Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawy paluszkowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawy paluszkowe. Pokaż wszystkie posty

Wesołe ćwiczenia żonglerskie i nie tylko…

26 listopada 2019

Mam nadzieję, że podobał Ci się tekst o historii i korzyściach żonglowania (możesz znaleźć go tutaj: klik). Chciałabym pokazać Ci do czego jeszcze można wykorzystać elementy darów Froebla. Dzisiaj poznasz proste ćwiczenia koordynacyjne i ruchowe.

Nie musisz potrafić już innych żonglerskich tricków, ale warto dla rozgrzewki wrócić do ćwiczeń z tekstu ,,Przedszkole to cyrk!’’. Do podstawowych wyrzutów przyda Ci się dar nr 1, a po intensywnym treningu może Ci on posłużyć też do masażu. W dzisiejszych zabawach wykorzystamy natomiast dar nr 9.


CENNY KAPELUSZ
Kolorowe obręcze z daru 9 lub klocki z innego daru możecie wykorzystać w początkowych ćwiczeniach do trenowania równowagi i uwagi dzieci. Wybrany dar układamy na głowie -  będzie to magiczny kapelusz, którego nie chcemy zrzucić z głowy. Niestety dostajemy od prowadzącego zadanie utrudniające nam to zdanie np. siadanie, chodzenie w pajączku (ręce i nogi zostają na podłodze, pupa w górę), klaśnięcie po nogą czy za plecami.

WIEŻA
Inne ćwiczenie z obręczami z daru 9 wykonajcie z użyciem nóg. Kładziemy się na podłodze, nogi (złączone) podnosimy do góry, na stopach układamy klocek i staramy się go utrzymać. 
Na początek warto dać dzieciom wyzwanie, że utrzymają obręcz np. przez 5 sekund, potem można ten czas wydłużać.

NALEŚNIKI
Dar nr 9 może zamienić się również w naleśniki, z którym wykonujemy popisowe podrzuty, jak kucharze. Obręcz kładziemy na otwartej dłoni. Aby nasza potrawa nie spadła (bo inaczej trzeba będzie posprzątać naleśniki z podłogi :)) staramy się podrzucić naleśnik do góry, tak aby spadł znów na tą samą dłoń, następnie przerzucamy naleśnik z ręki do ręki, podajemy do drugiej ręki pod nogą, podajemy naleśnik za plecami do drugiej ręki (w tym ćwiczeniu trzeba się trochę wygiąć, biodra wziąć do przodu, ale to dodatkowa gimnastyka)!


COŚ PROSTEGO
Dar 9 – kolorowe obręcze różnych rozmiarów mogą posłużyć też do ciekawych prostych ćwiczeń: 

1. Połącz czubkami palce wskazujące dłoni, w środku na palcach zawieś obręcz i staraj się rozpędzić je tak, by robiło płynne obroty wokół palca. To ćwiczenie można wykonać 
z obręczami w różnym rozmiarze, a dla wyćwiczonych osób – z większa ilością kółeczek.
2. Dzięki darom możemy zamienić nauczyciela lub wybrane dziecko w dinozaura. Jak? Wybrana osoba ustawia się w pozycji embrionalnej, dotykając czołem do podłogi lub staje na rękach i kolanach. Pozostałe osoby układają na plecach dar nr 9 w różnych wzorach i konfiguracjach. Na dinozaurze naprawdę sporo ich się zmieści! Tak tworzycie pancerz dinozaura. Możecie zaproponować by Wasz dinozaur przeszedł kilka kroków, tak by żaden klocek nie spadł na podłogę. 


3. Przy użyciu obręczy z daru 9 możecie pobawić się w popularną grę frisbee. Znajdź pole do którego dzieci mają celować i spróbujcie swoich sił. 


Pamiętajcie, że ogranicza Was tylko wyobraźnia, więc eksperymentujcie i dajcie też taką możliwość dzieciakom. Piszcie do jakich nowych ćwiczeń zainspirowały Was te pomysły! 
A już niedługo dowiecie się jakie kolejne kroki trzeba wykonać, by opanować żonglowanie.




Czytaj dalej »

#Zabawy językowe z Adą - Zabawy paluszkowe a freblowskie dary

3 stycznia 2019

Zamknij oczy… Cofnij się do swojego dzieciństwa, do przedszkolnych dni, do czasów, kiedy przed zaśnięciem siedziałeś na kolanach babci. Do czasu wspólnych zabaw z rodzicami.
Przypominasz sobie? A czy pamiętasz proste, miłe dla ucha zabawy, które rozbrzmiewały w każdym domu? Idzie rak nieborak, jak ugryzie będzie znak! Albo: Tu sroczka kaszkę ważyła…. Chyba każdy pamięta ten wyjątkowy, szczęśliwy czas dzieciństwa. Były to chwile magiczne, przepełnione radością. 

Zabawy paluszkowe, bo to właśnie o nich mowa, wprowadzają ich uczestników w świat magii. Sprzyjają atmosferze bliskości, otwarcia na drugiego człowieka. Krótkie, nieskomplikowane, rytmiczne formy zabaw paluszkowych, którym towarzyszy modulacja głosem, są dla dzieci bardzo atrakcyjną zabawą. 

Mają wiele zalet, między innymi: 
- pogłębiają więź pomiędzy dzieckiem a opiekunem, 
- dostarczają delikatnych bodźców, 
- stymulują percepcję wzrokową, 
- wpływają na koncentrację uwagi, 
- doskonalą precyzję ruchów, 
- doskonalą rozwój mowy, pamięć, 
- wywołują uczucie bliskości, akceptacji, 
- relaksują oraz wprowadzają miłą i przyjazną atmosferę.

A gdyby tak użyć ich do realizacji założeń pedagogiki freblowskiej? – pomyślałam.              
A gdyby tak to, co jest bliskie dziecku, połączyć z czymś nowym, ciekawym i inspirującym?  Przecież freblowska wizja dziecka stawia na zabawę, jako podstawową formę jego aktywności. 

Jak pomyślałam, tak też zrobiłam. Kiedy dzieci przyszły do przedszkola zaprosiłam je do koła na codzienne spotkanie z darami. Wyjęłam z półki drewniane pudełeczko z numerem 1. Otworzyliśmy je i po króciutkim przywitaniu z naszymi kolorowymi piłeczkami poprosiłam, aby dzieci po kolei wybrały sobie piłeczkę. 
Maciuś wybrał zieloną. W tym dniu przyniósł do przedszkola zielone autko, więc kolorystycznie pasowała jak ulał. Marysia wybrała czerwoną, bo bardzo lubi szminkę mamy, która jest właśnie w tym kolorze, a Sebastian pomarańczową, bo to jego ulubiony kolor. 
Kiedy wszystkie dzieci miały już swoje piłeczki, rozpoczęłam rymowankę połączoną z pokazywaniem. Krótki wierszyk, jak to piłeczka zamieniła paluszki w kotki  i je głaskała, przytulała i buziaki im dawała. Wyrecytowanie go przeze mnie trwało minutkę, no może dwie. Kiedy skończyłam rozejrzałam się po sali i na twarzach dzieci zobaczyłam malującą się radość. Po chwili usłyszałam:
– Pani jeszcze raz!!!

„Paluszki i kotki”
Raz piłeczka kolorowa
Pobawić się z paluszkami chciała,
Więc do pięciu policzyła 
I je w kotki przemieniła. 
Pierwszego kota za uchem podłapała, 
Drugiego po grzbiecie pogłaskała, 
Trzeciego pod bródką pomiziała,
Czwartemu buziaka dała, 
Piątemu coś do ucha wyszeptała. 
Miskę mleczka im nalała 
I do domku się schowała. 


Tego dnia zabawa z piłeczką i kotkiem powtórzyła się jeszcze jakieś dwanaście razy, a po trzecim razie dzieci znały już na pamięć całą treść rymowanki. Mówiliśmy ją przed zupą, po zupie, przed odpoczynkiem, w trakcie i po nim. Przed obiadem i po obiedzie. Kiedy wychodziłam do domu usłyszałam od Tymka:
– Pani, a jutro też się w to pobawimy? Albo może wymyślisz coś innego, ale takiego fajnego. Tylko żebyśmy mogli głaskać rączkę i żeby piłeczki były, albo inne nasze Dary.


I poszłam do domu. Zaparzyłam kawę i wymyśliłam kolejną zabawę paluszkową, tym razem z piłeczką i pierścieniami (Dar 9). Następnego dnia dzieci już na mnie czekały i w drzwiach usłyszałam:
– Idę po Dary, bawimy się?


„Kolorowa piłeczka z paluszkami się bawiła”
Kolorowa piłeczka nazwy paluszków poznać chciała,
Tak sobie po lewej ręce skakała i wyliczała, 
Kciuk, wskazujący, środkowy paluszek, 
Serdeczny i nasz najmniejszy maluszek. 
Szybko teraz zobaczymy,
Czy w prawej ręce też te paluszki ujrzymy. 
Kciuk, wskazujący, środkowy paluszek, 
Serdeczny i nasz najmniejszy maluszek.


Kolorowe pierścienie na paluszki po kolei zakładamy
I ich nazwy utrwalamy. 
Kciuk, wskazujący, środkowy paluszek, 
Serdeczny i nasz najmniejszy maluszek.
Lewa ręka pierścienie ma, 
Teraz prawa chce raz, dwa. 
Kciuk, wskazujący, środkowy paluszek, 
Serdeczny i nasz najmniejszy maluszek.




I tak już u nas zostało. Zabawy paluszkowe, w których wykorzystujemy freblowskie dary, stały się nieodłącznym elementem każdego dnia. Zapewniają miło spędzone chwile oraz sprzyjają integracji grupy i wywołują uśmiechy, które są najbardziej miarodajną oceną mojej pracy.







Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia