Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawy w domu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawy w domu. Pokaż wszystkie posty

Daj spokój, to tylko przedpokój… - zabawy „na wejście”

22 listopada 2024

Wracamy do domu – szybko, szybko, otwieramy drzwi, pomagamy dzieciom się rozebrać, powiesić ubrania, zdjąć buty i już mkniemy dalej… A ja proponuję: zatrzymajmy się. I to już przed drzwiami. Najpierw potupmy porządnie na wycieraczce – żeby buty wyczyścić, a przy okazji postymulować czucie głębokie naszych pociech. Poskakać na wycieraczce też można!
I już sięgasz po klucze, żeby otworzyć drzwi…? Stop! Klucze dajmy dziecku, niech wespnie się na palce, niech poćwiczy napięcie mięśniowe i koordynację oko-ręka celując do dziurki. Nagimnastykuje się przy tym nieco, ale to będzie mobilizujące, a nie męczące. To dopiero będzie osiągnięcie! Jeśli celowanie i przekręcanie klucza jest jeszcze za trudne, to chociaż pociągnięcie za klamkę i pchnięcie drzwi niech należy do niego. Niech włoży w to trochę siły, poczuje siebie w przestrzeni, poczuje, czy trzeba pchnąć mocniej, czy lekko, niech wyważy ruch.

No dobrze – potupane, otworzone i co dalej? Absolutnie nie rozbieranie dziecka. Niech to ono – na ile może – rozbierze nas! Jest sezon jesienno-zimowy, więc jest zabawa – czapki, szaliki, rękawiczki, rzepy i zamki w kurtkach… No i jeszcze trzeba powyciągać ręce do góry, żeby sięgnąć szyi i głowy mamy, taty, czy starszego rodzeństwa (lub schylić się do młodszego). Oczywiście – wedle uznania – później, lub najpierw nasza pociecha uwalnia z odzieży wierzchniej siebie. Możemy nadać temu formę gry na punkty i np. za każdą zdjętą część odzieży (sobie, rodzicowi, rodzeństwu) dziecko otrzymuje punkt. Po każdym dniu zliczamy punkty, a następnie po całym tygodniu. Jeśli np. tygodniowa ilość punktów będzie większa niż 50, będzie nagroda np. wspólne wyjście, czy przygotowanie domowej pizzy, ciasta itp.
Ubrania zdjęte i już? Absolutnie – składanie, wieszanie to ćwiczenia całego ciała, planowanie ruchów i pamięć ruchowa (hmmm… wczoraj to składałam/em… jak to się robiło?). Oj, a jak przez przypadek wymieszały się nam komplety czapek i szalików? Żaden problem – tym lepiej! Nasz mały zuch z radością pobawi się w detektywa i połączy odpowiednio pary – takie przedpokojowe ćwiczenia spostrzegawczości.

I tym sposobem szybka chwila powrotu zamieni się w świetną zabawę i wspólny czas z korzyścią dla wszystkich.

Zaczęłam od powrotów, bo wtedy na pewno mniej się spieszymy, ale jeśli to możliwe, podobnie organizujmy wyjścia. Niech dziecko również pomoże nam w ubieraniu się – włoży nam szalik, czapkę, zapnie kurtkę, założy rękawiczki (oczywiście wszelkie niedociągnięcia i fryzury pod czapką poprawimy niepostrzeżenie, żeby wszystko było, jak trzeba 😊), a następnie niech ubierze się samo. Rzecz jasna na tyle, na ile potrafi. Ale uwierzcie, że potrafi więcej, niż Wam się wydaje.

Ściąganie ubrań z wieszaków, czy ich wieszanie to niezła dawka gimnastyki – rozciągania, siłowania się, stymulowania motoryki dużej, jak i małej – sprawności rąk i palców.
Po tak zorganizowanych powrotach (i wyjściach w miarę możliwości) w sezonie jesienno-zimowym, na wiosnę zarówno ogólna sprawność dziecka, jak i jego rysunki, kolorowanki, szlaczki, a przede wszystkim – pewność siebie, będą na zaskakująco wysokim poziomie.


To jak? Zaczynamy akcję „Rozwojowe przewroty – wspólne powroty”?

Powodzenia!

Czytaj dalej »

WIELKANOCNE OBOWIĄZKOWE ZABAWY DOMOWE

25 marca 2024

Zbliżają się Święta Wielkanocne. W ferworze przygotowań nie zapominajmy o codziennych okazjach do wspierania rozwoju naszych pociech, a przede wszystkim o okazjach do budowania więzi, relacji, bliskości poprzez wspólne, radosne aktywności! Poniżej kilka propozycji, z których naprawdę warto skorzystać. Z korzyścią dla wszystkich!





1. Na tropie pisanek – potrzebujecie tylko kilku kolorowych pisanek i do dzieła. Będziemy ćwiczyć orientację w przestrzeni. Schowajcie w domu w różnych miejscach pisanki. Instruujcie dziecko, jak do nich dotrzeć używając – w zależności od wieku dziecka – określeń: prosto, w prawo, w lewo, ewentualnie: do ściany, do okna, wyżej, niżej :) Możecie dodatkowo określać liczbę kroków, np. trzy kroki w przód, dwa kroki w lewo, itp. 


2. Pisanki na plecach, czyli wielkanocne masażyki – usiądź za dzieckiem i rysuj na plecach kształt pisanki, a następnie wzory. Dziecko może odgadywać, jaki wzór kreślimy, np. kreska, kółko, fala, trójkąty, kwiatki itp. Oczywiście zmiana ról masowany- masażysta jest obowiązkowa! :) 

Możecie również wykorzystać wierszyki – masażyki:

Oto koszyczek z pisankami (rysujemy duże półkola na plecach dziecka),

A te pisanki z pięknymi wzorami (kreślimy na plecach owale),

Na jednej kreski (kreślimy mocno kreski), 

na drugiej kółeczka (kreślimy kółka),

Na trzeciej serduszka (kreślimy serduszka), 

na czwartej gwiazdeczka (mocnymi ruchami kreślimy gwiazdkę)

Na piątej kropki (wszystkimi palcami stukamy w plecy dziecka), 

na szóstej taki szlaczek (kreślimy dowolny wzór).

A w tym koszyczku jest też kurczaczek (uderzamy delikatnie piąstką w plecy dziecka).

Chodzi sobie tak pomiędzy pisankami (wędrujemy dwoma palcami po plecach dziecka),

tymi swoimi małymi nóżkami,

i wędruje kurczaczek sobie wkoło,

Pi, pi, pi – woła wesoło! (mówimy „Pi, pi, pi” do uszka dziecka i dwoma palcami delikatnie szczypiemy dziecko w boczki – tak jakby dziubkiem kurczaczka)

Po zakończonym masażyku możecie narysować, wyciąć z papieru i ozdobić szablony pisanek według treści masażyku 😊


***

(wskazana pozycja - dziecko leży na brzuchu; wersja alternatywna – możecie wykorzystać ten masażyk w czasie kąpieli i zamiast piłeczki czy piąstki użyć myjki lub gąbki)


Toczyła się pisanka po Jasiu (tu mówimy imię dziecka) wesoło,

Toczyła się pisanka, toczyła się wkoło (jeździmy piąstką lub piłeczką po plecach dziecka)

A gdy toczyć się przestała,

Tu się chwilę zatrzymała (mocniej dociskamy piątkę lub piłeczkę w wybranym miejscu)

Potem toczyła się to tu, to tam (przesuwamy piąstkę lub piłeczkę po całym ciele dziecka),

Gdzie jest teraz – powiedz sam (dociskamy piąstkę lub piłeczkę na wybranej części ciała, a dziecko ma powiedzieć, gdzie odczuwa teraz nasz dotyk).


3. Śmigus – dyngus kontrolowany – potrzebne będą strzykawki różnej wielkości i miska z wodą. Będziemy ćwiczyć motorykę małą, koordynację wzrokowo – ruchową oraz orientację w schemacie ciała… A przede wszystkim damy mnóstwo radości. Należy najpierw wybrać osobę oblewaną – mamę, tatę lub rodzeństwo :) Dziecko nabiera samodzielnie wody w wybraną strzykawkę i celuje według poleceń np. oblej tacie rękę, oblej mamie szyję, oblej bratu stopę itp. Zmiana ról konieczna! :) 


4. Szykujemy święconkę – tutaj zupełnie na poważnie pozwólcie dziecku na jej przygotowanie. Spośród produktów na stole (dla zmyłki mogą być również takie, które nie są potrzebne) niech dziecko wybiera te wymienione przez nas i wkłada do koszyczka. Oprócz wybierania właściwych będzie tutaj planowało ich rozmieszczenie – tak, żeby było ładnie, żeby się zmieściło, żeby się nic nie pogniotło. Zobaczycie, z jakim skupieniem i namaszczeniem będzie to robione!


5. Zabawy „z jajem”, czyli jajka na wesoło – wielkanocne zabawy bez jajek obejść się nie mogą. Jajko w roli głównej może wystąpić w zabawach na kilka sposobów. Oto one:

- chodzenie z jajkiem na łyżce – jajko kładziemy na kuchennej łyżce (może być ugotowane, żeby ewentualny upadek nie narobił szkód). Zadaniem dziecka może być wtedy: chodzenie według instrukcji dorosłego, wykonywanie różnych ruchów np. kucnij, stań na jednej nodze, podnieś do góry lewą/prawą rękę (w zależności od tego, w której trzymana jest łyżka z jajkiem). 

Możemy również przygotować mały tor przeszkód i tak np. dziecko trzymając jajko na łyżce musi przejść z kuchni do przedpokoju, po drodze – wejść i zejść z krzesełka, ominąć poduszkę, przejść pod stołem, przejść po linii wyznaczonej przez sznurek leżący na podłodze itp. 

Można również zaaranżować wyścigi w poruszaniu się z jakiem na łyżce – rodzic vs dziecko lub dziecko vs rodzeństwo – do zrealizowania również na dworze: w ogródku czy na osiedlowej alejce :)

- turlanie jajek – prosta zabawa polegająca na poturlaniu jajka jak najdalej – rodzic, dziecko, rodzeństwo trzymają jajka w ręku i z wyznaczonego miejsca wypuszczają je z rąk. Wygrywa ten, kogo jajko poturla się najdalej. 

Inną wersją zabawy połączoną z szacowaniem jest opcja, gdzie przed wypuszczeniem jaja z rąk każdy uczestnik przewiduje, jak daleko potoczy się jego jajko, np. na 5 stóp, 6 kroków itp. – ustalcie wspólną jednostkę miary. Tutaj wygrywa ten, kto najlepiej oszacował odległość. Radość i matematyka aż kipi!

- obieranie jajek ze skorupki – to czynność, która starszym przedszkolakom na pewno przypadnie do gustu i będzie nieocenioną dawką stymulacji rozwoju motoryki małej;

- przy okazji gotowania jajek możemy pięknie wprowadzić dzieci w tematykę orientacji w czasie. Jak? Po prostu powiedzmy, ile czasu mają się gotować jajka, np. 5 minut. Ustawiamy wtedy stoper w komórce, bierzemy zegarek analogowy i elektroniczny odmierzamy czas. Dziecko musi pilnować, by nie gotowały się ani za długo, ani za krótko! Zmieniające się na stoperze sekundy, cykająca wskazówka zegarka wprowadzą dziecko w pięciominutowy czasowy flow, zobaczycie :)


W toku świątecznych przygotowań nie zapomnijcie o tym, by optymalnie włączać dzieci w życie rodzinne, przydzielać im zadania, angażować do wykonywania wielu czynności. 


Inspiracje i zachętę znajdziecie również w artykule NIEZBĘDNE DOMOWE ĆWICZENIA ROZWOJOWE! – kliknij, przeczytaj i zastosuj nie tylko „od święta” :)






Czytaj dalej »

Twórcze zabawy plastyczne w domu

29 maja 2020

Kawa, herbata, ketchup i burak... Jesteście ciekawi, co je łączy? Uchylę przez Wami rąbka tajemnicy i zaproszę Was do twórczej zabawy plastycznej.

Kawa - nie tylko do popijania
Zachęcam Was do zastosowania jej podczas zabaw plastycznych z najmłodszymi. Zaparzoną kawą stworzymy oryginalne prace. Możemy pobawić się plamą, kiedy przy pomocy słomki rozprowadzimy kawę po kartce, a kiedy wyschnie - pisakiem dorysujemy brakujące elementy.  I tak z plamy kawy powstaje np. motyl. Kawą możemy również malować przy pomocy pędzelka.  


Herbaciany worek 
Torebka herbaty posłuży nam jako stempel i narzędzie malarskie w jednym. Z zaparzonej herbaty wyjmujemy woreczek esencji i już jesteśmy gotowi do tworzenia artystycznych dzieł.

Ketchup - nie tylko, jako przyprawa
Popularnym ketchupem również możemy posłużyć się podczas naszych eksperymentów plastycznych. Jego intensywny kolor urozmaici nasze dzieła. Zróbcie nim na kartce kilka plam, a następnie rozprowadźcie je przy pomocy patyczka do uszu, wykałaczki albo słomki.

Buraczku, buraczku czerwony
Każdy z nas wie o właściwościach barwiących buraka. Możemy je śmiało wykorzystać podczas zabaw plastycznych. Zachęcam do tworzenia prac malowanych tym warzywem. Stemplowanie, zamalowywanie wyznaczonych powierzchni, tworzenie dowolnych rysunków, a nawet zabawy grafomotoryczne za jego sprawą staną się ciekawą przygodą. 



 Życzę Wam kreatywnej zabawy :) 


Czytaj dalej »

Teatrzyki domowe, czyli zabawa w teatr

11 maja 2020

Teatrzyki „domowe” to doskonały sposób na twórcze i aktywne spędzenie czasu. Jest to świetna zabawa, niewymagająca wielu skomplikowanych przygotowań. Tak naprawdę wystarczy tylko pomysł, kilka przedmiotów, umowna scena i wyobraźnia, która w przypadku dzieci jest nieograniczona. 

Impulsem do zorganizowania takiej zabawy może być „temat z życia wzięty” lub wcześniej przeczytana bajka, wiersz czy opowiadanie. Zachęćmy dziecko do wysłuchania jakiegoś tekstu i wyobrażenia sobie, jak można by tę opowieść wizualizować, przenieść na „deski” domowej sceny teatralnej. 

Jakie korzyści przynosi zabawa w teatr?
Łatwość i prostota stworzenia świata przedstawionego, na miarę możliwości dziecka, pozwoli  zrealizować zabawę, która rozładuje napięcie, wzbudzi wiele emocji, nauczy postaw moralnych w sposób pośredni - bez zbędnych suchych monologów.

Tego typu aktywność w naturalny sposób sprzyja rozwojowi intelektualnemu, kształtuje charakter  i osobowość. Wcielanie się w rolę pobudza wyobraźnię i potencjał twórczy, jest źródłem satysfakcji i generatorem pomysłów. Zastanówmy się, jak wiele procesów myślowych musi zaistnieć, zadziać się w głowie dziecka, by mogło przeistoczyć się w jakąś postać. 

Zabawa rekwizytami, najlepiej przygotowanymi przez dziecko samodzielnie, to rewelacyjny trening nie tylko umiejętności aktorskich, ale także świetna okazja do animowania, antropomorfizowania, a co za tym idzie: ćwiczeń dykcji, wymowy, modulacji głosem i budowania  napięcia. 

To wreszcie wspomaganie procesów pamięciowych! Dodatkowo ożywiając przedmioty, animując je, oddajemy im głos, łączymy ruch z mową - a to jest duet idealny, nie tylko z neurobiologicznego punktu widzenia!

W toku zabaw parateatralnych dzieci krok po kroku otwierają się i oswajają  z tremą, pokonują obawy przed publicznymi występami. Dzieje się to etapami, najpierw na scenie domowej, przed najbliższą rodziną, potem w szerszym gronie - dziadkowie, sąsiedzi,  aż wreszcie mali aktorzy mają odwagę zaprezentować się w przedszkolu przed paniami i kolegami. Zabawy tego typu pozwalają dziecku osiągnąć swoisty sukces, budują poczucie sprawstwa, podnoszą wiarę we własne możliwości, otwierają na nowe wyzwania, integrują.

Jak to zrobić? Otóż recepta jest niezwykle prosta!
Inspiracją może być tak naprawdę wszystko, co wzbudza w dziecku jakieś zainteresowanie, ulubiona baśń czy bohater, wydarzenia dnia codziennego. Tworzymy więc coś z niczego: czytamy wspólnie bajkę, wyglądamy przez okno, wspominamy jakieś wydarzenie, z którym wiążą się emocje. 

Następnie gromadzimy niezbędne rekwizyty, wykonujemy postaci z tego, co mamy pod ręką, przynosimy zabawki - lalki, misie, auta, które będą bohaterami lub naszą publicznością. 

Teraz czas na wymyślanie fabuły, bazą może być tekst wiersza, który dziecko zna na pamięć lub historia opowiedziana własnymi słowami - i scenariusz gotowy. 

Na pewno, by urozmaicić całe przedsięwzięcie i nadać mu odpowiednią rangę, należy pomyśleć o scenie, którą może być łóżko, przewrócony stół kuchenny, kij od szczotki i prześcieradło… możliwości  jest wiele, a ogranicza nas wyłącznie wyobraźnia.

Z czasem to przestaje dzieciom wystarczać, starają się maksymalnie urozmaicać i poszerzać swój warsztat pracy o nowe techniki i rozwiązania - nazwijmy to techniczne. Pokażmy wówczas alternatywy dla dotychczasowych działań. Doskonałym pomysłem jest zabawa z animowaniem dłoni, można na nie nałożyć skarpetki, rękawiczki i wykonać teatrzyk rączek lub teatr cieni. Zapewne w każdym domu znajdzie się kawałek przestrzeni na ścianie, lampka i prześcieradło. To tylko gra dwóch kolorów - czarnego i białego, a pole do popisu ogromne. Jeśli nie możemy czekać do zmroku,  to warto pokusić się o animowanie dłoni, na których narysowane są np. oczy i zęby - w ten prosty sposób stworzymy krokodyla, smoka czy innego stworka.

Świetnym pomysłem jest też odgrywanie scenek pantomimicznych, a więc bazowanie wyłącznie na mowie gestu, ciała. Jest to technika dosyć trudna, ponieważ wymaga wzmożonego wysiłku intelektualnego, wyobraźni i pewnej powściągliwości (trzeba zapanować nad potrzebą mówienia, wygłaszania kwestii). Kolejną propozycją jest zakrywanie części twarzy - wykorzystanie maseczki na usta, przepaski na oczy, wówczas „zagra”  tylko mimika, a główna rola przypadnie emocjom. Pobawcie się w odgadywanie nastroju, w czytanie z ruchu warg. Warto też włączyć muzykę, która będzie tłem pomagającym budować napięcie, stworzyć odpowiednią atmosferę. 

Dzieci bardzo chętnie wcielają się w bohaterów i sami stają się aktorami. To również jest proste do wykonania, wystarczy np. garnek i szczypce kuchenne, by zainscenizować rozmowę Smoka Wawelskiego z Szewczykiem Dratewką.  Wycięcie korony z papieru i owinięcie jej folią spożywczą,  pozwoli na wcielenie się w Króla Kraka, a papier pozginany w wachlarz będzie atrybutem królewny lub damy dworu…  

W każdym domu na pewno znajdzie się kilka rolek po papierze toaletowym lub ręcznikach kuchennych, które również można wykorzystać do przygotowania przeróżnych postaci, wystarczy dorysować oczy, usta i nos, by stworzyć bohaterów dowolnej opowieści. Zawsze też warto zachęcać dzieci do rysowania i wycinania postaci, przyklejania ich do patyczków, mocowanie na widelcach czy słomkach do napojów. Świetną bazą do przygotowywania rekwizytów lub bohaterów przedstawień są też drewniane łyżki.

Dzieci bardzo lubią podglądać dorosłych, w telewizji czy Internecie znajdziecie mnóstwo    instruktażowych filmików - to też może stanowić świetne źródło inspiracji do dziecięcych zabaw. Zaproście dzieci do kuchni, pozwólcie przygotować jakąś prostą potrawę i zachęcie do wcielania się w kulinarnych blogerów. Zorganizujcie klocki, wieszak, sznurek, miskę i cokolwiek jeszcze przyjdzie Wam do głowy i przeistoczcie się w  konstruktorów w typie Adama Słodowego, który z niezwykłą łatwością przekazywał proste instrukcje dotyczące tego, jak zrobić coś z niczego.


Życząc wielu wspaniałych pomysłów zachęcam do zapoznania się z propozycją przygotowania teatrzyku o małpce. Potrzebna będzie główna bohaterka (przykłady poniżej), miska z wodą i mydłem w płynie, słomka, dobry humor i… gotowe!

„Wodne figle”
Małpie kąpać się zachciało,
Jakby tego było mało.
Wody mnóstwo napuściła,
Będzie teraz się bawiła.
To się chowa, to wypłynie,
zapał chyba jej nie minie.
To popływa, to znów wskoczy,
czymże jeszcze nas zaskoczy?
Zaraz będzie rwetes wielki,
Bo pojawią się bąbelki.
Niby zwykła woda przecie,
A co w niej? Może już wiecie?


Zaproponujcie dziecku zabawy oddechowe, robienie bąbelków i baniek mydlanych. A potem wspólnie przypomnijcie sobie wiersz J. Brzechwy i pozwólcie sobie na szalone harce!

Małpy skaczą niedościgle,
Małpy robią małpie figle.
Niech pan spojrzy na pawiana, 
Co za małpa, proszę pana.


Na zakończenie propozycja wykonania własnej gry zręcznościowej „Spadające małpki”. Potrzebujecie butelki po wodzie, patyków do szaszłyków, spinaczy biurowych i innych elementów, które wrzucane do butelki zatrzymają się na powkładanych do niej patyczkach.



Czytaj dalej »

ZWYKŁE ZAKRĘTKI – NIEZWYKŁE ZABAWY

24 marca 2020

Dziś kolejna porcja pomysłów na zabawy, które można zorganizować z przedszkolakami, ale też z dzieckiem w domu. Zapewne każdy z nas ma w domu zapas kolorowych zakrętek z różnych butelek. Czy zastanawialiście się kiedyś co można by było z nimi zrobić? 

Przygotowując (wydawać by się mogło) banalnie prostą zabawę memory dla moich przedszkolaków, zaczęłam się zastanawiać: jaki wpływ na rozwój naszych dzieci może mieć zwykła zakrętka? Jak ogromne walory edukacyjne posiadają zabawy z zakrętkami?

Poniżej przedstawiam Wam propozycje zabaw i ich wartości edukacyjne dla dzieci:

1. MEMORY
Na zakrętkach rysujemy np. symbole pogody lub naklejamy kółeczka w różnych kolorach pamiętając, że każda zakrętka powinna mieć swoją parę. Zachęć dzieci do samodzielnego  przygotowywania zakrętek do gry.
--> Zabawa ta rozwija koncentrację, pamięć i spostrzegawczość.

2. STEMPLOWANIE
Przygotujmy wraz z dziećmi stemple z zakrętek: wytnijmy z pianki różne postacie wg pomysłu dziecka, a dziecko niech je samodzielnie przyklei do zakrętki, np. za pomocą taśmy dwustronnej.
--> Drukowanie stemplem rozwija zmysł konstrukcyjny, pomysłowość i wyobraźnię, kształtuje umiejętności manualne oraz percepcję wzrokową dziecka.

3. KÓŁKO I KRZYŻYK
Rysujemy na kartce papieru plansze dla maluchów (wystarczy 9 pól) i dajemy dzieciom zakrętki w wybranych przez dzieci kolorach.
--> Zabawa ta rozwija logiczne myślenie, strategie i taktykę, spostrzeganie wzrokowe, a także rozwija umiejętność nazywania i kontrolowania emocji (radość, złość, np. podczas przegranej).

4. ZAKRĘCONE RYTMY
Dajemy dziecku pojemniczek z kolorowymi zakrętkami i prosimy żeby dokończyło ułożony przez nas rytm. W dalszej części zabawy to dziecko może ułożyć rytm, który to my będziemy układać.
--> Zabawa ta rozwija umiejętność skupienia uwagi na prawidłowościach oraz sprzyja dostrzeganiu regularności.
--> Uświadamia dzieciom rytmiczną organizację czasu, np. następstwo dnia i nocy, pór roku, dni tygodnia.

5. POKAŻ MISIU GDZIE MASZ ZAKRĘTKĘ?
Prosimy dzieci, aby wybrały ulubioną zabawkę i kładziemy względem zabawki kolorowe zakrętki. Zadajemy dziecku pytania: gdzie znajduje się niebieska zakrętka? Zielona zakrętka znajduje się....? Po lewej stronie misia leży zakrętka w jakim kolorze? Świetnym sposobem na dalszą zabawę jest poproszenie dziecka, aby określało położenie zakrętki względem własnego ciała.
--> Zabawa ta rozwija orientację przestrzenną: dzieci uczą się rozróżniania strony prawej i lewej, określania położenia obiektów względem zabawki oraz utrwala określenia (przed, za, obok, nad, na), rozwijają orientację w schemacie własnego ciała.

6. SEGREGUJEMY ZAKRĘTKI
Przygotowujemy dzieciom zakrętki i miseczki, prosimy dzieci żeby do każdej miseczki wrzuciły zakrętki w takim kolorze, jaki wskazuje zakrętka leżąca przed miseczką. Możemy tez prosić dzieci żeby podzieliły nakrętki pomiędzy dwie miseczki: do jednej wrzucają małe zakrętki, do drugiej duże.
--> Zabawa ta rozwija zdolność logicznego grupowania przedmiotów wg określonej cechy, rozwija też koncentrację uwagi i spostrzegawczość.

7. POLICZYMY ZAKRĘTKI
Prosimy dzieci żeby ułożyły tyle nakrętek, ile kropek wskazuje kartonik lub dla starszych dzieci tyle zakrętek ile wskazuje cyfra na kartoniku. Możemy wykorzystać dwie miseczki i położyć obok każdej z nich kartonik, aby dzieci powrzucały do każdej z miseczek wskazaną liczbę zakrętek, a na końcu możemy porównywać czy w miseczkach jest tyle samo zakrętek, w której jest więcej, w której mniej.
--> Zabawa ta rozwija umiejętność liczenia, porównywania liczebności zbiorów, utrwala pojęcia: mniej, więcej, tyle samo, a także rozwija koncentrację uwagi.

8. ZAKRĘCONY GOL
Przygotowujemy słomki, zakrętki i pudełko, które będzie nam służyło jako bramka. Zadaniem dziecka jest trafić do bramki dmuchając w zakrętkę przez słomkę.
--> Zabawa ta rozwija i wzmacnia siłę mięśni oddechowych.
--> Wyrabia umiejętność pełnego, szybkiego wdechu i wydłużenia fazy wydechowej.

9. ZAKRĘCONE LITERKI/SYLABY
Przygotowujemy nakrętki i prosimy dzieci, aby same napisały na nich literki. Potem dzieci mogą z przygotowanych liter układać wybrane wyrazy, możemy też prosić dzieci, aby układały wyrazy w oparciu o karty przedstawiające różne przedmioty np. dom, lalka. To samo możemy robić z sylab: prosimy dzieci, aby klaszcząc podzieliły wyraz na sylaby, a na końcu podały liczbę sylab (to ćwiczenie sprawdzi się u dzieci, które mają problemy z dzieleniem wyrazu na sylaby). 
--> Zabawa ta rozwija umiejętność starannej wymowy głosek oraz pomaga w utrwalaniu pisowni wyrazów; rozwija umiejętność dzielenia na sylaby, doskonali percepcję wzrokową i słuchową.


10. ŁOWIENIE ZAKRĘTEK
Przygotowujemy miskę z ryżem lub kiślem i wrzucamy do środka zakrętki. Prosimy dzieci, aby wyłowiły dłonią jak najwięcej zakrętek.
--> Zabawa ta rozwija zmysł dotyku, węchu, wycisza i relaksuje, rozwija wyobraźnię.


Niby zwykłe zakrętki, a jak się okazuje mogą w niezwykły sposób wspomagać rozwój naszego dziecka.

Udanej zabawy! :)




Czytaj dalej »

SKARBY UKRYTE W DOMACH - CZYLI W CO SIĘ BAWIĆ Z DZIEĆMI W DOMU?

18 marca 2020

Każdy dom skrywa w sobie przeróżne skarby. Nieważne czy mamy naturę chomika i skrzętnie upychamy w pudełeczkach najdziwniejsze przedmioty, czy też uwielbiamy ład i porządek, szybko pozbywając  się zbędnych rzeczy… W każdym domu znajdzie się „małe coś”. Z doświadczenia wiem, że kiedy „małe coś”, trafia w ręce naszych dzieci, zamienia się w „DUŻE COŚ”, to „COŚ” często ma imię, swoje przeznaczenie, a co najważniejsze… ogromną wartość emocjonalną. Dzisiaj, ze względu na obecną sytuację, gościmy w Waszych domach. Podczas gdy działalność szkół i przedszkoli została zawieszona, my pukamy do Was cichutko przynosząc garść pomysłów. 
To nie jest łatwy czas dla naszych dzieci, docierające do nich informacje często są niezrozumiałe, co powoduje lęk i niepokój, a ich liczba przekracza możliwości percepcyjne. W małych główkach rodzi się milion pytań… Zróbmy zatem wszystko, aby nasz dom stał się na ten czas enklawą spokoju i bezpieczeństwa. 

Myślę że warto też ten czas potraktować jako pewien „DAR”: wyłączmy zatem telewizory i cieszmy się sobą nawzajem, cieszmy się wspólnie spędzonym czasem, wspólną rozmową… Zapraszamy Was zatem do niecodziennych poszukiwań domowych, a kiedy będziecie gromadzić swoje skarby, nie zapominajcie o tym, że Friedrich Froebel mnóstwo skarbów odnalazł w naturze. My też tam pobuszujemy :)

KAMIENIE
Na początek możecie poeksperymentować z kamieniami. Jeśli zastanawiacie się, czy to normalne, że po każdym spacerze przybywa w domu kolejny worek kamieni, to spieszę z odpowiedzią: całkowicie normalne! SIŁA NATURY! Pomysłów na kamienie jest cała góra, można je malować farbami, flamastrami lub ozdabiać wzorkami. U nas tym razem padło na brokaty. Co gwarantuje taka zabawa? Cały dom lśni!

SZLACZKI
Nie jesteśmy zwolennikami kart pracy pełnych szlaczków, ale szlaczkom w takiej formie mówimy: tak! Ćwiczymy koordynację wzrokowo-ruchową, precyzję ruchów, a co najważniejsze: każde dziecko odnosi sukces. Jeśli nie posiadacie w domu guzików, zajrzyjcie do kuchni. Guziki można zastąpić soczewicą, fasolą, grochem :) Jeśli problemem okażą się kartony, wykorzystajcie czarne pisaki  (sprawdźcie wcześniej czy się zmazują) i ….płytki podłogowe.


MEMO DOTYKOWE
Zbliża się wiosna, więc pewnie większość konfitur i zapasów zimowych opuściła już szafki, a co za tym idzie, może się okazać, że posiadacie w domu przeróżne zakrętki od słoików. Można je wykorzystać i wspólnie z dziećmi stworzyć Memo Dotykowe. Sprawdźcie też pojemniki z ciastoliną, może się okazać, że leży tam mnóstwo kolorowych zakrętek! Pozwólcie dzieciom zdecydować o tym co przykleją na zakrętki, to bardzo ważna część zabawy :)


MEMO SŁUCHOWE
Kiedy zrobicie już Memo Dotykowe, warto pomyśleć o Memo Słuchowym. Tutaj z pomocą przychodzą pudełeczka po niespodziankach z czekoladowych jajek i wszystkie nieprzezroczyste pojemniczki. Podobnie jak w poprzedniej zabawie, ogromną radość sprawi dzieciom poszukiwanie przedmiotów, wydających zróżnicowane dźwięki.


BUTELKI SENSORYCZNE
Myśląc o zmysłach naszych dzieci warto pokusić się o stworzenie butelek sensorycznych. Co możemy włożyć do środka? Ogranicza Was tylko wyobraźnia i pojemność butelki. Eksperymentujcie z brokatami, cekinami, zajrzyjcie znów do kuchni. Butelki sensoryczne tworzą okazję do obserwacji tego jak zachowują się różne przedmioty w wodzie, co tonie, a co pływa na powierzchni, co opada szybciej, a co wolniej. Ponadto cudownie relaksują i uspokajają… nie tylko dzieci :)


MAKARON, TEKTURA I SZNUREK
Jeśli macie w domu małego matematyka i wielbiciela liczb, spróbujcie stworzyć taką prostą zabawkę. Oprócz kompetencji matematycznych, rozwijamy sprawność w zakresie motoryki małej, a zabawki wykonane wspólnie z dzieckiem mają same zalety. Dzięki swojej prostocie, pozwalają dziecku koncentrować się na konkretnym zadaniu, a kiedy ulegną zniszczeniu rodzic nie odczuje dużej straty, jak w przypadku drogich zabawek sklepowych. My wykorzystaliśmy makaron typu rurki, kawałek tektury i sznurka. Polecamy spróbować z układaniem makaronu w konkretne wzory, wtedy sznurek jest dopełnieniem obrazka.


ZABAWA Z WODĄ

Dzieci uwielbiają zabawy z wodą i w wodzie. Jeśli znajdziecie w domu gumki recepturki, spróbujcie wrzucić je do miski wypełnionej wodą. Patyczek do szaszłyków może stać się świetną wędką. A może urządzicie zawody w łowieniu kolorowych gumeczek?

PORTRETY
Przy tworzeniu portretów zasada była jedna: wykorzystujemy tylko naturalne materiały. Proces twórczy został zatem poprzedzony poszukiwaniami. Muszelki z wakacji, makarony, patyki, kamyczki, trawa… Uwielbiamy takie arcydzieła!


GUMKI I GUMECZKI
Gumki recepturki mają jeszcze jedną zaletę – można z nich tworzyć przeróżne obrazy. Wystarczy na deseczce lub tekturce klejem na gorąco przykleić drewniane kołki, przybić gwoździki lub pinezki i plansza do rysowania gumkami gotowa!



Mamy nadzieję, że udało nam się Was zainspirować do wspólnych poszukiwań z dziećmi i tworzenia zabawek niezwykłych, bo niepowtarzalnych – WASZYCH! Życzymy wspaniałej zabawy!





Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia