Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sylwia Kustosz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sylwia Kustosz. Pokaż wszystkie posty

FREBLOWSKIE EKSPRESOWE INSPIRACJE WALENTYNKOWE

12 lutego 2025

Kochani, już za dwa dni walentynki… Wszędzie pełno serc, serduszek, sklepy przepełnione czerwienią… Dzień – przyjemny, miły, w punkt do zaakcentowania w przedszkolu! Wszak atmosfera ciepła, miłości, wzajemności przyda się każdemu! Zatem się inspirujmy i świętujmy!


*** 

Zacznijmy od początku, czyli – od powitanki, którą możemy śpiewać, recytować, wyklaskiwać i tańczyć – wprowadzenie w ten wyjątkowy dzień walentynkowy.

POWITANKA (na melodię „Tygodniowej powitanki”)

Święto ważne, ważny czas (wyklaskiwanie w parach)

Śle serduszka każdy z nas (dzieci tworzą serduszko z kciuków i palców wskazujących)

Chłopcy i wszystkie dziewczynki (pary tańczą w kółkach)

Świętujemy Walentynki! (przytulenie, zmiana pary) (Sylwia Kustosz)

 

*** 

Skoro już wiemy, co świętujemy, a symbolem walentynek jest oczywiście serce, doskonałym punktem zajęć będzie rysowanie – masowanie:

MASAŻYK W PARACH LUB W KOLE

Narysuję serce, a potem promyki słońca (dzieci rysują palcami na plecach)

Niech ciepłe słoneczko świeci Ci bez końca (masowanie okrężnymi ruchami)

Narysuję kwiatek, z sześcioma płatkami, (dzieci rysują palcami na plecach)

Niech Cię zachwycają swymi kolorami, (masowanie małymi okrężnymi ruchami – tak, jakby dzieci kolorowały płatki)

A na koniec Cię przytulę i uśmiech Ci dam,

Bo to wielkie szczęście, że Ciebie mam! 

(Sylwia Kustosz)

 

*** 

Wprowadzenia i ruchu nigdy za wiele, zatem kolejny punkt spotkania zawiera elementy skakania… I sylabizowania…Czyli…

SKOKI PO SERCACH

Na dywanie układamy 4 serca z szarf/sznurówek. Dzieci po kolei skaczą po serduszkach sylabizując wyraz „wa-len-tyn-ki”.

 

*** 

Serca, sercami, ale co my dokładnie świętujemy? Ubierzmy to wyjątkowe słowo MIŁOŚĆ w postać zagadki, którą dzieci oczywiście raz, dwa, rozwiążą…

ROZWIĄZYWANIE ZAGADKI – HASŁA DNIA

Moje serce szybciej bije

I przyjemniej mi się żyje,

W środku miłe ciepło czuję –

O jakiej wartości teraz rymuję?

 

Czuje ją duży, czuje ją mały,

Czuje ją każdy sercem całym,

Do mamy, do taty,

Do siostry, do brata…

Ona trwać będzie do końca świata!

(Sylwia Kustosz)

 

*** 

A jeśli o miłości mowa, to teraz będzie aktywność grupowa!

GRUPOWE SERCE Z DARU 8 (lub innych patyczków)

Każde dziecko wybiera czerwony (inne kolory też mogą być) patyczek z daru 8 i siadają w kole. Kolejno podchodzą i kładą swoje patyczki na środku dywanu mówiąc, kogo kochają. Zadanie polega na tym, by patyczki były układane w taki sposób, by ostatecznie stworzyły serce.

 

*** 

Temat miłości służy kreatywności! Zaprośmy teraz dzieci, by wyraziły swoje uczucia do najbliższych układając jak najpiękniejsze serca według własnych pomysłów z darów i innych materiałów dostępnych w sali. Świetnie sprawdzą się tutaj klocki lego! Zatem, do dzieła:

KREATYWNE SERCA

 


*** 

Serca ułożone, popodziwiane, to czas na wyrażenie wzajemnej sympatii w grupie. Zapraszamy do zabawy…

„PODAJĘ DO…, BO…”

Możemy wykorzystać tu jakieś pluszowe serduszko, lub wycięte z kartonu. Zabawa polega na tym, że dzieci podają sobie (nie po kolei w kole, tylko dowolnie) serduszko uzasadniając np. Podaję do Zuzi, bo lubię z nią rysować. Następnie Zuzia mówi np. Podaję do Oli, bo ostatnio byłam u niej w domu itp. (Żeby nie było pominiętych dzieci ja zawsze przyjmuję zasadę, że podajemy do tych, którzy jeszcze nie mieli serduszka).


*** 

I kolejna prosta, integracyjna zabawa z sercem w tle, a właściwie z sercem w roli głównej – dwuelementowe puzzle, czyli…

ZABAWA „WSPÓLNE SERCE”

Przygotujmy wycięte z papieru serca poprzecinane na pół w różny sposób – tak, żeby można było później dwie połówki do siebie dopasować. Dzieci losują połówki serc i muszą odnaleźć swoją parę (jeśli jest nieparzysta liczba dzieci, my też się bawimy😊). Następnie po dwie osoby ozdabiają wspólnie swoje serce (mogą je nakleić na kartkę lub od spodu podkleić taśmą klejącą). Pokolorowane serca wyeksponujmy w sali.

 

*** 

Na koniec podsumujmy wszystkie działania wyklaskiwanką w parach:

WALENTYNKOWA WYKLASKIWANKA

Raz i dwa, raz i dwa,

Każdy miłość w sercu ma,

Trzy i cztery, trzy i cztery,

Miłość daje uśmiech szczery,

Pięć i sześć, pięć i sześć,

Miłość wkoło trzeba nieść,

Siedem, osiem, siedem, osiem,

Mówmy „Kocham” jednym głosem!

Dziewięć, dziesięć, hej, hej, hej,

Miłość w sercu zawsze miej! (Sylwia Kustosz)

 

Rzecz jasna aktywności przedszkolnych związanych z tym uroczym świętem jest cała masa, jednak czasem z tej masy ciężko się na coś zdecydować. Mam nadzieję, że tych kilka propozycji ułatwi Wam zadanie i uprzyjemni walentynkowy czas!




Czytaj dalej »

Daj spokój, to tylko przedpokój… - zabawy „na wejście”

22 listopada 2024

Wracamy do domu – szybko, szybko, otwieramy drzwi, pomagamy dzieciom się rozebrać, powiesić ubrania, zdjąć buty i już mkniemy dalej… A ja proponuję: zatrzymajmy się. I to już przed drzwiami. Najpierw potupmy porządnie na wycieraczce – żeby buty wyczyścić, a przy okazji postymulować czucie głębokie naszych pociech. Poskakać na wycieraczce też można!
I już sięgasz po klucze, żeby otworzyć drzwi…? Stop! Klucze dajmy dziecku, niech wespnie się na palce, niech poćwiczy napięcie mięśniowe i koordynację oko-ręka celując do dziurki. Nagimnastykuje się przy tym nieco, ale to będzie mobilizujące, a nie męczące. To dopiero będzie osiągnięcie! Jeśli celowanie i przekręcanie klucza jest jeszcze za trudne, to chociaż pociągnięcie za klamkę i pchnięcie drzwi niech należy do niego. Niech włoży w to trochę siły, poczuje siebie w przestrzeni, poczuje, czy trzeba pchnąć mocniej, czy lekko, niech wyważy ruch.

No dobrze – potupane, otworzone i co dalej? Absolutnie nie rozbieranie dziecka. Niech to ono – na ile może – rozbierze nas! Jest sezon jesienno-zimowy, więc jest zabawa – czapki, szaliki, rękawiczki, rzepy i zamki w kurtkach… No i jeszcze trzeba powyciągać ręce do góry, żeby sięgnąć szyi i głowy mamy, taty, czy starszego rodzeństwa (lub schylić się do młodszego). Oczywiście – wedle uznania – później, lub najpierw nasza pociecha uwalnia z odzieży wierzchniej siebie. Możemy nadać temu formę gry na punkty i np. za każdą zdjętą część odzieży (sobie, rodzicowi, rodzeństwu) dziecko otrzymuje punkt. Po każdym dniu zliczamy punkty, a następnie po całym tygodniu. Jeśli np. tygodniowa ilość punktów będzie większa niż 50, będzie nagroda np. wspólne wyjście, czy przygotowanie domowej pizzy, ciasta itp.
Ubrania zdjęte i już? Absolutnie – składanie, wieszanie to ćwiczenia całego ciała, planowanie ruchów i pamięć ruchowa (hmmm… wczoraj to składałam/em… jak to się robiło?). Oj, a jak przez przypadek wymieszały się nam komplety czapek i szalików? Żaden problem – tym lepiej! Nasz mały zuch z radością pobawi się w detektywa i połączy odpowiednio pary – takie przedpokojowe ćwiczenia spostrzegawczości.

I tym sposobem szybka chwila powrotu zamieni się w świetną zabawę i wspólny czas z korzyścią dla wszystkich.

Zaczęłam od powrotów, bo wtedy na pewno mniej się spieszymy, ale jeśli to możliwe, podobnie organizujmy wyjścia. Niech dziecko również pomoże nam w ubieraniu się – włoży nam szalik, czapkę, zapnie kurtkę, założy rękawiczki (oczywiście wszelkie niedociągnięcia i fryzury pod czapką poprawimy niepostrzeżenie, żeby wszystko było, jak trzeba 😊), a następnie niech ubierze się samo. Rzecz jasna na tyle, na ile potrafi. Ale uwierzcie, że potrafi więcej, niż Wam się wydaje.

Ściąganie ubrań z wieszaków, czy ich wieszanie to niezła dawka gimnastyki – rozciągania, siłowania się, stymulowania motoryki dużej, jak i małej – sprawności rąk i palców.
Po tak zorganizowanych powrotach (i wyjściach w miarę możliwości) w sezonie jesienno-zimowym, na wiosnę zarówno ogólna sprawność dziecka, jak i jego rysunki, kolorowanki, szlaczki, a przede wszystkim – pewność siebie, będą na zaskakująco wysokim poziomie.


To jak? Zaczynamy akcję „Rozwojowe przewroty – wspólne powroty”?

Powodzenia!

Czytaj dalej »

WIELKANOCNE OBOWIĄZKOWE ZABAWY DOMOWE

25 marca 2024

Zbliżają się Święta Wielkanocne. W ferworze przygotowań nie zapominajmy o codziennych okazjach do wspierania rozwoju naszych pociech, a przede wszystkim o okazjach do budowania więzi, relacji, bliskości poprzez wspólne, radosne aktywności! Poniżej kilka propozycji, z których naprawdę warto skorzystać. Z korzyścią dla wszystkich!





1. Na tropie pisanek – potrzebujecie tylko kilku kolorowych pisanek i do dzieła. Będziemy ćwiczyć orientację w przestrzeni. Schowajcie w domu w różnych miejscach pisanki. Instruujcie dziecko, jak do nich dotrzeć używając – w zależności od wieku dziecka – określeń: prosto, w prawo, w lewo, ewentualnie: do ściany, do okna, wyżej, niżej :) Możecie dodatkowo określać liczbę kroków, np. trzy kroki w przód, dwa kroki w lewo, itp. 


2. Pisanki na plecach, czyli wielkanocne masażyki – usiądź za dzieckiem i rysuj na plecach kształt pisanki, a następnie wzory. Dziecko może odgadywać, jaki wzór kreślimy, np. kreska, kółko, fala, trójkąty, kwiatki itp. Oczywiście zmiana ról masowany- masażysta jest obowiązkowa! :) 

Możecie również wykorzystać wierszyki – masażyki:

Oto koszyczek z pisankami (rysujemy duże półkola na plecach dziecka),

A te pisanki z pięknymi wzorami (kreślimy na plecach owale),

Na jednej kreski (kreślimy mocno kreski), 

na drugiej kółeczka (kreślimy kółka),

Na trzeciej serduszka (kreślimy serduszka), 

na czwartej gwiazdeczka (mocnymi ruchami kreślimy gwiazdkę)

Na piątej kropki (wszystkimi palcami stukamy w plecy dziecka), 

na szóstej taki szlaczek (kreślimy dowolny wzór).

A w tym koszyczku jest też kurczaczek (uderzamy delikatnie piąstką w plecy dziecka).

Chodzi sobie tak pomiędzy pisankami (wędrujemy dwoma palcami po plecach dziecka),

tymi swoimi małymi nóżkami,

i wędruje kurczaczek sobie wkoło,

Pi, pi, pi – woła wesoło! (mówimy „Pi, pi, pi” do uszka dziecka i dwoma palcami delikatnie szczypiemy dziecko w boczki – tak jakby dziubkiem kurczaczka)

Po zakończonym masażyku możecie narysować, wyciąć z papieru i ozdobić szablony pisanek według treści masażyku 😊


***

(wskazana pozycja - dziecko leży na brzuchu; wersja alternatywna – możecie wykorzystać ten masażyk w czasie kąpieli i zamiast piłeczki czy piąstki użyć myjki lub gąbki)


Toczyła się pisanka po Jasiu (tu mówimy imię dziecka) wesoło,

Toczyła się pisanka, toczyła się wkoło (jeździmy piąstką lub piłeczką po plecach dziecka)

A gdy toczyć się przestała,

Tu się chwilę zatrzymała (mocniej dociskamy piątkę lub piłeczkę w wybranym miejscu)

Potem toczyła się to tu, to tam (przesuwamy piąstkę lub piłeczkę po całym ciele dziecka),

Gdzie jest teraz – powiedz sam (dociskamy piąstkę lub piłeczkę na wybranej części ciała, a dziecko ma powiedzieć, gdzie odczuwa teraz nasz dotyk).


3. Śmigus – dyngus kontrolowany – potrzebne będą strzykawki różnej wielkości i miska z wodą. Będziemy ćwiczyć motorykę małą, koordynację wzrokowo – ruchową oraz orientację w schemacie ciała… A przede wszystkim damy mnóstwo radości. Należy najpierw wybrać osobę oblewaną – mamę, tatę lub rodzeństwo :) Dziecko nabiera samodzielnie wody w wybraną strzykawkę i celuje według poleceń np. oblej tacie rękę, oblej mamie szyję, oblej bratu stopę itp. Zmiana ról konieczna! :) 


4. Szykujemy święconkę – tutaj zupełnie na poważnie pozwólcie dziecku na jej przygotowanie. Spośród produktów na stole (dla zmyłki mogą być również takie, które nie są potrzebne) niech dziecko wybiera te wymienione przez nas i wkłada do koszyczka. Oprócz wybierania właściwych będzie tutaj planowało ich rozmieszczenie – tak, żeby było ładnie, żeby się zmieściło, żeby się nic nie pogniotło. Zobaczycie, z jakim skupieniem i namaszczeniem będzie to robione!


5. Zabawy „z jajem”, czyli jajka na wesoło – wielkanocne zabawy bez jajek obejść się nie mogą. Jajko w roli głównej może wystąpić w zabawach na kilka sposobów. Oto one:

- chodzenie z jajkiem na łyżce – jajko kładziemy na kuchennej łyżce (może być ugotowane, żeby ewentualny upadek nie narobił szkód). Zadaniem dziecka może być wtedy: chodzenie według instrukcji dorosłego, wykonywanie różnych ruchów np. kucnij, stań na jednej nodze, podnieś do góry lewą/prawą rękę (w zależności od tego, w której trzymana jest łyżka z jajkiem). 

Możemy również przygotować mały tor przeszkód i tak np. dziecko trzymając jajko na łyżce musi przejść z kuchni do przedpokoju, po drodze – wejść i zejść z krzesełka, ominąć poduszkę, przejść pod stołem, przejść po linii wyznaczonej przez sznurek leżący na podłodze itp. 

Można również zaaranżować wyścigi w poruszaniu się z jakiem na łyżce – rodzic vs dziecko lub dziecko vs rodzeństwo – do zrealizowania również na dworze: w ogródku czy na osiedlowej alejce :)

- turlanie jajek – prosta zabawa polegająca na poturlaniu jajka jak najdalej – rodzic, dziecko, rodzeństwo trzymają jajka w ręku i z wyznaczonego miejsca wypuszczają je z rąk. Wygrywa ten, kogo jajko poturla się najdalej. 

Inną wersją zabawy połączoną z szacowaniem jest opcja, gdzie przed wypuszczeniem jaja z rąk każdy uczestnik przewiduje, jak daleko potoczy się jego jajko, np. na 5 stóp, 6 kroków itp. – ustalcie wspólną jednostkę miary. Tutaj wygrywa ten, kto najlepiej oszacował odległość. Radość i matematyka aż kipi!

- obieranie jajek ze skorupki – to czynność, która starszym przedszkolakom na pewno przypadnie do gustu i będzie nieocenioną dawką stymulacji rozwoju motoryki małej;

- przy okazji gotowania jajek możemy pięknie wprowadzić dzieci w tematykę orientacji w czasie. Jak? Po prostu powiedzmy, ile czasu mają się gotować jajka, np. 5 minut. Ustawiamy wtedy stoper w komórce, bierzemy zegarek analogowy i elektroniczny odmierzamy czas. Dziecko musi pilnować, by nie gotowały się ani za długo, ani za krótko! Zmieniające się na stoperze sekundy, cykająca wskazówka zegarka wprowadzą dziecko w pięciominutowy czasowy flow, zobaczycie :)


W toku świątecznych przygotowań nie zapomnijcie o tym, by optymalnie włączać dzieci w życie rodzinne, przydzielać im zadania, angażować do wykonywania wielu czynności. 


Inspiracje i zachętę znajdziecie również w artykule NIEZBĘDNE DOMOWE ĆWICZENIA ROZWOJOWE! – kliknij, przeczytaj i zastosuj nie tylko „od święta” :)






Czytaj dalej »

Niezbędne domowe ćwiczenia rozwojowe!

12 stycznia 2024

Place zabaw pustoszeją, górki idealne do zjeżdżania sankami – również, trzepaków już prawie nie ma, a architektura krajobrazu na nowych osiedlach sprowadza się często do zasadzenia wątłych drzewek, na które nie ma opcji, by dziecko mogło się wspiąć. 

A szkoda. Deficyt ruchu i deficyt natury sprawiają, że zamiast placów zabaw – to gabinety terapeutyczne stają się pełne dzieci. Prześcigamy się (i nauczyciele, i rodzice) w zakupywaniu coraz to nowych pomocy, zabawek tzw. edukacyjnych… 

Ostatnio rozmawiałam z pewną mamą pięciolatka, który nie radzi sobie z czynnościami samoobsługowymi (skarpety, kurtka – zapomnij), boi się skoczyć z krzesełka (kiedy inni z dziką rozkoszą gramolą się na stół, bo wyżej), nożyczki, pędzel – abstrakcja… Mama widzi tę nieporadność, ale mówi, że dom zapełnia się coraz to nowymi stempelkami, naklejkami, pachnącymi masami plastycznymi, kolorowymi karteczkami i tasiemkami do wycinania i nic! No i właśnie zarówno z troski o dziecko, jak i o budżet wróćmy do źródeł, do naszych domowych zasobów, do naturalnych okazji stymulujących rozwój motoryki naszych szkrabów. Co zaproponujemy Rodzicom?

KUCHNIA – odkręcanie i zakręcanie butelek, pojemników, pudełek; wsypywanie ryżu/kaszy do miski/garnka; wsypywanie soli/pieprzu/cukru do solniczki/pieprzniczki/cukiernicy; obieranie i krojenie miękkich warzyw i owoców; wyciąganie z szafek potrzebnych produktów (tak – niech dziecko pod kontrolą dorosłego wejdzie na krzesło, otworzy szafkę, wyjmie, co trzeba i zejdzie); przy okazji zmywania naczyń dziecko może pomagać w wycieraniu – to zajęcie będzie bardzo rozwijało sprawność ręki;

ŁAZIENKA – wkładanie prania do pralki (i upychanie – niech się zmieści jeszcze więcej); wyciąganie i wieszanie prania na sznurku – przypinanie klamerkami; składanie prania, przewracanie ubrań na dobrą stronę; zmydlanie mydła w kostce (oczywiście mydło należy pokroić na mniejsze kosteczki i zabawa trwa, aż do momentu, gdy mydło całkowicie „zniknie” 😊); wlewanie płynu do płukania, czy do prania do pojemnika z miarką – to poćwiczy i ręce i koncentrację uwagi – żeby nie przelać (to taki element dziecięcej matematyki);

SALON/POKÓJ DZIECKA – zawsze się przyda jakieś przemeblowanie, zatem – niech dziecko poprzesuwa, poprzestawia jakieś cięższe przedmioty – krzesła, pudełka, poprzenosi książki – tak, żeby czuło ich ciężar; domowe tory przeszkód to też super sprawa – wejście na łóżko, z łóżka na krzesło, potem skok i czołganie się pod stołem, następnie turlanie się z poduszką trzymaną oburącz nad głową – to tylko przykład, ogranicza nas tylko wyobraźnia (no i przestrzeń i umeblowanie 😊); bardzo ważne są też szerokie ruchy rąk, zatem rozkładanie obrusa na stole będzie idealną czynnością – dla urozmaicenia możemy dać kilka obrusów – niech dziecko je rozłoży i oceni, który wygląda najlepiej;

SYPIALNIA (LUB POKÓJ DZIECKA/PRZEDPOKÓJ) – tutaj mamy pole do manewru w zakresie samoobsługi – ubieranie się – dla zachęty i motywacji możemy zrobić tygodniową tabelkę i mierzyć stoperem czas, jaki zajmuje dziecku ubranie się – wtedy ono samo śledzi swoje postępy (a za przyspieszenie tempa jakaś mała nagroda – np. wspólne wyjście gdzieś). Oczywiście stawiamy też na jakość – chodzi o to, by było dokładnie; kolejną zbawienną dla rozwoju dziecka zabawą będzie przygoda z poszewkami na poduszki – nasze przedszkolaki (nie mówiąc już o starszych dzieciach) dadzą sobie z tym radę – troszkę się posiłują, żeby poduszka weszła do poszewki, troszkę pogimnastykują palce – żeby zapiąć zamek lub guziki – i gotowe! Podobnie jak z obrusami – dajmy dziecku wybór, na jakiej poszeweczce chce spać w tym tygodniu 😉

ZAKUPY – nie pozbawiajmy dziecka możliwości udziału w tej pełnej wrażeń eskapadzie 😊 ściąganie produktów z półek, nawet tych wyższych – niech wspina się na palce, niech się wyciągnie, i nawet tych cięższych produktów – niech poczuje masę!; dział z warzywami i owocami – ćwiczenia doskonałe – urywanie woreczków, otwieranie ich i wkładanie owoców/warzyw – ruchy precyzyjne będą perfekcyjne!; pakowanie zakupów do siatki i oczywiście – na miarę możliwości dziecka – niesienie tych siatek – tutaj całe ciało ćwiczy; wyciąganie drobnych monet z portfela – udajcie, że nie możecie, albo karty płatniczej z przegródki portfela – to naprawdę niełatwe dla tych małych rączek, a bardzo potrzebne; przy kasie samoobsługowej niech dziecko wykłada produkty z koszyka, jeśli może – niech szuka kodu kreskowego i skanuje – to dodatkowo ćwiczenia spostrzegawczości; po rozpakowaniu zakupów w domu doskonałą rozrywką będzie zgniatanie i wyrzucanie niepotrzebnych opakowań do kosza – przy okazji popracujemy nad napięciem mięśniowym 😊


Kochani, powyższe propozycje to tylko ułamek tego, co możemy zaoferować dzieciom korzystając z codziennych sytuacji i domowych zasobów. Niech to będą dla naszych przedszkolaków, czy młodszych uczniów wyjątkowe zadania, misje, które będą kończyły się coraz większymi sukcesami rozwojowymi. 

Wracając do początku artykułu – stemple stemplami, naklejki i wycinanki też super, ale jako ewentualny dodatek, praca dla chętnych, a powyższe propozycje – obowiązkowo! Przedstawiając dziecku takie zajęcia jako wyróżnienie, docenienie, wyraz naszego zaufania do niego, wspominając przy okazji, że bez niego absolutnie nie damy rady i nie zdążymy i jego pomoc jest tu nieodzowna, wyświadczamy przysługę i sobie i jemu 😊


I jeszcze na koniec, na zachętę… Wiecie, po co to wszystko powyżej? Bez opanowania takich umiejętności, nasze pociechy nie będą potrafiły w sposób naturalny i prawidłowy trzymać kredek, ołówków, a co za tym idzie – będą miały problem z grafomotoryką, czyli szlaczkami, literami itp. Dodam też, że im dziecko bardziej samodzielne, tym bardziej pewne siebie, a im pewniejsze siebie, tym wyższa jego pozycja w grupie, także jest związek między wkładaniem skarpetek, a rozwojem społecznym! Tak, tak kochani… Chcemy, żeby dzieci kolorowały, rysowały, pisały, czytały, zdobywały sukcesy? To do dzieła 😊 Przekazujcie te pomysły nauczycielom, rodzicom, ślijcie je w eter i udostępniajcie, bo okazuje się, że każdy może zorganizować domowy ośrodek rozwojowo – zabawowy! 😊






Czytaj dalej »

TWAL czyli sztuka myślenia linią

17 grudnia 2023

TWAL (Thinking with a Line) to fascynująca technika plastyczna, która stanowi połączenie inspiracji z różnych nurtów i filozofii, w tym idei Friedricha Froebla oraz podejścia Reggio Emilia. Choć nie jest to technika bezpośrednio związana z samym Froeblem, to opiera się na jego koncepcjach oraz działaniach freblowskich, wzbogaconych o nowoczesne podejście Cathy Topal.

Warto zauważyć, że TWAL to więcej niż tylko metoda, to sposób myślenia linią, co doskonale wpisuje się w podstawy sztuki, projektowania i procesu twórczego. Mimo że technika ta została stworzona przez Cathy Topal, bazuje na doświadczeniach i założeniach różnych nurtów, tworząc unikalną przestrzeń dla rozwijania kreatywności.

W Polsce TWAL często pozostaje w cieniu, jedynie wspominane, pomimo swojej niezaprzeczalnej wartości. Rzadko znajduje się dla niej miejsce w książkach, czasopismach czy dostępnych online materiałach edukacyjnych. Jednak warto zmienić ten stan rzeczy, gdyż TWAL oferuje dzieciom, począwszy od 3 roku życia, unikalną możliwość wyrażenia się i rozwijania swojego potencjału twórczego.
TWAL wykorzystuje karton do odbijania linii, umożliwiając dzieciom stworzenie konstrukcji, których nie byłyby w stanie narysować odręcznie. Proces malowania linią staje się inspiracją do tworzenia nowych, fascynujących kompozycji, rozwijając jednocześnie wyobraźnię i zdolności artystyczne najmłodszych. Czas zapewnić TWAL zasłużone miejsce w polskiej edukacji i przestrzeni twórczej dzieci! 

Jaka jest rola nauczyciela w procesie edukacyjnym? W rzeczywistości to dużo więcej niż tylko przekazywanie wiedzy. Nauczyciel pełni funkcję przewodnika, ale również inspiratora, którego zadaniem jest wywołanie entuzjazmu wśród uczniów.

Nauczyciel powinien cechować się umiejętnością skutecznego demonstrowania, zwłaszcza w kontekście linii i form w sztuce. Wyraziste pokazywanie poszczególnych linii poprzez gesty i narzędzia nie tylko ma na celu przekazanie konkretnych informacji, ale przede wszystkim ma stymulować dzieci do aktywności oraz odkrywania fascynującego świata linii.

Warto podkreślić, że nauczyciel nie powinien ograniczać się do podawania gotowych instrukcji. Wręcz przeciwnie, jego rola to zachęcanie do pomysłowości oraz wspieranie procesu poszukiwania własnych rozwiązań. Poprzez stworzenie otoczenia, w którym uczniowie mogą swobodnie eksperymentować, nauczyciel wspiera kreatywność i samodzielność.
Obserwacja dziecka w trakcie procesu tworzenia staje się kluczowym elementem roli nauczyciela. Słuchanie i rejestrowanie słów dzieci pozwala na zrozumienie ich myśli, potrzeb i pomaga odkryć ich talenty. W ten sposób nauczyciel nie tylko przekazuje wiedzę, ale także wspiera rozwój indywidualnych zdolności uczniów. Rola nauczyciela to nieustanne inspirowanie i prowadzenie dzieci na drodze odkrywania własnego potencjału.

TWAL, czyli stemplowanie plastikową kartą to efektywna i kreatywna metoda wspierania rozwoju twórczości, wyobraźni, a przy okazji motoryki małej. Sprawne ruchy nadgarstka w połączeniu z dziecięcą fantazją to droga to kreacji wspaniałych, niecodziennych, prostych w formie, a bogatych w treść obrazów. 

Święta – TWALuj i pomaluj” to wzory – inspiracje do poprawiania i tworzenia obrazów o tematyce świątecznej. Choinki, szopki, śnieżynki w dwóch wersjach – z cieńszej i grubszej linii to doskonała zabawa dla młodszych i starszych przedszkolaków. Sprawdzą się również na świątecznych warsztatach z rodzicami. Zatem nie czekaj, TWALuj i pomaluj!

Karty można pobrać tutaj: KLIK



Co trzeba przygotować do stemplowania?

1) Kawałek kartonu - zalecamy przygotowanie kartoników o rozmiarach 8 cm na 5 cm, chociaż dostępne są również gotowe rozwiązania. Karton, będąc narażony na działanie farby, może się zmiękczać, dlatego zalecane jest regularne wymienianie kartoników w trakcie procesu twórczego. Alternatywą dla kartonu mogą być:
-- plastikowa karta, na przykład podarunkowa, lojalnościowa, biblioteczna,
-- wizytówka,
-- karta telefoniczna,
-- kalendarz listkowy.

2) Kartki papieru.

3) Farba oraz podstawki (np. papierowe talerze).

Na początku zaleca się użycie dużego formatu papieru, np. A3. Zgodnie z zasadami Cathy Topal, w technice tej dominować powinno stemplowanie jednym kolorem, a podstawka powinna umożliwić dziecku swobodne zamoczenie krawędzi kartonu w farbie.


Życzymy miłego świątecznego stemplowania! 









Czytaj dalej »

JAK ZADBAĆ O KOMFORT WYSOKO WRAŻLIWEGO DZIECKA W ŚWIĘTA?

7 kwietnia 2023

Święta, czy inne rodzinne uroczystości i spotkania to oczywiście przemiłe chwile, ale bądźmy szczerzy – kraszone zawsze lekkim stresem i niepewnością... Żeby wszystko się udało, żeby się odpowiednio zachować, nikogo nie urazić, żeby nie zalać barszczem tej nowej sukienki… Mimo, że w rodzinie, ale zawsze jest to sytuacja nie do końca przewidywalna i nie aż tak częsta, żeby uznać ją za w pełni naturalną i swobodną. A dzieci? Pomyślmy o nich… 

Jak one, a zwłaszcza te wysoko wrażliwe, nieśmiałe, ze specyficznymi preferencjami i odpornością zmysłową, czują się w takich momentach? Z cichego, znanego domu przenoszą się w nieznane miejsce pełne ludzi, bardziej lub mniej znanych… No przytul się, zjedz, babcia dla Ciebie piekła… A jakie policzki rumiane, a jakie loczki… No chodź na kolanka, zaśpiewaj coś cioci, albo powiedz wierszyk… Tyle osób, tyle głosów, tyle zapachów… I jeszcze te spodnie trochę jakby za ciasne (no bo przecież rurki w modzie)… Albo te skręcające się rajstopy… Trochę tu za gorąco… 

No właśnie – i robi się gorąco w tym rozwijającym się dopiero mózgu, układzie nerwowym… Oczywiście, nie chodzi o izolowanie się od takich spotkań, ale o to, by zapewnić dziecku optimum komfortu. Jak? Może tak:

✳ skoro święta spędzamy w rodzinnym, bliskim gronie, to uprzedź krewnych o możliwych reakcjach dziecka na konkretne sytuacje;

✳ uprzedź dziecko o gościach, którzy mają Was odwiedzić, porozmawiaj o tym, co będzie się działo;

✳ na ile to możliwe, ogranicz ilość wizyt – zbyt duża liczba zmian w otoczeniu jest dla dziecka trudna, w tym również zbyt duża ilość ludzi wokół – ich głosy, zapachy;

✳ ubierz dziecko ładnie i  wygodnie, zwróć uwagę na materiał, swobodę ruchów. Odświętny strój to często niezbyt wygodne koszule ze sztywnym kołnierzykiem, obcisłe dżinsy, marynarki albo falbankowe sukienki i rajstopy, które mogą się przekręcać i obsuwać, co może być dla dziecka drażniące...

✳ nie zmuszaj do jedzenia – dziecko może czuć się niekomfortowo w hałasie, przy „obcym” stole itp. Połóż kilka produktów na talerzu, niech dziecko samo zdecyduje;

✳ przywitajcie się wspólnie, razem złóżcie życzenia, jeśli dziecko nie jest chętne do przytulania i całowania – ma prawo;

✳ jeśli zrobi się za głośno, zorganizuj dziecku na ile to możliwe, miejsce do cichej zabawy np. w innym pokoju;

✳ bądź blisko dziecka, jeśli jesteście z wizytą w innym domu. Możecie zabrać jakiś przedmiot, który daje dziecku poczucie bezpieczeństwa, lub zapewni chwilę relaksu, np. coś do masowania, przytulankę itp.

✳ nie obawiaj się i w razie przesilenia wyjdź z dzieckiem do innego pomieszczenia;

I pamiętaj, że to wszystko po to, by święta i rodzinne spotkania były wspaniałym czasem dla wszystkich :) 





Czytaj dalej »

Innowacja pedagogiczna a pedagogika F. Froebla

21 kwietnia 2021

Innowacyjność – paradoksalnie – nie powinna dziś kojarzyć się w edukacji z czymś niespotykanym… Innowacyjność to kierunek, w jakim każdy nauczyciel powinien zmierzać, cel, do jakiego powinien dążyć, wizerunek, jaki powinien kreować…

Działania innowacyjne muszą stać się integralną częścią pedagogiki, praktyki edukacyjnej, wychowawczej, tym bardziej, że przepisy prawa oświatowego nam to zalecają i ułatwiają.


Dotychczas obowiązujące procedury zostały bardzo uproszczone i właściwie pozostawiają ogromną swobodę (ale i odpowiedzialność merytoryczną) dyrektorom i nauczycielom. Co to oznacza w praktyce i jakie zaszły zmiany?

Zniesiono konieczność zgłaszania innowacji pedagogicznej kuratorowi oświaty i organowi prowadzącemu.

• Zniesiono wymagania formalne warunkujące rozpoczęcie działalności innowacyjnej.

Placówki zatem samodzielnie podejmują decyzję, jakie innowacje będą realizować. Nowe regulacje prawne dotyczące działalności innowacyjnej przeniesione zostały na poziom ustawy, tj. ustawy Prawo oświatowe (Dz.U. z 2017 r., poz. 60). Podkreśla się, że działalność innowacyjna jest integralnym elementem działalności szkoły/placówki, a poprzez zniesienie wymogów formalnych, warunkujących według dotychczas obowiązujących przepisów, realizację innowacji, ma wyzwolić kreatywność uczniów i nauczycieli.

Nie ma więc na co czekać, trzeba działać!

Pojawiają się na pewno pytania i wątpliwości dotyczące tematu, obszarów, rodzaju innowacji, jakie warto wprowadzać – to oczywiste. I na ratunek – ku wielowymiarowej inspiracji pędzi pedagogika F. Froebla.

Ale jeszcze chwilka o kwestiach teoretyczno – formalnych.

Z uwagi na to, że innowacje w edukacji można podzielić na: programowe, organizacyjne i metodyczne (lub mieszane, np. organizacyjno-metodyczne), mogą one dotyczyć m.in.:
• programów nauczania - zarówno w obrębie poszczególnych przedmiotów, jak i bloków przedmiotowych; można tworzyć programy autorskie,
• metod nauczania,
• oceniania uczniów,
• sposobów organizowania zajęć;
• relacji: uczeń-uczeń, uczeń-nauczyciel, nauczyciel-rodzic,
• rozwiązywania problemów wychowawczych,
• rozwijania kompetencji kluczowych,
• rozwiązywania i „stawiania czoła” nowym wyzwaniom edukacyjnym, wychowawczym, zjawiskom społecznym i wielu wielu innych.


Przechodząc zatem do praktyki: F. Froebel i jego koncepcja to doskonałe rozwiązanie. Dlaczego?

Po pierwsze – ze względu na materiał „dydaktyczny” – dary, który posłuży nam zarówno do rozwijania kreatywności, stymulowania myślenia symbolicznego, wspierania rozwoju mowy i komunikacji (tutaj przyda się na pewno „Rymuję i buduję – rymowanki i wiersze do darów” oraz „Od rozmowy do budowy – rymowane zabawy z darami” S. Kustosz, wyd. Froebel.pl), dostrzeganiu i rozwijaniu talentów matematycznych, konstrukcyjnych, twórczych, angażowania rodziców w życie grupy. 

Po drugie – ze względu na proponowaną organizację tzw. „zajęć dydaktycznych” jako spotkanie w porannym kole oraz pracę w grupach zabawowo-zadaniowych. Takie rozwiązanie to ewenement! Uczy dzieci współpracy, cierpliwości, planowania i podziału pracy, rozwija postawę badawczą, twórczą, uczy samodzielności i odpowiedzialności.

Po trzecie – ze względu na ogrom treści wykraczających poza podstawę programową, które zupełnie „mimochodem” zrealizujemy wykorzystując dary do codziennych zabaw, np. intuicje geometryczne, intuicje objętości, mnożenia, dzielenia, dostrzegania zjawiska symetrii, pojęcia brył (i innych skrupulatnie wskazanych w „Programie Wychowania Przedszkolnego Dar Zabawy” – B. Bilewicz – Kuźnia, S. Kustosz, K. Małek, wyd. Froebel.pl).

Po czwarte – stwarzając pole do organizowania niecodziennych zajęć dodatkowych związanych z programowaniem unplugged, planowaniem przestrzeni, projektowaniem wnętrz, architekturą (tak, tak – to wszystko można robić z darami!).

I tutaj mogłabym wymieniać jeszcze wiele, wiele więcej, ale żeby Was zainspirować i może trochę ułatwić przedstawię kilka pomysłów – tytułów i celów innowacji do realizowania z pedagogiką F. Froebla.

- Podróże z darami między zabytkami (rozwijanie wiedzy i zainteresowań otaczającym światem, wprowadzanie w świat kultury starożytnej, inspirowanie do porozumiewania się w języku np. angielskim itp.)

- Świat czuję, więc buduję (rozwijanie sprawności manualnych, rozwijanie zainteresowań architekturą, wdrażanie do planowania przestrzeni)

- Bezpośrednio, a nie zdalnie – programuję odpowiedzialnie (kształtowanie postawy odpowiedzialności i bezpieczeństwa wobec technologii, rozwijanie kompetencji informatycznych, wdrażanie do konstruowania gier logicznych).

- Puk, puk – kto to puka? Prawdziwa sztuka (stwarzanie okazji do aktywnego odbioru dzieł sztuki, rozwijanie kreatywności, poczucia estetyki, stymulowanie myślenia symbolicznego, abstrakcyjnego, wdrażanie do aktywnego korzystania z dóbr kultury).

- Mogę i chcę więcej – rozwijamy talenty dziecięce (rozwijanie preorientacji zawodowej, budowanie wiary we własne siły, rozwijanie zainteresowań).


Jeśli już zaczynają przychodzić Wam do głowy pomysły na innowacje w placówkach, to notujcie skrupulatnie, a gdy już wszystko się wyklaruje, w kilku prostych krokach wprowadź zmiany w życie.

Krok 1
Zgłoś dyrektorowi w formie pisemnej chęć wdrożenia innowacji. Zgłoszenie powinno zawierać: nazwę (tytuł) innowacji pedagogicznej, miejsce realizacji innowacji, rodzaj rozwiązań, jakich innowacja dotyczy (programowe, metodyczne, organizacyjne), termin realizacji innowacji pedagogicznej (data rozpoczęcia i termin zakończenia innowacji), oddział/oddziały lub grupę/grupy uczniów, które będą objęte działaniami innowacyjnymi, opis innowacji – schemat (nie ma obowiązującego wzoru) opisu poniżej:

1. Tytuł innowacji (kilka proponowałam wcześniej).
2. Rodzaj innowacji (np. programowa, metodyczna, organizacyjna, mieszana).
3. Autor/autorzy.
4. Termin realizacji innowacji (rok szkolny, cykl kształcenia).
5. Czas trwania – określenie daty rozpoczęcia i zakończenia.
6. Uczniowie objęci innowacją (oddział, oddziały, grupy uczniów).
7. Szczegółowe założenia innowacji (uzasadnienie potrzeby wprowadzenia zmian, określenie, co jest nowatorskim działaniem w opracowanej innowacji w odniesieniu do dotychczasowego procesu edukacyjnego, cele ogólne, cele szczegółowe, spodziewane efekty).
8. Zwięzły opis:
• treści edukacyjnych,
• organizacji przebiegu innowacji,
• metod.
9. Niezbędne warunki do osiągnięcia założonych celów innowacji (to, co wymaga jakiejś zmiany zanim rozpoczniemy innowację np. organizacja przestrzeni).
10. Sposoby ewaluacji (terminy, metody, narzędzia, sposób przedstawienia i wykorzystania wyników).
11. Załączniki:
• np. scenariusze spotkań, autorskie karty pracy, ankiety ewaluacyjne.
12. Bibliografia.


Krok 2
Jeśli, a na pewno tak będzie, innowacja spełnia warunki, jest zasadna, celowa, mówiąc wprost – trafiona, dyrektor zatwierdza ją do realizacji. Pamiętaj, że dyrektor może skonsultować pomysł innowacji z innym ekspertem, np. metodykiem. Możesz go uprzedzić dołączając do dokumentacji z kroku 1 np. opinię metodyka.


Krok 3
Pozostaje tylko przedstawić innowację na posiedzeniu rady pedagogicznej, by ta podjęła uchwałę o jej wprowadzeniu.


I do dzieła!







Czytaj dalej »

Freblowska majówka

30 kwietnia 2019

Dajemy przestrzeń i czas roślinom do odpowiedniego wzrostu (…) Dlaczego więc dzieci traktujemy jak wosk, czy glinę, którą można modelować tak, jak się chce? (Froebel, 1908, s. 8)

Zbliża się wyczekiwana przez wszystkich majówka – dni wolne od pracy, czas relaksu, odprężenia. Maj – dla wszystkich zafascynowanych filozofią pedagogiczną F. Froebla to doskonały miesiąc na refleksję i praktykę. Wszystko rozkwita w promieniach słońca i kroplach wiosennego deszczu. Ogródki działkowe tętnią życiem, pielęgnowane przez gorliwych właścicieli. 

Zastanówmy się, czy my – nauczyciele freblowscy – jesteśmy wystarczająco dobrymi ogrodnikami w naszym przedszkolnym świecie. W koncepcji Froebla znaleźć można wiele analogii i inspiracji naturalizmem bliskim humanizmowi. Zgodnie z tymi nurtami wybitny pedagog podkreśla konieczność zjednoczenia się i zrozumienia natury, bowiem wszelkie obserwowalne zjawiska wytłumaczyć można działaniem praw przyrody. 

Tak też proces edukacji porównywany jest przez Froebla do opieki nad ogrodem. Nauczyciel – jako ogrodnik – pielęgnuje rośliny, eliminuje wszelkie szkodliwe czynniki, ale nie ingeruje w ich strukturę – pozwala im naturalnie rozkwitać, rozwijać się. Kierując się taką freblowską analogią warto zdefiniować, czym we współczesnej, tworzonej przez nas rzeczywistości edukacyjnej są czynniki wspierające lub blokujące rozwój dziecka.

Tak jak roślina do wzrostu potrzebuje ziemi, wody i słońca, tak nasi wychowankowie do optymalnego rozwoju potrzebują:
  • bezpieczeństwa emocjonalnego - zaserwujmy im zabawy integracyjne z darem 1, 2, tygodniowe powitanki freblowskie, zabawy relaksacyjne w nurcie pedagogiki freblowskiej itd.;
  • bezpiecznej przestrzeni - odpowiednio zaaranżujmy i wyposażmy kąciki w akcesoria dostępne dla dzieci, nie twórzmy barier pomiędzy tym, co dla nauczyciela, a tym co dla dziecka, nie przesadzajmy z dekoracjami – często rozpraszają one uwagę przedszkolaków;
  • inspirujących zajęć i zabaw - pomogą tu teatrzyki stolikowe, twórcze prace ręczne, zabawy konstrukcyjne z darami;
  • wolności - tutaj niech nam przyświecają wskazówki wybitnych freblanek: Marii Weryho i Justyny Strzemeskiej, które apelują o nie wtrącanie się do zabaw dziecięcych, dopóki przedszkolaki są nimi pochłonięte, jak również o nie wyręczanie dzieci w rozwiązywaniu problemów; te dwa aspekty w okresie wczesnego dzieciństwa są podstawą do budowania dziecięcej autonomii;
  • kontaktu z naturą - nieodłącznym elementem procesu wychowania w ogródkach freblowskich były zajęcia w plenerze, kontakt z naturą. W swoich notatkach sam Froebel wspomina, że ogród to nie tylko symbol. Praca w ogrodzie ma ogromne znaczenie dla fizycznego, intelektualnego, społecznego i emocjonalnego rozwoju dziecka. Pierwotna idea Froebla wskazywała, by każde dziecko miało w ogrodzie własną roślinę, za którą miałoby być odpowiedzialne. Wyhodowane rośliny i owoce dzieci ofiarowywały sobie wzajemnie jako „dary natury”. Jednocześnie wspominał Froebel, że „nie ma nic piękniejszego niż wyraz twarzy dziecka widzącego produkt swojej pracy, troski, opieki (za: Liebschnerr, 1992, s. 39).);
  • „istotnego wychowawcy”, który „ciągle wykazuje się w roli dwoistej, działa i wyczekuje, stanowi i daje wolność (…)” (Strzemeska, Weryho, 1895, s. 36);


Życzę nam wszystkim, byśmy byli „istotnymi wychowawcami”, ogrodnikami, którzy z troską i uważnością pielęgnują i obserwują każdy kwiat… Niech majówka będzie czasem refleksji, zachwytu i radości z tego, co zostało nam powierzone.



Literatura:
1. Bilewicz-Kuźnia B., Kustosz S., Małek K., Program Wychowania Przedszkolnego Dar Zabawy, Froebel.pl, Lublin 2017.
2. Liebschner J., A child’s work. Freedom and guidance in Froebel’s educati onal theory and practice, The Luterworth Press, Cambridge 2006.
3. Weryho-Radziwiłłowiczowa M., Metoda wychowania przedszkolnego. Podręcznik dla wychowawców, Lwów-Warszawa 1930. 

Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia