzuci kamyczkiem, w taki sposób, aby trafił na pole oznaczone „1”. Skacząc obunóż (lub na jednej nodze, kombinacji skoku może być wiele) gracz przemieszcza się po wszystkich polach do przodu i z powrotem. Musi pamiętać, aby w powrotnej drodze podnieść kamyk. Po zaliczonej pierwszej rundzie, należy kamyczkiem trafić w kolejne ponumerowane pola. 
               
Gra w gumę
Jest to moja ulubiona forma spędzania czasu na podwórku. Prosta, niewymagająca zabawa, przynosząca wiele radości. Sposobów przeskakiwania przez gumę jest wiele. Można przyjąć określone wcześniej zasady, albo stworzyć swoje. Ogólnie chodzi o skakanie przez gumę – umieszczoną najpierw na poziomie kostek, później łydek, kolan, ud, pasa, a ja pamiętam, że również był poziom pach i szyji. Moja ulubiona zabawa z wykorzystaniem gumy oparta była o rymowankę:
„Pięta, palec, masło, smalec
       Palec, pięta, gęś kopnięta”     

                         
Kapsle
Kapsle, kreda, start i psryk!!! 👌 Jedna ze wspaniałych zabaw mojego dzieciństwa. Wystrzałowa, wyzwalająca wiele emocji. Na kapsle od napoju przyklejamy kawałeczek plasteliny i doczepiamy do niej kolorowy guzik, znaczek itp tak, abyśmy wiedzieli, który jest naszym zawodnikiem. Na umówione hasło rozpoczynamy wyścig kapsli. Wygrywa ta osoba, której kapsel pierwszy przekroczy linię mety.      

Kółko i krzyżyk
Popularna gra, którą znamy wszyscy. Szybka i prosta. Kartka, długopis i można rozpocząć rozgrywki, Ale co zrobić, kiedy spędzamy czas na świeżym powietrzy i nie mamy pod ręką tych przedmiotów. Nic prostszego. Rozejrzyjcie się dokoła i wykorzystajcie dary natury.          
Wyścigi spadochronów
Do zabawy będzie potrzebna kolorowa nakrętka, sznurek i reklamówka foliowa. Z wymienionych wyżej elementów konstruujemy spadochrony. Przyczepiamy zakrętkę do sznurka, możemy obkleić taśmą, aby trzymała się solidnie. Drugi koniec sznurka łączymy z reklamówką w taki sposób, aby stworzyła nam spadochron. Wspinamy się na podwyższenie i ….3, 2, 1 start! Kto pierwszy na dole lub kto dłużej opada wygrywa.

Życzę Wam radosnej zabawy.

            
Czytaj dalej »

Przedszkole to nie cyrk!

18 czerwca 2019



Oczywiście przedszkole to nie cyrk :-) Jednak chcę Ci dziś pokazać, jak można włączyć  elementy pedagogiki cyrku 
do wakacyjnych zajęć. Gwarantuję doskonałą zabawę.


Żonglować można wszędzie i w każdym wieku! Potrzeba tylko trochę zapału i Twojej kreatywności, aby zarazić dzieci tą ciekawą dyscypliną. Pozwól się zainspirować.

Żonglerka kojarzy się głównie z cyrkiem i pokazami klownów. Niewiele osób wie, że jest to również dziedzina wykorzystywana w pedagogice i szkoleniach rozwojowych. Mam nadzieję, że Wy również przekonacie się o jej pozytywnym wpływie na dzieci.

Żonglować można różnymi przedmiotami z życia codziennego. Piłeczkami z różnego materiału i o różnej wadze, chusteczkami, a nawet owocami.

Oto wartości płynące z nauki żonglowania:
  • wpływa na koncentracje, równowagę, refleks, oburęczność, koordynację wzrokowo – ruchową (kontrola ruchu gałek ocznych);
  • pobudza dzieci do kreatywnych rozwiązań;
  • uczy współpracy z rówieśnikami;
  • rozwija planowanie ustawienia rąk, głowy i ciała oraz ułożenie kolejności ruchów i zautomatyzowania ich;
  • stymuluje pracę obu półkul mózgowych (dzieki czemu tworzą się nowe połączenia neuronalne);
  • rozwija u dziecka wytrwałość, cierpliwość i determinację;
  • kształtuje właściwą postawę ciała;
  • wspiera rozwój dużej i małej motoryki;
  • zachęca do przekraczania własnych granic.

Dzięki treningom żonglerskim nasz mózg jest w wyjątkowym stanie – relaksu, ale i wytężonej pracy obu półkul. Technika ta polecana jest do pracy z dziećmi z nadpobudliwością psychoruchową, problemami z agresją czy zaburzeniami integracji sensorycznej, ale także jako metoda mnemotechniczna (ułatwiająca naukę).



Wielu naukowców badało wpływ żonglowania na rozwój mózgu oraz rozwój psychospołeczny dziecka. Uczniowie w Kanadzie, którzy każdego dnia godzinę poświęcali na ćwiczenia żonglerskie mieli lepsze oceny z egzaminów niż pozostałe dzieci.

Żonglowanie jest częścią tak zwanej pedagogiki cyrku, która zaczęła się prężnie rozwijać również w Polsce. Ma ona już wypracowany model edukacyjny na zachodzie Europy (Niemcy, Francja). Pedagogika cyrku uczy już najmłodszych, ale także dorosłych, umiejętności cyrkowych poprzez zabawę, pracę zespołową i indywidualną. Jest ona polecana wśród dzieci nieśmiałych, z dysleksją lub z środowisk zaniedbanych. Korzyści z żonglowania (o których wspominałam wcześniej) oraz z nauki na innych rekwizytach cyrkowych, wpływają bardzo korzystnie zarówno na ciało, jak i psychikę ucznia. Generują samozadowolenie oraz wiarę w siebie. Dzieci dzięki zajęciom żonglerskim nie tylko rozwijają swoje umiejętności miękkie, ale również świetnie się bawią i uczą pracy w grupie. Warsztaty pedagogiki cyrku opierają się na grach (pedagogika zabawy) i ćwiczeniach opartych na rekwizytach żonglerskich. Dziś prezentujemy Wam zabawy z piłeczkami.


Czy można żonglować darami?


Oczywiście, że tak! Zajrzyj do daru nr 1, znajdziesz tam kolorowe piłeczki. Poniżej znajdziesz propozycje radosnych zabaw:

JEDNA PIŁKA
Z najmłodszymi dziećmi polecam zacząć od ćwiczeń z jedną piłką. Trzymanie piłeczki na głowie i utrzymanie jej by nie spadła to już sztuka. Można do tego dodać także dodatkowe zadania dla utrudnienia: obrót, przybicie piątki z innymi osobami z grupy, chodzenie szybko lub bardzo wolno, przodem lub tyłem.

MASAŻYK
Jedna piłka to również rekwizyt odpowiedni do masażu. Zacznijcie od miętoszenia piłki w dłoni i automasażu: uciskania, głaskania, robienia kółeczek po swoich rękach i nogach. Potem to samo można powtórzyć w parach lub w całej grupie siedząc w kole, tyłem do siebie. Masaż jest bardzo dobry na wyciszenie się np. przed drzemką lub po wymagającej aktywności.

WYRZUTY
Wyrzuty, które Wam proponuję mogą być różne. Zacznijcie od jednej piłki, by poćwiczyć koordynację. Rzucamy piłeczkę z freblowskich darów jedną ręką do góry i łapiemy ją tą samą ręką: na małą, średnią i dużą wysokość. Dopiero dalej przechodzimy z wyrzutów z ręki do ręki na wysokość oczu, w trakcie gdy dar leci (pomiędzy wyrzutem, a złapaniem) dodajemy klaśniecie, obrót, przysiad … Ogranicza Was tylko wyobraźnia, a przedszkolaki na pewno będą miały dużo własnych pomysłów. Dla ułatwienia i dodatkowej zabawy każdy ruch można dowolnie nazwać. Chociażby nawiązując do tematu wcześniejszych zajęć. Z takich ruchów można stworzyć już własną choreografię, której się wspólnie nauczycie.




Zaproponowane ćwiczenia to już początek żonglowania. Kolejne propozycje będą omawiane w następnych artykułach.

Życzę Wam wielu radosnych chwil z kolorowymi piłeczkami.






Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia