Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawy integracyjne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawy integracyjne. Pokaż wszystkie posty

Zielono mi – zabawy outdoorowe stymulujące wszechstronny rozwój dzieci

17 czerwca 2024

Jestem tą szczęściarą, której dzieciństwo przypadło na lata 90. Większość wolnego czasu spędzałam bawiąc się na łonie przyrody. Tajemnicze zakamarki ukryte wśród krzaków, mroczne wąwozy, przydrożne drzewa czy małe bajoro, które powstało po burzy, dawały nieograniczone możliwości do tego, aby bawić się, poznawać, odkrywać nieznane. Może dzisiaj dzieci mają dużo więcej atrakcji, uwagi dorosłych, zajęć dodatkowych, ale niezmienne jest to, że jeśli pada hasło „idziemy na plac zabaw”, na buziach pojawia się uśmiech, słychać okrzyki zadowolenia i ogólne poruszenie. 


Podczas zabaw organizowanych na świeżym powietrzu często znajdujemy ciekawe okazy przyrodnicze. Zebrane podczas spaceru rośliny wykorzystujemy do stworzenia zielnika, a zaobserwowane owady stają się inspiracją do działań plastycznych. Zabawą, która przyniosła nam dużo radości było wcielenie się w poszukiwaczy skarbów przyrody. Każde dziecko miało za zadanie wyszukać wskazane eksponaty. Do posegregowania okazów posłużyły nam wytłaczanki po jajkach. Jednocześnie uczyliśmy się odczytywać symbole, poszerzaliśmy nasze słownictwo, ćwiczyliśmy koncentrację uwagi.


W naszym ogrodzie rośnie mnóstwo roślin ozdobnych, w tym kwiatów, które również wykorzystujemy podczas zajęć dydaktycznych. Wiosną tworzyliśmy „mobilne bukiety”, do tej pracy wykorzystaliśmy kawałki tektury, na której narysowane były dzbanki. W tekturowych obrazkach zrobiliśmy kilka otworów, w które mogliśmy wkładać zerwane w ogrodzie kwiaty, trawy, patyki, piórka czy też inne znaleziska. Najfajniejsze było chyba to, że elementy można było dowolnie zmieniać i za każdym razem powstawała inna kompozycja. 

W pogodne dni nasz przedszkolny trawnik staje się „dywanem”, na którym dzieci pracują z freblowskimi darami. 



Jedną z ulubionych aktywności na przedszkolnym placu zabaw jest budowanie tzw. „bazy”. Dzieci do stworzenia takiego miejsca wykorzystują znalezione gałęzie, skrzynki, opony, deski, itp. Niejednokrotnie „bazy” trzeba bronić, aby nie została przejęta przez dzieci z innej grupy. Taka zabawa konstrukcyjna uczy współpracy oraz zacieśnia relacje w grupie. Dzieci uczą się również rozwiązywać sytuacje trudne, konfliktowe.

W ogrodzie przedszkolnym przedszkolaki realizują naturalną potrzebę twórczej aktywności. Dzieci za pomocą kredy tworzą rysunki na metalowej tablicy, wykonanej przez jednego z rodziców. Asfaltowy parking przed naszym przedszkolem często zamienia się w galerię obrazów. Dzieci mają możliwość dotykania powierzchni o różnych strukturach, które na potrzeby przedszkolnych artystów zmieniają swoje przeznaczenie. Idealnym miejscem do malowania obrazów z użyciem wody jest nasz taras z kostki brukowej. Powstają tam co prawda ulotne, ale wyjątkowe dzieła. 

W myśl założeń Pedagogiki F. Froebla staramy się w naszej placówce jak najczęściej być blisko przyrody, dlatego wykorzystujemy przestrzeń ogrodu przedszkolnego w organizacji zajęć dydaktycznych, drewnianą ciuchcię czy nogi stolików owijamy folią i tak powstają sztalugi malarskie, a drzewa stają się inspiracją do zabaw konstrukcyjnych.

Pisząc ten tekst zaczęłam sobie zadawać pytanie: Czy to nie paradoks, że w pomimo tego, że tak dużo obecnie mówi się o ochronie środowiska, to nasza więź z naturą coraz bardziej się rozluźnia? Uświadomiłam sobie również przy tym coś ważnego: Pracując z najmłodszymi mam moc zatrzymania tego procesu. Zabawy outdorowe dają mi możliwość realizowania podstawy programowej przy wykorzystaniu prostych środków i nigdy się nie znudzą. Wiem, że to dobry kierunek!



Małgorzata Baran
Nauczycielka Przedszkola nr 43 w Lublinie





Czytaj dalej »

ULUBIONE ZABAWY Z KOCEM

12 grudnia 2022

Często używanym rekwizytem do zabaw w przedszkolnej sali jest chusta animacyjna. Oprócz niej często wykorzystuję na zajęciach inny przedmiot... koc! Myślę, że chyba każdy pamięta z dzieciństwa różne zabawy z kocami - robiło się różne domki, bazy. W przedszkolu też tak się bawimy z dziećmi, ale proponuję im również inne zabawy z kocem. Jakie? Zapraszam do poczytania :)



Podróże na kocu

W tej zabawie rozkładamy koc na podłodze (nie na dywanie), dziecko lub dwoje dzieci na nim siadają, a dorosły chwyta koc za rogi i ciągnie siedzące na nim dzieci.


Wyspy

Rozkładamy na podłodze kilka koców. Dzieci poruszają się w rytm muzyki (pływają) pomiędzy kocami, a gdy muzyka ucichnie wskakują na pobliską wyspę-koc (opalają się). Można też bawić się w inny sposób. Kiedy muzyka jest głośna dzieci poruszają się tylko między kocami, a kiedy muzyka jest cicha dzieci poruszają się tylko przeskakując z koca na koc.


Łódki

Dzieci dobierają się w pary. Jedno z dzieci siedzi w klęku na złożonym w kostkę kocu, a drugie popycha je przesuwając po podłodze. Można również bawić się inaczej. Każde dziecko dostaje złożony w kostkę koc, siada na nim w klęku i odpycha się rękami poruszając się w ten sposób po podłodze. Można zrobić wyścigi - kto pierwszy "przepłynie swoją łódką" na drugi brzeg sali. Tę zabawę trzeba oczywiście przeprowadzać na podłodze, nie na dywanie. 


Tunel

Dwoje dorosłych (lub dwoje dzieci) staje naprzeciwko siebie, a pomiędzy nimi leży rozłożony koc. Stają na brzegu koca w rozkroku i łapią go za rogi łącząc je ze sobą. Powstaje trójkątny tunel (na dole przytrzymywany stopami, a na górze rękami), przez który przechodzą inne dzieci. 


Obręcze

Do tej zabawy potrzebny jest zwinięty w rulon koc, z którego tworzymy obręcz. Dzieci mogą przez tę obręcz przechodzić, albo czymś przez nią rzucać. 


Rzeźba

Dzieci siedzą w kole na dywanie, w środku koła leży koc. Jedno dziecko wchodzi pod koc i przyjmuje jakąś pozycję - koc musi być dość duży, tak aby zakrywał stojące dziecko od stóp do głów. Pozostałe dzieci próbują odgadnąć jaką pozycję przyjęło dziecko pod kocem - ustawiają się w odpowiedni sposób. Nauczyciel zdejmuje koc i ocenia które dziecko najlepiej odwzorowało zagadkową pozycję.


Kładka

Zwijamy w rulon kilka koców i układamy je na podłodze jeden za drugim. Dzieci muszą przejść (na boso) po tak ułożonej kładce. 


Foczki

Każde dziecko ma swój kocyk. Rozkładamy je na podłodze, dzieci kładą się na brzegu koca, a dorosły zawija każde dziecko tak, aby ramiona były na zewnątrz (dziecko jest zawinięte w koc od pach w dół). Dzieci na brzuchach poruszają się po podłodze przy pomocy rąk (jak foczki). 


Huśtawka

Są dwa warianty tej zabawy, do każdego z nich potrzebna jest dwójka dorosłych. Rozkładamy koc na dywanie, jedno lub dwoje dzieci kładzie się na kocu, a dorośli łapią koc za rogi i bujają nim (myślę, że wiele osób pamięta tę zabawę z dzieciństwa :) ). Drugi sposób polega na zwinięciu koca w rulon - dziecko siada na trzymanym przez dorosłych rulonie i łapie go mocno. Dorośli huśtają dziecko w przód i w tył. 


Naleśniki

Tę zabawę nie zawsze da się przeprowadzić ze wszystkimi dziećmi, bo nie wszystkie pozwolą  zawinąć się w koc. A zabawa właśnie na tym polega. Dobieramy dzieci w pary, jedno dziecko zawija drugie w koc (wystaje tylko głowa), a potem rozwija je - trzeba zwrócić uwagę dzieciom, aby nie było to gwałtowne szarpnięcie, tylko powolne rozwijanie. 


Do przygotowania wpisu wykorzystałam książkę: M. Bogdanowicz, D. Okrzesik, "Opis i planowanie zajęć według Metody Ruchu Rozwijającego Weroniki Sherborne", Wydawnictwo Harmonia, Gdańsk 2011.




Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia