Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawa swobodna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawa swobodna. Pokaż wszystkie posty

Froebel jako odpowiedź na zróżnicowane potrzeby dzieci

25 czerwca 2024

Wszyscy znamy to z autopsji – Kasia z naszej grupy ma problemy z rozróżnianiem kolorów, Bartuś wykazuje trudności w klasyfikowaniu, z kolei Adamowi bardzo ciężko się skupić podczas zajęć – ma bardzo dużą potrzebę ruchu, a co za tym idzie problemy z koncentracją uwagi. Nauczyciel musi ogarnąć to wszystko – a gdzie w tym czas dla dzieci zdolnych, które zainteresowane są czytaniem czy też działaniami? 


https://pl.freepik.com/darmowe-wektory/zestaw-roznych-postaci-z-kreskowek-dla-dzieci-doodle_20710259.htm#fromView=search&page=1&position=0&uuid=3c1bdbb0-8884-4720-b1dd-c3366ca6bcbf


Rozpoczynając pracę z programem „Dar Zabawy” oraz wprowadzając Dary w życie grupy, nie podejrzewałam na jak wielu poziomach mogą one wspierać rozwój dziecka. I nie mówię tu o zajęciach kierowanych – kiedy siedzimy w kole, czy też pracy w grupach zadaniowych – gdzie dziecko ma przydzieloną określoną czynność. Podczas pierwszych tygodni z uwagą obserwowałam zabawę swobodną dzieci – czy to z wykorzystaniem darów, czy z użyciem elementów z kącików badawczego, twórczego, gospodarczego.
Niezmiernie zaskoczył mnie fakt, jak rozwinęła się kreatywność dzieci podczas projektowania zabaw – wymyślają fabułę i zasady, które potem przenoszą na inne materiały zabawowe. Zwykła puszka pełna kamieni jest wspaniałym punktem wyjścia do długiej, i co wspaniałe, edukacyjnej zabawy. Przy stoliku odbywają się więc zawody z budowania wież z kamieni, przeliczanie ich, określanie wielkości, koloru, wagi. Każdy pomysł zostaje wykorzystany, a ja jako nauczyciel jedynie czuwam nad bezpieczeństwem dzieci podczas tego procesu, ewentualnie spełniając prośby dzieci – Czy możemy wziąć pojemniczek z wodą? Czy możemy pomalować kamienie kredkami i zagrać w grę?
Początkowo wydaje się, że przystosowując salę do pracy z programem, zrobi się w niej wielki bałagan. Tutaj wielki szok – wszelkie "przydasie" pochowane w szafkach - ozdobne nożyczki, dziurkacze, papiery, kulki, nakrętki, patyczki, kolorowe kartki, plastelinę, wagi, zlewki i wiele innych – wyjęłam i oddałam do dyspozycji dzieci. Przeciętnego nauczyciela by to przeraziło. I nie będę oszukiwać, dla mnie też było wyzwaniem. Jednak wystarczyło wprowadzenie jasnych zasad, a ujrzałam cały wachlarz wymyślonych i podejmowanych przez dzieci aktywności, które idealnie odpowiadają ich potrzebom. Właśnie w ten sposób Adaś, dla którego wyczynem było usiedzenie pięciu minut w kole, przez piętnaście minut układa wieże z patyczków, nazywając kolory, a Kasia siedzi obok i próbuje robić to samo. 

Obecnie do przedszkoli, czy też szkół trafiają dzieci z przeróżnymi trudnościami, potrzebujące indywidualnego podejścia i wielu dostosowań. Praca z całą grupą wymaga dużego nakładu pracy – a jeśli grupa jest zróżnicowana wiekowo – robi się jeszcze trudniej. Tu z pomocą przychodzą nauczycielowi i dzieciom Dary Froebla.

Dary są niczym innym jak ogromem możliwości. Od prostego układania, aż do tworzenia wymyślonego świata, pełnego symbolicznych figur. Zwróćcie kiedyś uwagę: dajcie dziecku cztery klocki i poproście o ułożenie – jedno z nich stworzy pionową wieżę, kolejne poziomy szereg, inne ułoży w podstawie trzy klocki, a ostatni klocek na szczyt... To właśnie tym jest dla mnie praca z Froeblem – możliwościami, poszukiwaniem rozwiązań. I nigdy nie określam jednego właściwego. Jeśli damy szansę dzieciom, zaobserwujemy jak dzień po dniu coraz bardziej otwierają się im głowy. 
Jakiś czas temu zaproponowałam dzieciom zabawę „Jak się tym bawić?” i pokazałam zwykłą, czerwoną piłeczkę. Dzieci po kolei mówiły jak można się nią bawić – oczywiście pierwszym skojarzeniem było toczenie. No ale co dalej? Podrzucanie, chowanie za plecy, odbijanie, podskakiwanie razem z piłką, przerzucanie z ręki do ręki… dzieci coraz śmielej opowiadały o swoich pomysłach. 

Podczas powtarzania podobnych ćwiczeń w dzieciach bardzo rozwinęła się kreatywność i umiejętność logicznego myślenia. O ile podczas pierwszego podejścia, dzieci miały problem z wymyśleniem czynności – takiej która się nie powtarza – to po pewnym czasie były w stanie podać dwa, trzy a nawet więcej rozwiązań. Czysta magia.

Żeby jednak wszystko się tak ułożyło, nie tylko dzieci muszą się otworzyć na nowe możliwości. Przede wszystkim nauczyciel. Ogranicza nas tylko wyobraźnia – dotyczy to zarówno dzieci jak i nauczycieli. 


Karolina Ciereszko
Przedszkole Niepubliczne Poziomka z Oddziałami Integracyjnymi w Białymstoku




Czytaj dalej »

Niech po prostu się bawią - czyli jak ukierunkować swobodną zabawę dzieci w ogrodzie przedszkolnym

21 listopada 2023

W otoczeniu mojego przedszkola jest wiele miejsc ciekawych pod względem przyrodniczym: parki, rzeka, skwery. Można zorganizować wycieczkę czy chociażby tylko krótki spacer, który daje przedszkolakom możliwość kontaktu z przyrodą. 

Jednym z atutów mojej placówki jest duży ogród, na którym znajduje się plac zabaw, ogród warzywny i kwiatowy. Rośnie tutaj także dużo drzew, więc można pokusić się o stwierdzenie, że posiadamy własny „przedszkolny park”. W naszym ogrodzie spędzamy dużo czasu, bawiąc się i ucząc. 

Wraz z moimi koleżankami zorganizowałyśmy na placu wiele miejsc sprzyjających rozwojowi dzieci, tak aby ich swobodna zabawa przy okazji  kształtowała ważne umiejętności i kompetencje.

Przez cały rok możemy obserwować zmiany zachodzące w przyrodzie. Jesienią zbieramy spadające liście, tworzymy z nich bukiety, prace plastyczne, lubimy usypywać z liści kopce albo po prostu wsłuchiwać się w ich szelest podczas brodzenia niczym w  złocistym morzu. O tak, takie zabawy dostarczają nam ogromną ilość sensorycznych doznań. 

Dziecięce zmysły są pobudzane na ścieżce sensorycznej, która jest wykonana z naturalnych materiałów o różnej fakturze. 
Czy jest na świecie dziecko, które nie lubi bawić się wodą? Może i jest, ale nie w naszym przedszkolu. Naszym przedszkolakom do pełni szczęścia niejednokrotnie wystarczy miska z wodą i kubeczki. 

Aby uatrakcyjnić „mokre zabawy” powstała  „przelewownia” - prosta konstrukcja z połączonych rur, rynien i lejków. Do tego zestawu dołożyliśmy stare, nieużywane garnki i miski. Podczas zabaw w „przelewowni” dzieci mają możliwość obserwowania, z jaką prędkością przemieszcza się ciecz, ile trzeba wlać kubków wody, aby zapełnić różne pojemniki. Zabawy z użyciem wody są niezwykle atrakcyjne, zawsze jest kolejka chętnych. Niejednokrotnie trzeba się nabiegać, by uzyskać oczekiwany efekt, aby przelać jak najwięcej wody z jak najmniejszymi jej stratami. Dzieci podczas takich zabaw uczą się współpracy i komunikacji.
„Ściana muzyczna” została wykonana niewielkim nakładem pieniężnym. Do jej stworzenia użyto materiałów z recyklingu - starej palety, nieużywanych już garnków, patelni, sitek czy ociekaczy na sztućce. Nasza ściana inspiruje do podejmowania muzycznych eksperymentów. Dzieci muszą pogłówkować, w jaki sposób wydobyć dźwięk, szukają w ogrodzie przedszkolnym materiałów, za pomocą których można zagrać. Każdy znaleziony patyk, łopatka do piasku czy metalowa łyżka wydobywają inne brzmienie ze starego rusztu czy patelni. 
Założenia pedagogiki freblowskiej, która przyświeca nam w codziennej pracy dydaktycznej, wskazują, że dzieci powinny eksperymentować, badać, doświadczać różnymi zmysłami otaczający nas świat, w tym krainę dźwięków. Nasza przedszkolna ściana muzyczna sprawia, że dzieci odkrywają brzmienie przedmiotów nieoczywistych, a zainspirowane swoimi doświadczeniami szukają nowych źródeł dźwięków na terenie całego placu zabaw.

Tworząc stałe kąciki aktywności dla dzieci nie zapomniałyśmy o umiejętnościach matematycznych. Przedszkolaki od zawsze liczą kasztany, porównują długości patyków czy szacują ciężar warzyw. Tym razem korzystając z promocji w popularnym dyskoncie stworzyłyśmy dla dzieci liczydła z makaronów do pływania. Takie nietypowe zastosowanie pociętych piankowych walców zainteresowało naszych wychowanków. Maluszki nazywały kolory, a średniaki i starszaki przeliczały, przesuwały krążki, porównywały ilości.   
Przedszkole freblowskie to nie tylko otwarte dzieci, wykwalifikowana kadra, to także bardzo świadomi rodzice, którzy wspomagają i inspirują naszą społeczność. W naszej placówce dzieci gotują, pieką i przygotowują niezwykłe potrawy w kuchni błotnej, która powstała z pomocą rodziców. Najbardziej twórcza, rozwijająca umiejętność planowania i organizowania pracy oraz dostarczająca wszelakich bodźców sensorycznych, to zabawa błotem czyli piaskiem, ziemią i wodą. Chwasty, trawa, kamyczki i odnalezione piórka stają się wyszukanymi przyprawami, a kreatywność dzieci, ich zaangażowanie, pomysły na sposoby podawania dań zdaje się być nieograniczona. Zabawa błotem jest najbardziej naturalną, a jednocześnie nade wszystko najbardziej uniwersalną wśród zabaw, która w jednym miejscu integruje 3-letnie maluszki z „zerówkowiczami”. Kuchnia błotna to także miejsce rozwijające motorykę małą, prawidłowy chwyt narzędzi pisarskich, kształtuje myślenie przyczynowo- skutkowe, a przede wszystkim daje radość.                                     
Na terenie naszego przedszkolnego ogrodu wydzieliłyśmy przestrzeń, którą nazywamy „freblówką”. Jest to kącik, w którym gromadzimy dary natury takie jak szyszki, kamyki, patyki, kasztany, różnego rodzaju drewienka czy korę drzew. Tutaj dzieci swobodnie manipulują zebranym materiałem przyrodniczym. Miejsce to przedszkolaki często traktują jak magazyn pełen skarbów, które wykorzystują do realizacji swoich twórczych pomysłów.
Bioróżnorodność jaka występuje w naszym ogrodzie, stwarza nam możliwość do obserwowania różnych gatunków zwierząt. Wczesnym rankiem odwiedzają nas zaprzyjaźnione wiewiórki. Zapewne dobrze im u nas, bo już kolejny sezon możemy podglądać te urocze zwierzaki, jak wesoło baraszkują, szukając żołędzi czy orzechów. Przedszkolaki mają możliwość dbać o zwierzęta. Jesienią zebrane liście wykorzystaliśmy do wymoszczenia domków dla jeży. Z pewnością w takich apartamentach naszym kolczastym przyjaciołom przyjemniej spędzało się zimę. W naszym ogrodzie pojawiły się hotele dla owadów, obok których znajdują się tablice informujące dzieci o ich mieszkańcach. Domki dla owadów znajdują się blisko kwietnej łąki oraz ogrodu warzywnego. W naszym ogrodzie znajdują się również budki lęgowe dla ptaków, domki dla nietoperzy, a w sezonie zimowym montujemy karmniki dla ptaków.
Przez cały sezon, przedszkolaki uprawiają ogród warzywny. Każda z grup ma swój kawałek ogródka. Staramy się, aby każda grupa co roku uprawiała inne warzywa, kwiaty, zioła czy krzewy owocowe. Dzieci mają możliwość obserwowania wzrostu roślin poczynając od nasionek czy cebulek aż do momentu, gdy rośliny wydają plon, czy to w postaci owoców czy też kwiatów. Zebrane uprawy wykorzystujemy podczas prac w kącikach gospodarczych. Robiliśmy min. kanapki z dodatkiem  sezonowych warzyw, kisiliśmy kapustę, tworzyliśmy kompozycje kwiatowe podczas zajęć florystycznych. 
Aranżując kolejne wolne miejsca w ogrodzie pamiętamy, by spełniały one nasze zamierzenia pedagogiczne, ukryte cele dydaktyczne, ale najważniejsza dla mnie i moich koleżanek jest radość przedszkolaków płynąca z odkrywania nowych możliwości przedszkolnego podwórka. Przyświeca nam bowiem zasada, że najbardziej efektywnie dzieci uczą się podczas zabawy.


Magdalena Gagoś
Nauczycielka Przedszkola nr 43 w Lublinie




Czytaj dalej »

Swobodna zabawa to ważna sprawa!

30 lipca 2019


Ten wpis rozpocznę słowami Marka Twain’a, które powinny dać nam wszystkim do myślenia!

„Ludzie nie dlatego przestają się bawić, że się starzeją, lecz starzeją się, bo przestają się bawić"


Zabawa jest niesamowicie ważnym elementem życia każdego człowieka. Piszę człowieka, a nie dziecka, bo powyższe słowa pokazują, że o tym zapominamy. Przypisujemy zabawę tylko dzieciom, a przez to traktujemy ją jako coś nieistotnego, jako stratę czasu… Myślimy, sobie: „Zamiast się bawić mógłby robić coś wartościowego!” Efektem takiego myślenia dorosłych są niestety „przepracowane” dzieci. Już przedszkolaki mają mnóstwo zajęć dodatkowych, a ich grafik na cały tydzień jest zapełniony. Niestety często brakuje w nim miejsca na zabawę swobodną. 

Taka zabawa, która nie ma celu i jest po prostu rozrywką dla dziecka jest naprawdę wielką wartością! To wtedy dziecko ma szansę puścić wodze wyobraźni, wymyśla i dowodzi, działa i jest aktywne. Zabawa dowolna rozbudza kreatywność, rozwija relacje społeczne, uczy samodzielności, a czasem ma działanie terapeutyczne (bo w zabawie dziecko uwalnia się od napięć).  Już sto lat temu Froebel zwracał uwagę na znaczenie zabawy swobodnej we wszechstronnym rozwoju dziecka… Dlaczego my, ludzie współcześni, zapominamy o tak podstawowych sprawach?

Albert Einstein mówił, że „zabawa jest najwyższą formą nauki”. O tym też należy pamiętać: nie ma skuteczniejszej metody przyswajania wiedzy, niż zabawa! Dzieciństwo to czas badania, odkrywania otaczającej rzeczywistości, doświadczania, natomiast dorosłość to okres, w którym z tej wiedzy korzystamy. Dlatego stwarzajmy dzieciom warunki do podejmowania ciekawych zabaw wg własnych pomysłów: nie przeszkadzajmy, dajmy dziecku kierować zabawą, udostępnijmy niecodzienne przedmioty do zabawy, dajmy dziecku się pobrudzić, chwalmy za niekonwencjonalne pomysły, ale też  dajmy się ponieść wspólnej zabawie!

Tak było i u nas w grupie pewnego ranka. Zamiast organizować zajęcia i zabawy postanowiłam dać dzieciom wolną rękę. Przygotowałam freblowskie dary, dary natury oraz figurki zwierząt i powiedziałam do dzieci: „Możecie dowolnie wykorzystać te przedmioty. Mam tylko jedną prośbę: zbudujcie tor przeszkód dla wybranych przez siebie zwierzątek”. Była to zabawa dowolna, ale trochę przeze mnie ukierunkowana. Dzieci pracowały w grupkach, w parach. Wspólnie tworzyły niesamowite budowle, konstrukcje, obmyślały przeszkody, dogadywały się. Było naprawdę super, a efekty możecie zobaczyć na zdjęciach :)  








Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia