Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prace ręczne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prace ręczne. Pokaż wszystkie posty

INSPIRACJE NA DZIEŃ DYNI - 31 PAŹDZIERNIKA

21 października 2021

Dynia – uwielbiam! To wspaniały temat na przedszkolne zajęcia. Możemy ugotować zupę krem, upiec ciasto lub zrobić przetwory. Żartuję :) No, chyba że mamy taką możliwość, to dlaczego nie... Przedszkolaki będą wniebowzięte! 

Kiedy pomyślałam o Dniu Dyni, zobaczyłam dyniowe twórcze prace ręczne: szycie, przeplatanki, lepienie z mas plastycznych... To dopiero zabawa! 
>Dzieci mogą uszyć dynie z filcu albo bibuły prasowanej. 
>Wypleść kartonowy szablon paskami pomarańczowego papieru.
>Ulepić je lub odbić w masach plastycznych czy piasku kinetycznym.

Planując zabawy na takie nietypowe święta możemy stworzyć w sali takie kąciki, nazywane przeze mnie stacjami zabawy, w których dzieci znajdą różne propozycje aktywności, a to daje możliwość wyboru każdemu z nich tego, co lubią najbardziej. Czy widzicie tę wspaniałą indywidualizację pracy? 


* * *

Moje propozycje na Dzień Dyni to zabawy z... pestkami. Są one nieodłącznym elementem tego jesiennego warzywa. Możemy je świetnie wykorzystać na przedszkolnych zajęciach.


JESIENNE WZORY

Pestki dyni można układać na wydrukowanych wzorach albo też pozwolić na dowolne tworzenie obrazków.
Wzory do druku --> do pobrania TUTAJ

PESTKOWE OBRAZKI

Przy użyciu pomarańczowej masy oraz nakrętek i pestek mogą powstać ciekawe obrazki. Dzieci wyklejają nakrętki od słoików masą, a potem wciskają pestki do masy tworząc obrazki.
Jak stworzyć prostą masę do zabaw sensorycznych?

DOMOWA CIASTOLINA
Składniki:
✳️ szklanka mąki
✳️ pół szklanki soli
✳️ łyżka kwasku cytrynowego
✳️ szklanka wrzącej wody
✳️ łyżka oleju
✳️ barwnik spożywczy

Wykonanie:
Suche składniki mieszamy, dolewamy olej, wodę i barwnik. Mieszamy łyżką, a kiedy trochę przestygnie, to ugniatamy ręką. W zamkniętym pojemniku można ją przechować około 2 tygodnie.


ZABAWY MATEMATYCZNE

Pestki dyni są świetnym materiałem do zabaw matematycznych:

> możemy układać rytmy z pestek oraz innych darów natury

> możemy porównywać liczebność zbiorów, np.: Ile pestek mają dynie? Która dynia ma więcej pestek, a która mniej?
Wzory dyni kolorowe lub czarno-białe --> do pobrania TUTAJ

> pestki mogą posłużyć jako liczmany i pomoc w ćwiczeniach w dodawaniu - na koszyczkach układamy określoną liczbę pestek, a potem ustalamy sumę: Ile razem pestek jest w obydwóch koszyczkach?
Wzory koszyków --> do pobrania TUTAJ
Dobrej zabawy w Dniu Dyni!




Czytaj dalej »

Mój pierwszy raz z igłami – historia oparta na faktach

1 marca 2021

Froebel był miłośnikiem wszelkich prac ręcznych. Niektóre z nich, takie jak szycie czy wyszywanie, wydają się być nieodpowiednie dla przedszkolaków, zbyt niebezpieczne... Ale czy na pewno tak jest? Może powinniśmy obdarzyć dzieci większym zaufaniem? Zobaczcie jak spotkanie z wyszywaniem przeżyła jedna z naszych czytelniczek i jej przedszkolaki.


Wszystko zaczęło się podczas szkolenia: ,,Przyrodnicze atrakcje – sposoby na przedszkolną edukację” prowadzonego przez Adę Aleksiejew i Annę Turską. To właśnie wtedy dowiedziałam się o istnieniu nauczycielek, miłośniczek mocnych wrażeń, które dają dzieciom igły, szpilki i pozwalają im wyszywać czy dziurkować po śladzie. Osobiście kocham szyć,  nieraz przeszyłam sobie palec na maszynie, ale było warto. Pomyślałam, że to szaleństwo! W rękach moich dzieci nawet zatemperowane kredki są niebezpieczne... Plastry do naszej grupowej apteczki powinny być kupowane na metry. Jednak z czasem dojrzałam do tego zadania.

Ogłoszono konkurs, długo zastanawiałam się nad formą pracy i doszłam do wniosku: ,,Raz kozie śmierć, zrobię wyszywanki”. Zaparzyłam sobie melisę przygotowaną dzień wcześniej. Przedstawiłam dzieciom krok po kroku co będziemy robić. Zapoznałam ich z zasadami bezpieczeństwa (chyba po raz pierwszy podczas pracy plastycznej). 

Najpierw szpilkami po śladzie robiliśmy dziurki, później wyszywaliśmy za pomocą ,,skromnych” igiełek. Dzieci były tak przejęte, że miałam ciszę na sali jak nigdy wcześniej. W ich spojrzeniach strach mieszał się z fascynacją i zaskoczeniem. Oto nauczycielka dała im coś niebezpiecznego - czy to oznaka zaufania, czy podmieniono im panią? 

Koleżanki, które zajrzały, co porabiamy, nie spodziewały się po mnie takiej brawury. ,,Ale plastikowe te szpilki i igły”? Oczywiście, że nie były plastikowe, bo nawet nie wiedziałam, że takie istnieją. ,,Ciekawe, czy Ania i Ada wiedziały?” – pomyślałam. 

Minuty płynęły leniwie, aż nagle ciszę i moje rozmyślania przerwał płacz. Nie mogło być inaczej. Jest pierwsza ofiara, pierwszy ranny palec. Dziewczynka, TA dziewczynka! Wybuchła panika. ,,Co, jeśli będę następny?” ,,Ile jeszcze palców ucierpi?” – myślały dzieci. Udało mi się uspokoić tłum z pomocą ,,Śpiącej Królewny” – ona też skaleczyła się w palec. W oczach rannej dziewczynki zobaczyłam zachwyt – ze wszystkich tu obecnych, to właśnie ONA podzieliła los królewny. No, to teraz czekamy na księcia. Może wszystko rozejdzie się po kościach. 

Dobrze, że dziewczynka ukłuła się szpilką, bo igły, choć zaokrąglone, to jednak miały z 6 cm … Gdy dzieci je zobaczyły, wiedziały już, że to nie przelewki. Skupione, jak saperzy, siedziały przy swoich wyszywankach. Wszystko robiły zgodnie z poleceniami, wiedziały, że jeden błąd i palec do sklejenia… plastrem.  Po skończonej pracy opadły na krzesła zmęczone, niczym chirurg po ciężkiej operacji. I było im wszystko jedno - czy na obiad będzie schabowy, czy fasolka po bretońsku. Za to kartki – pierwsza klasa. 

A ja byłam tak przejęta ich pracą, że nawet nie wypiłam tej melisy, chociaż była w moim freblowskim kubku.


Wiktoria Filipiak



Czytaj dalej »

Listopadowe liściobranie

26 listopada 2020

Zarówno dzieci, jak i rodzice i nauczyciele zgodzą się, że wszystkie pory roku stanowią wspaniałą inspirację do zabaw, nie tylko plastycznych, ale również sensorycznych, badawczych czy konstrukcyjnych. Z całą pewnością tak jest, ale myślę iż niekwestionowaną królową pod tym względem jest jesień. 

To właśnie ona wraz ze swoją różnorodnością barw i darów wspaniale pobudza naszą wyobraźnię i dostarcza różnorodnych materiałów. Spacerując po lesie czy parku skąpanym w jesiennych kolorach, nawet dorosłym ciężko jest przejść obojętnie obok dorodnego kasztana czy kolorowego liścia. Dla dzieci takie spotkania są okazją do poszerzania doświadczeń przyrodniczych i swobodnej zabawy blisko natury. 


Dzisiaj chcemy Was zachęcić do wykorzystania ostatnich spadających liści. Pamiętajmy, że już samo ich zbieranie jest niezwykle cennym doświadczeniem dla naszych pociech: zetkną się z różnymi fakturami i doświadczą różnorodnych wrażeń zmysłowych. Późną jesienią spotkamy jeszcze liście na drzewach, wilgotne liście po drzewami oraz liście zupełnie suche. Nie zapominajmy, iż każde spotkanie z naturą stanowi wspaniałą okazję do rozmów na temat zmian zachodzących w przyrodzie, zależności i następstwa czasu. Kiedy Wasze kosze będą już wypełnione najróżniejszymi kształtami i kolorami, zapraszamy Was do świata, gdzie króluje pani Jesień!
FROTAŻ
Za pomocą techniki frotażu, można wyczarować przepiękne prace. Zachęcamy do eksperymentowania z różnymi przedmiotami, ale to właśnie liście najbardziej zachwycą naszych małych odkrywców. Pełne zachwytu oczy, kiedy na kartce pojawi się pierwszy liść, to gwarantowana satysfakcja dla rodziców i nauczycieli. Chcąc uzyskać najlepsze efekty, pamiętajmy aby ułożyć liść pod kartką, zwracając go ku górze unerwioną stroną. Wszystko czego jeszcze potrzebujemy to kredki woskowe, najlepiej bez papierowych obwódek.
KOLOROWE OKNA
Kto powiedział, że jesienią nasze okna nie mogą mienić się różnorodnymi barwami? Zachęcamy do wykorzystania naturalnych materiałów, dzięki którym w magiczny sposób możemy zatrzeć granicę pomiędzy naszym domem a światem natury i zaprosić panią Jesień w swoje progi. Przyklejanie liści na okno pokryte folią spożywczą, spowoduje że nasze maluchy poczują się jak mali dekoratorzy wnętrz i będą dumni ze swojego wkładu w piękny wygląd domu czy przedszkola.
JESIENNE GIRLANDY
Dekoracji ciąg dalszy? Czemu nie! Kiedy już Wasze okna zdradzają porę roku za oknem, czas na jesienne girlandy! Wykonanie girlandy z liści to nie tylko okazja do rozwijania kreatywności, ale też znakomita forma terapii ręki (nawlekanie liści) oraz sposobność do układania rytmów.

SEGEGOWANIE LIŚCI
Młodsze dzieci doskonale poradzą sobie z segregowaniem liści według koloru. Mogą to robić rączkami lub szczypcami - w zależności od tego jaką sprawność i jaki chwyt chcemy doskonalić.
ZABAWY SENSORYCZNE
Zabawy sensoryczne sprawdzają się w każdym wieku i zawsze wzbudzają wiele emocji u dzieci. Zebrane liście możemy ukryć w kaszy, grochu, piasku lub wrzucić do wody. Jeśli zasłonimy dzieciom oczy, będzie to dodatkowa atrakcja i wyzwanie dla zmysłu dotyku. Pamiętajcie, żeby zadbać również o wrażenia zmysłowe dla naszych stóp.

KONTURY
Po kredkach woskowych, postanowiliśmy poeksperymentować z pastelami. Pomalowaliśmy nimi brzegi naszych liści, po czym trzymając je na białej kartce, rozcieraliśmy pastele z liści na kartkę, dzięki czemu otrzymaliśmy przepiękne kontury, które dzieci samodzielnie wypełniały. 
OBRAZY Z LIŚCI
Mali artyści i amatorzy sztuki, powinni koniecznie spróbować tworzenia obrazów z liści. Możecie tworzyć swoje własne arcydzieła lub zainspirować się obrazami słynnych malarzy i spróbować przedstawić ich twórczość za pomocą liści.
MEMO
Na koniec to co uwielbiamy najbardziej, czyli MEMO! Tym razem na krążkach z drzewa, umieściliśmy naturalne okazy liści wraz z ich nazwami. Dodatkowym utrudnieniem była konieczność poruszania się tylko po krążkach (boso), w celu odwrócenia elementu. 


Liści na drzewach już coraz mniej... Mam nadzieję, że udało się Wam udekorować Wasze domy i przedszkola! Z niecierpliwością czekamy na pierwsze mrozy i śniegi… Panią Zimę też zaprosimy w nasze progi! :)

Dobrej zabawy!






Czytaj dalej »

ZIMOWE MASY PLASTYCZNE

13 stycznia 2020

Dla najmłodszych dzieci bardzo ważne są prace ręczne. Wszystkie aktywności pozwalające rozwijać sprawność rąk, przygotowują dzieci do trudnej sztuki pisania. Świetnym sposobem na doskonalenie motoryki małej jest zabawa różnymi masami plastycznymi. Dziś podajemy przepisy na cztery świetne masy w zimowym klimacie! Mamy nadzieję, że urozmaicą niejedne Wasze zajęcia. Zapraszamy po przepisy!
SLIME

Składniki:
- klej w płynie (np. Bambino)
- płyn do prania (najlepiej Persil)
- pianka do golenia
- brokat

Wykonanie:
Mieszamy ze sobą w równych proporcjach klej i płyn do prania (w zależności ile masy chcemy uzyskać, np. po 1 szklance). Dodajemy piankę do golenia i brokat. Mieszamy ręką i jesteśmy przy tym cierpliwi :)  Najpierw masa może być trochę puszysta, ale najlepiej ją schłodzić przez 1-2 dni w lodówce (lub na balkonie), a stanie się ciągnąca. Moja masa chłodziła się dwie noce w bagażniku auta :)



Inny przepis na slime można znaleźć TUTAJ. W skrócie wygląda to tak:

Składniki: 
- klej w płynie, 
- płyn do prania (najlepiej zielony Persil), 
- woda, 
- ewentualnie brokat

Wykonanie: 
Do miski wlewamy klej, dodajemy kilka łyżek wody, tak aby go lekko rozcieńczyć, dokładnie mieszamy. Do kleju stopniowo dolewamy płyn do prania i dokładnie mieszamy łyżką, a potem wyrabiamy ręką. Ogólna zasada co do proporcji: kleju powinno być więcej niż płynu do prania. Ostateczna konsystencja powinna być taka, że masa nie klei nam się do rąk (jeśli się klei, to dolewamy płynu do prania). Do „glutka” możemy dodać brokat lub barwnik spożywczy. Przechowujemy w zamkniętym pojemniku. 




DOMOWA CIASTOLINA

Składniki:
- 2 szklanki mąki
- 1 szklanka soli
- 2 szklanki wody
- 2 łyżki oleju 
- 1 łyżka kwasku cytrynowego
- ewentualnie barwnik, brokat

Wykonanie:
Wszystkie składniki dokładnie mieszamy w garnku, potem całość podgrzewamy i gotujemy, cały czas mieszając. Troszkę to potrwa i ręka będzie boleć :), ale nie poddawajcie się!  Ja w pewnym momencie myślałam, że coś zepsułam, bo zrobiły się grudki, ale było OK. Po prostu małe grudki po jakimś czasie zbiły się w jedną wielką kulę ciasta :)
Jeśli chcielibyście mieć różne kolory ciastoliny, to po uformowaniu kuli można ją podzielić na części i dodać do każdej inny barwnik. Moją ciastolinę zabarwił kolorowy brokat. 

CIECZ NIENEWTONOWSKA

Składniki:
- 2 szklanki mąki ziemniaczanej
- 1 szklanka wody
- barwnik spożywczy (opcjonalnie)

Wykonanie:
Mieszamy mąkę i wodę w misce. Należy uzyskać odpowiednią konsystencję masy/płynu – powinna dać się ugnieść w kulkę. Jeśli masa jest zbyt gęsta dodajemy wody, jeśli zbyt rzadka dosypujemy mąki – jest to tworzenie „na oko” :) 
Cechą charakterystyczną tej masy jest to, że twardnieje pod wpływem nacisku. Jest ona zarówno płynem, jak i ciałem stałym. Chwytając szybko ciecz i obracając ją rękoma można utworzyć z niej kulę, jednak zaraz po zaprzestaniu czynności obracania ciecz rozlewa się i przelewa przez palce.

SZTUCZNY ŚNIEG

Można go wykonać na dwa sposoby:

Z pianki do golenia z sodą
Składniki:
- pianka do golenia
- 8 opakowań sody oczyszczonej

Wykonanie:
Piankę i sodę mieszamy w misce, potem wstawiamy masę do lodówki na około pół godziny, do godziny. Dzięki temu sztuczny śnieg będzie zimny. Masę można przechowywać do tygodnia w zamkniętym pojemniku w lodówce.



Z pianki do golenia z mąką ziemniaczaną
Składniki:
- pianka do golenia
- 0,5 kg mąki ziemniaczanej

Wykonanie:
Piankę i mąkę mieszamy w misce. Ta wersja sztucznego śniegu jest mniej plastyczna niż poprzednia, ale jest polecana dla mniejszych dzieci i alergików. Tę masę również można przechowywać do tygodnia w zamkniętym pojemniku w lodówce.


Udanej zabawy!



Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia